Patryk Zaborowski, trener klubu kickboxingu Rebelia w Kartuzach, opowiada o swojej pasji do sportów walki, trudnych początkach i obecnych sukcesach na arenie krajowej i międzynarodowej. Dzięki zaangażowaniu i determinacji, jego klub stał się miejscem, które zrzesza miłośników sportów walki, oferując szeroki wachlarz dyscyplin i treningów dla różnych grup wiekowych.
Jak narodził się pomysł na otwarcie klubu Rebelia w Kartuzach?
Pomysł na sporty walki zrodził się z czasem, kiedy trenowałem kickboxing w Gdańsku. Z biegiem lat zacząłem zdobywać różnego rodzaju tytuły. Najpierw brązowy medal mistrzostw Polski, a później tytuł mistrza Polski. Moje sukcesy na arenie międzynarodowej sprawiły, że postanowiłem utworzyć własną sekcję i centrum sportów walki w Kartuzach. Chciałem stworzyć miejsce, gdzie ludzie będą mogli wybierać dyscyplinę, którą chcieliby trenować.
Czy początki były dla Was bardzo trudne?
Jak większość klubów, nasze początki były trudne. Spotykaliśmy się w gimnazjum nr 3, teraz to szkoła podstawowa nr 1 na ulicy Piłsudskiego. Na pierwsze treningi przychodziły tylko cztery osoby, nie mieliśmy sprzętu ani funduszy na wynajem sali. Spotykaliśmy się, aby wymieniać się wiedzą i trenować, choć brakowało nam podstawowego wyposażenia. Jednak z czasem, dzięki zaangażowaniu i pasji, grupa się powiększała i udało nam się zdobyć środki na zakup sprzętu.
Czym wyróżnia się Kaszubskie Centrum Sportu Walki?
Kaszubskie Centrum Sportu Walki zrzesza miłośników kickboxingu i mieszanych sztuk walki. W centrum działają dwie wyróżniające się drużyny: Rebelia Kartuzy i Fantom. Oprócz sportów walki oferujemy również zajęcia fitness, crossfit i treningi dla dzieci. Planujemy też otworzyć sekcję boksu ze względu na duże zainteresowanie pięściarstwem.
W jakim przedziale wiekowym zawodnicy mogą trenować w Waszym klubie?
W naszym klubie mamy dwie grupy wiekowe. Dzieci od 6 do 12 roku życia oraz młodzież i dorosłych trenujących kickboxing i MMA. Grupy są podzielone na początkujące, średniozaawansowane i zaawansowane.
Jakie wydarzenia sportowe i osiągnięcia klubowe z tego roku wspomina Pan najlepiej?
W tym roku zostaliśmy drużynowymi mistrzami Polski w formule ringowej Low-kick w grupie wiekowej junior i młodzieżowej. To dla nas największe osiągnięcie na krajowej arenie. W przeszłości byliśmy również osiemnastą drużyną na Pucharze Świata spośród 350 sklasyfikowanych ekip. Te sukcesy są dla nas ogromnym powodem do dumy.
Jest Pan trenerem polskiej kadry. Jakie są Pana doświadczenia w tej dziedzinie?
Jestem trenerem Kadry Polski Seniorów w Kickboxingu Kick-light. Praca z orzełkiem na piersi jest czymś wyjątkowym, coś o czym marzyłem. Praca dla Rzeczpospolitej Polskiej ma dla mnie wyjątkowy wymiar. Z Kadrą Kick-light nieprzerwanie zdobywamy lokaty medalowe podczas Mistrzostw Europy czy Świata. W zeszłorocznych MŚ kadra prowadzona przeze mnie zdobyła drugą lokatę na świecie w klasyfikacji medalowej. Równie dobrze radzi sobie drużyna Rebelii Kartuzy. Na mapie Kickboxingu Kaszubi rozpoznawani są jako nieustępliwa drużyna. Byliśmy siedem razy drużynowym mistrzem Polski, co potwierdza naszą silną pozycję w Kickboxingu.
Jakie są Wasze plany na przyszłość?
Aktualnie przygotowujemy się do Pucharu Świata, na który jedzie pięciu naszych zawodników. Podczas tego turnieju będę również pełnił funkcję trenera reprezentacji Polski i będziemy starać się zdobyć kwalifikacje na tegoroczne mistrzostwa Europy w Atenach. Mam nadzieję że do Grecji zakwalifikuje się któryś z zawodników Rebelii .
Czy kickboxing ma szansę stać się dyscypliną olimpijską?
Mamy nadzieję, że MKOL, czyli Międzynarodowy Komitet Olimpijski, w końcu przyjmie kickboxing jako dyscyplinę olimpijską. Co cztery lata czekamy na tę decyzję, jednak zawsze jakaś inna dyscyplina nas wyprzedza. Mamy nadzieję, że w przyszłości się to zmieni. To byłoby naprawdę coś.
Z jaką grupą wiekową najlepiej się Panu pracuje jako trenerowi?
Najlepiej pracuje mi się z kadrą klubu, w której wielu zawodników zaczynało swoją przygodę od podstaw i rozwijało się pod moim okiem. Obowiązki trenerskie w naszym centrum są podzielone pomiędzy różnych instruktorów, co pozwala na skuteczne zarządzanie i rozwijanie talentów w różnych sekcjach.
Czy po tak długim czasie można mówić jeszcze o tym sporcie jako o Pana pasji?
Oczywiście, że tak. Wiadomo, że bywają ciężkie chwile, ale kocham to, co robię, i sprawia mi to ogromną satysfakcję. Jako trener kadry narodowej i szkoleniowiec Rebelii mam na swojej głowie szeroki zakres obowiązków i odpowiedzialności. Do klubu przychodzę zawsze z zapałem, gotowy do działania a moja pracę wypełnia pasja, dzięki czemu nie czuję, że jestem w pracy . Spędzam tu miło czas, który naprawdę szybko leci. Coś, co robi się z pasji i serca, nigdy się nie nudzi. Chciałbym najdłużej, jak to tylko możliwe zarażać moją miłością do sportu coraz to większe grono ludzi.
Tego więc życzymy. Dziękuję za wywiad.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze