Reklama

Czy kartuscy lekarze powinni obawiać się utraty pracy?

17/10/2007 12:37
Lekarze i pielęgniarki boją się utraty pracy, ponieważ z rozmów prowadzonych między Szpitalem Rejonowym w Kartuzach a starostwem wynika, że kartuska placówka zdrowia ma ulec likwidacji. W jej miejsce planuje się powołanie spółki pod nazwą Powiatowe Centrum Zdrowia w Kartuzach. Czy tak się stanie, dowiemy się już jutro podczas IX Sesji Rady Powiatu Kartuskiego.

12 października kartuscy lekarze i pielęgniarki przygotowali pismo do starosty kartuskiego. Uważają, że z rozmów z władzami powiatu wynika jasno, że szpital zostanie zlikwidowany, a "na jego gruzach" zostanie powołana spółka z o.o. pod nazwą Powiatowe Centrum Zdrowia w Kartuzach.

- Powiedziano nam, że likwidacja jest etapem przekształcenia i jest tylko formalnością - oznajmił Konrad Rogala, przewodniczący Oddziału Terenowego OZZL w Kartuzach. - Dla osób, które pracują dzisiaj i będą nadal pracowały w spółce, to faktycznie będzie tylko formalność. Natomiast w zupełnie inne sytuacji znajdzie się ta część lekarzy i pielęgniarek, z którymi nie zostaną podpisane nowe umowy. W tym wypadku chcielibyśmy wiedzieć o tym wcześniej, żeby móc szukać pracy gdzie indziej.

- Nie przewidujemy wielkich redukcji - stwierdził Juliusz Zielonka, członek zarządu Starostwa Powiatowego w Kartuzach. - Poza tym w ogóle nie mówi się o zwolnieniach wśród białego personelu, co najwyżej może być to reorganizacja dotycząca administracji. Są to naprawdę niewielkie zmiany. W pierwszej kolejności będą to osoby w wieku emerytalnym, bo takich jest sporo w szpitalu. Będzie to również zależało od osobistych decyzji lekarzy i pielęgniarek - czy będą chcieli pracować w tej spółce, czy też nie.

W momencie, kiedy powstanie spółka, wszyscy lekarze dostaną wypowiedzenia. Następnie prawdopodobnie część pracowników szpitala zostanie przyjęta na nowo.

- Nieoficjalnie wiemy, że przygotowano plan, w którym była między innymi mowa o redukcjach zatrudnienia i o likwidacji części działów - powiedział Konrad Rogala. - Pani starosta powiedziała, że nie może tego udostępnić, ponieważ wkradły się tam błędy. A skoro wkradły się błędy, to dlaczego kontynuują to, aby ta spółka powstała. Czujemy się oszukiwani. Uważamy, że jeżeli ktoś ma czyste ręce i robi coś w dobrej wierze, to nie musi tego trzymać w tajemnicy.

Ponadto lekarze obawiają się, że utracony zostanie certyfikat ISO, o który kartuski szpital tak bardzo się starał.

- Na uroczystości nadania ISO, korzystając z okazji, zapytałem audytorkę, czy jest możliwość jego zachowania - powiedział Juliusz Zielonka. - Odpowiedziała, że tak. Jedynie ograniczy się to do zmian kosmetycznych, m.in. zmiany podmiotu. Bo przecież tak naprawdę zakres usług świadczonych będzie taki sam.

Wiele osób obawia się prywatyzacji kartuskiego szpitala.

- Bardziej właściwym słowem byłoby "komunalizacja" - oznajmił Juliusz Zielonka. - Po jego restrukturyzacji powstanie spółka, ale z ograniczoną odpowiedzialnością. Jej stuprocentowym udziałowcem ma być powiat. Czyli tu nie ma podmiotu prywatnego, a więc w ogóle nie można mówić o prywatyzacji.

Władze powiatu chcą, aby szpital startował "z czystym kontem". W tym wypadku powiat zamierza wziąć na swoje barki 15 mln zadłużenia, które będzie stopniowo spłacał przez najbliższe kilka lat.

- Musimy nasz szpital postawić na nogi, żeby mógł konkurować z innymi - oznajmił Juliusz Zielonka. - Ponadto ma się zmienić forma zarządzania, tzn. że każdy oddział będzie dokładnie rozliczany z zysków. Ta nowa spółka nie może generować długów. Natomiast wypracowane zyski zostaną przeznaczone na lepsze uposażenia dla pracowników i na nowy sprzęt. My nie będziemy zabierać zysków spółki, tylko będziemy je przeznaczać na rozwój. W pewnym sensie zyska też państwo, bo podwyższy się poziom usług medycznych, ponieważ wszyscy będą się starać. Ponadto spółka będzie też świadczyć usługi komercyjne, do których do tej pory szpital nie miał prawa. Dlaczego ludzie mają czekać w nieskończoność, jeżeli ich stać na to, żeby zapłacić. Jednak w dalszym ciągu kartuski szpital będzie finansowany przez Narodowy Fundusz Zdrowia.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2007-10-17 22:28:24

    Chyba niektórzy tu przesadzają. Skoro można będzie legalnie wykonać badania, na które kogoś stać, i taka osoba nie musi czekać w kolejce na badania refundowane z NFZ, to powinno nam to jak najbardziej pasować, bo przychód z tych badań będzie wpływał na jakość sprzętu, płace personelu i brak konieczności korumpowania tegoż personelu... Z drugiej strony personel szpitala chyba powinien dać sobie na wstrzymanie. Skoro pracodawca chce zrobić coś ze "swoim przedsiębiorstwem", to załoga może czekać jedynie na jego decyzję :P. Wydaje mi się, że spełnia się to, co częściowo twierdziłem. Gdy związki zawodowe wchodzą na głowę, to trzeba coś z tym zrobić. Może po zmianie nie będzie możliwości wymuszania zmian na "pracodawcy"? :rolleyes: Pozdrawiam, Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaz - niezalogowany 2007-10-17 17:37:45

    Nie doczytałem stoi jak wół, jestem załamany, toć dług ktory będą płacić jeszcze moje ( i was drodzy koledzy i koleżanki) wnuki. Jest jeszcze wyjście, moze przerzucimy ten dług na prywatne konta zarządu, toć oni nam to uczynili. Może jakiś ruch oddolny - opłacimy adwokata i udowodnimy. Z tym ostatnim milionem nie będzie problemu, starosta zdecydowała wydać pieniądze, których nie miała i których wydac nie miała prawa (sama tak mówiła, że już lezy projekt ustawy, na podstawie której będzie mozna tak zrobic, problem w tym ze ona już tak zrobiła). Jak poszukamy to znajdzie się sposób na te pozostałe 14mln.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    WK - niezalogowany 2007-10-17 16:49:08

    cytat "Władze powiatu chcą, aby szpital startował "z czystym kontem". W tym wypadku powiat zamierza wziąć na swoje barki 15 mln zadłużenia, które będzie stopniowo spłacał przez najbliższe kilka lat. "

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości