Reklama

Czy nasze samorządy potrafią być transparentne? Sprawdziliśmy

Jawność życia publicznego w Polsce gwarantuje ustawa zasadnicza. Kandydaci do objęcia władzy obiecują, że za ich rządów nie będzie tajemnic. Niestety wielu z nich zapomina o tym już po przekroczeniu progu urzędu. Sprawdziliśmy jak z obowiązków informacyjnych wywiązują się samorządy powiatu kartuskiego.

W naszej pracy na bieżąco zwracamy się do instytucji samorządowych z wnioskami o udzielenie informacji. Zdarza się jednak, że nasze zapytania są ignorowane. Nieraz pomimo precyzyjnego sformułowania pytań urzędnicy odpowiadają nie na temat lub czy zasłaniają się ochroną danych osobowych i tajemnicą przedsiębiorstw. Nie raz przekonaliśmy się o tym, że o informacje publiczne trzeba walczyć sądzie.

W związku z gorącym okresem kampanii wyborczej i licznymi sygnałami o finansowaniu kampanii ze środków publicznych, postanowiliśmy sprawdzić ile środków i dla kogo przeznaczyły nasze samorządy na promocję w mediach. Przy okazji mamy zamiar zbadać wpływ samorządowych pieniędzy na niezależność mediów. W tym celu zwróciliśmy się do wszystkich urzędów o udostępnienie informacji na temat wydatków na promocję.

Niektóre samorządy zrozumiały nasz wniosek i odpowiedziały na niego w terminie. Jedynym samorządem, od którego nie otrzymaliśmy żadnej odpowiedzi jest powiat kartuski.

Rzecznik prasowy gminy Żukowo już na drugi dzień po otrzymaniu zapytania skontaktował się z nami, by ustalić formę przekazania nam wnioskowanych danych. Ostatecznie Sylwia Kubryńska osobiście dostarczyła nam wszystkie materiały.

Urzędnicy w kartuskim magistracie są najwidoczniej przepracowani, bo "z powodów organizacyjnych" będą mogli nam odpowiedzieć dopiero za miesiąc. Dodajmy, że Urząd Miejski w Kartuzach obsługuje podobną ilość spraw, co Żukowo.

W czasie nie mogła wyrobić się też gmina Przodkowo i przedłużyła termin udostępnienia informacji o dwa tygodnie. Z kolei żadnych trudności z odpowiedzią nie miały gminy Sierakowice, Stężyca i Chmielno. Sekretarz tej ostatniej również pofatygował się osobiście.

Nasz wniosek sprawił z kolei ogromny kłopot gminie Somonino. Urzędnicy, którzy go analizowali, najwyraźniej mieli problem z przeczytaniem go ze zrozumieniem. Nie mamy przecież podstaw podejrzewać, że chcieliby ukryć przed opinią publiczną jakie media urząd sponsoruje. Otrzymaliśmy tylko informację, ile wydano na promocję w kolejnych latach. Mimo ponowienia zapytania, otrzymaliśmy tą samą odpowiedź.

Pierwotnie nasz wniosek sprawił też problem gminie Sulęczyno, która wskazała, że "merytoryczne jego rozpatrzenie wymaga przeprowadzenia czasochłonnego postępowania wyjaśniającego oraz dokonania wnikliwej oceny treści pytań pod kątem ich zgodności z przepisami ustawy o dostępie do informacji publicznej oraz innych przepisów prawa". Stwierdzenie tego samorządowi zajęło 13 dni. Zwróciliśmy uwagę, że oparte jest ono na błędnej podstawie prawnej, dzięki czemu otrzymaliśmy informację już następnego dnia.

Informacje, które otrzymaliśmy od urzędów, opracujemy i podamy wkrótce.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości