Jeszcze początek minionego tygodnia mógł nieść nadzieję, że Pomorze wychodzi z pandemii koronwirusa. Liczba ozdrowieńców znacząco przerastała liczbę nowych zakażeń. Zaledwie parę dni później pojawiły się jednak dwa nowe ogniska zakażeń. Czy to już czas na życie bez koronawirusa? Czy aby nie za szybko zapominamy o zagrażającym życiu patogenie, który dwa miesiące temu zamknął nas wszystkich w domach?
- Proszę o interwencję. Jest to dość istotna kwestia dotycząca nas wszystkich, czyli zdrowia i bezpieczeństwa. Niektórzy źle pojmują luzowanie restrykcji. W okolicach estrady przy ulicy Klasztornej gromadzi się młodzież, grupy młodzieży można także spotkać w skateparku. Gromadzą się tam często i liczne grupy młodzieży - alarmuje jeden z naszych Czytelników.
- Gdzie są rodzice tych dzieci? Czy policja lub straż miejska kontroluje takie miejsca? - pyta.
W takich sytuacjach warto postawić jeszcze jedno pytanie. Czy to już czas na życie bez świadomości o możliwości zakażenia koronawirusem? Czy Pomorze wychodzi z pandemii COVID-19? Czy najgorsze już za nami? Czy zmniejszająca się liczba nowych zakażeń jest tylko złudnym przekonaniem o końcu pandemii? Czy można lekceważyć zakazy i nakazy bez konsekwencji?
Przypomnijmy, że w Polsce pierwszy przypadek koronawirusa potwierdzono 4 marca. W województwie dwa pierwsze przypadki zdiagnozowano niespełna dwa tygodnie później - 14 marca. Do dziś na Pomorzu patogen wykryto u 531 osób. Kartuskim tzw. pacjentem zero był ponad 70-letni mieszkaniec gminy Żukowo, u którego koronawirusa potwierdzono 17 marca. Do chwili obecnej zachorowało 27 mieszkańców powiatu kartuskiego.
Jak wygląda sytuacja obecnie? Na 531 zachorowań w województwie pomorskim zmarło 30 osób, a 357 wyzdrowiało. Obecnie hospitalizowanych jest 61 osób, a 79 przebywa w izolacji domowej. W powiecie kartuskim na 27 potwierdzonych przypadków zakażeń koronawirusem, 21 osób wyzdrowiało.
Te dane mogą więc nieść nadzieję, na to, że Pomorze wychodzi z koronawirusa. Szczególnie początek minionego tygodnia, kiedy to liczba tzw. ozdrowieńców znacząco przerastała liczbę nowych zachorowań. Kilka dni później pojawiły się jednak aż dwa nowe ogniska zachorowań na COVID-19. Tylko w sobotę potwierdzono dziesięć nowych zakażeń i odnotowano zgon. Ozdrowień było tylko pięć.
Tylko więc czas pokaże w jakim kierunku będzie rozwijała się epidemia w kraju, w województwie pomorskim i naszym powiecie. Dlatego warto stosować się do zakazów i nakazów, pamiętać o częstym myciu rąk, stosowaniu zasady ograniczonego zaufania i dystansu społecznego.
Koronawirus - to warto wiedzieć:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
ale pan premier mówi że to są zalecenia a nie nakazy.
Korona na Pomorzu kończy się ,jak zresztą każda grypa sezonowa.
W powiecie kartuskim raptem aż 6 chorych na 140 tys. mieszkańców.
Trzeba zacząć żyć normalnie,a nie ciągle straszyć ludzi ...
Interwencja w takim przypadku jest bez sensu !
Skończcie już z tym popłochem, o jakimś wirusie ,pandemi i bóg wie co jeszcze. Robią ludziom wode z mózgu.
ale pan premier mówi że to są zalecenia a nie nakazy.
Korona na Pomorzu kończy się ,jak zresztą każda grypa sezonowa.
W powiecie kartuskim raptem aż 6 chorych na 140 tys. mieszkańców.
Trzeba zacząć żyć normalnie,a nie ciągle straszyć ludzi ...
Interwencja w takim przypadku jest bez sensu !
Skończcie już z tym popłochem, o jakimś wirusie ,pandemi i bóg wie co jeszcze. Robią ludziom wode z mózgu.