Około dziesięciu osób stojących w bliskiej od siebie odległości, osoby nie przestrzegające zasad dwumetrowej odległości - to scenki, które w sobotę na stoiskach przy ul. Piwnej zobaczył jeden z naszych Czytelników.
Choć samo targowisko w Sierakowicach pozostaje zamknięte w związku z zagrożeniem epidemiologicznym, to w dni targowe w jego pobliżu działają stragany oferujące m.in. warzywa i płody rolne.
Jeden z naszych czytelników przejeżdżając w sobotni poranek przez ul. Piwną w Sierakowicach, zaobserwował, że robiący tam zakupy klienci nie przestrzegają zasad i obostrzeń, które wprowadzono, by ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii. Sytuację zarejestrował kamerką samochodową:
Przypomnijmy, że zgodnie z nowymi obostrzeniami na bazarach i targowiskach w kolejce do jednego straganu mogą stać trzy osoby. Należy też przestrzegać takich obostrzeń jak: ograniczenie kontaktów bezpośrednich (zachowanie należytej odległości 2 metry), stosowanie środków dezynfekujących, unikanie przebywania ludzi w skupiskach.
Miejsce patrolowali również policjanci. Jak informuje asp. Piotr Gdaniec, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, w czasie gdy mundurowi kontrolowali okolice ul. Piwnej, nie odnotowano żadnych nieprawidłowości, klienci przestrzegali zasad, co do odległości oraz liczby osób przy stoiskach.
Przeczytaj także:
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
A czy uważny czytelnik, zatrzymał się i udzielił dobrej rady ludziom, którzy stali zbyt blisko siebie?
Niedawno było zdarzenie, że przechodzeń wezwał straż pożarną i czekał na ich przyjazd, na szczęście to było tylko kopcenie z komina, wystarczyło, że właściciel wygasił palenisko, ale postawa podobna do tego czytelnika. Gdyby tam był faktycznie pożar, to by stał i czekał na nie wiadomo co i obserwował, zamiast czym prędzej budzić domowników, nim przyjedzie straż.
Najważniejsze by być w porządku wobec innych, i traktować ich tak jak sam byś chciał być traktowany.
Ludzie chcieli przeżyć.. przypominam że jedzenie jest potrzebne do życia... A ten jeździ i nagrywa...
Jak widać szmalcownictwo kwitnie, donoszenie na ludzi bo chcą kupić jedzenie jak widać ohydnym donosicielom nie pasuje, co za ścierwo musi być z tego szmalcownika !!! Pewnie z komuny tak mu zostało, czerwonoarmiście !! Komuchy siedźcie w domach !!!
W Warszawie na Placu Piłsudskiego też złamano obostrzenia i to za przyzwoleniem i przy pełnej aprobacie milicji (nie pomyliłem się). No i co? Może choremu można więcej..
A w autobusach jaka odległość?proszę nagrac
W innych miastach targowiska jakoś są czynne
Czarna owca z samochodu. Burak.
Ten typek co nagrywał nie powinien przypadkiem dostać mandatu do 30 tyś. za nieuzasadnione kręcenie się po Sierakowicach. Film powinien być chyba dowodem w sprawie.
A czy uważny czytelnik, zatrzymał się i udzielił dobrej rady ludziom, którzy stali zbyt blisko siebie?
Niedawno było zdarzenie, że przechodzeń wezwał straż pożarną i czekał na ich przyjazd, na szczęście to było tylko kopcenie z komina, wystarczyło, że właściciel wygasił palenisko, ale postawa podobna do tego czytelnika. Gdyby tam był faktycznie pożar, to by stał i czekał na nie wiadomo co i obserwował, zamiast czym prędzej budzić domowników, nim przyjedzie straż.
Najważniejsze by być w porządku wobec innych, i traktować ich tak jak sam byś chciał być traktowany.
Ludzie chcieli przeżyć.. przypominam że jedzenie jest potrzebne do życia... A ten jeździ i nagrywa...
Jak widać szmalcownictwo kwitnie, donoszenie na ludzi bo chcą kupić jedzenie jak widać ohydnym donosicielom nie pasuje, co za ścierwo musi być z tego szmalcownika !!! Pewnie z komuny tak mu zostało, czerwonoarmiście !! Komuchy siedźcie w domach !!!