Reklama

Czy przy targowisku w Sierakowicach łamane są obostrzenia dot. koronawirusa?

Około dziesięciu osób stojących w bliskiej od siebie odległości, osoby nie przestrzegające zasad dwumetrowej odległości - to scenki, które w sobotę na stoiskach przy ul. Piwnej zobaczył jeden z naszych Czytelników.

Choć samo targowisko w Sierakowicach pozostaje zamknięte w związku z zagrożeniem epidemiologicznym, to w dni targowe w jego pobliżu działają stragany oferujące m.in. warzywa i płody rolne.

Jeden z naszych czytelników przejeżdżając w sobotni poranek przez ul. Piwną w Sierakowicach, zaobserwował, że robiący tam zakupy klienci nie przestrzegają zasad i obostrzeń, które wprowadzono, by ograniczyć rozprzestrzenianie się pandemii. Sytuację zarejestrował kamerką samochodową:

Reklama

Przypomnijmy, że zgodnie z nowymi obostrzeniami na bazarach i targowiskach w kolejce do jednego straganu mogą stać trzy osoby. Należy też przestrzegać takich obostrzeń jak: ograniczenie kontaktów bezpośrednich (zachowanie należytej odległości 2 metry), stosowanie środków dezynfekujących, unikanie przebywania ludzi w skupiskach.

Miejsce patrolowali również policjanci. Jak informuje asp. Piotr Gdaniec, p.o. oficera prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, w czasie gdy mundurowi kontrolowali okolice ul. Piwnej, nie odnotowano żadnych nieprawidłowości, klienci przestrzegali zasad, co do odległości oraz liczby osób przy stoiskach.

Reklama

Przeczytaj także:

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Groza - niezalogowany 2020-04-09 15:06:46

    A czy uważny czytelnik, zatrzymał się i udzielił dobrej rady ludziom, którzy stali zbyt blisko siebie?
    Niedawno było zdarzenie, że przechodzeń wezwał straż pożarną i czekał na ich przyjazd, na szczęście to było tylko kopcenie z komina, wystarczyło, że właściciel wygasił palenisko, ale postawa podobna do tego czytelnika. Gdyby tam był faktycznie pożar, to by stał i czekał na nie wiadomo co i obserwował, zamiast czym prędzej budzić domowników, nim przyjedzie straż.
    Najważniejsze by być w porządku wobec innych, i traktować ich tak jak sam byś chciał być traktowany.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    gość 2020-04-09 21:10:24

    Ludzie chcieli przeżyć.. przypominam że jedzenie jest potrzebne do życia... A ten jeździ i nagrywa...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Pisiorek - niezalogowany 2020-04-10 11:47:13

    Jak widać szmalcownictwo kwitnie, donoszenie na ludzi bo chcą kupić jedzenie jak widać ohydnym donosicielom nie pasuje, co za ścierwo musi być z tego szmalcownika !!! Pewnie z komuny tak mu zostało, czerwonoarmiście !! Komuchy siedźcie w domach !!!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości