Reklama

Tysiąc motocyklistów zakończyło sezon w Mściszewicach

Zlot motocyklowy kończący sezon w Mściszewicach to już tradycja. W tegorocznej, trzynastej edycji wzięło udział tysiąca miłośników dwóch kółek i nie tylko. W sumie w Mściszewicach w niedzielne popołudnie można było podziwiać około czterystu maszyn - motocykli, jak również quadów. Warto także dodać, że jeden z motocyklistów ufundował ołtarz w kształcie motocykla. W czerwcu na ścianie wiaty zawisł z kolei krzyż w kształcie motocykla w wykonaniu tego samego pasjonata jednośladów.

Zlot motocyklowy w Mściszewicach tradycyjnie rozpoczęto mszą świętą na placu nieopodal kościoła w Mściszewicach. Po nabożeństwie motocykliści przejechali przez Klukową Hutę, do Stężycy i przez Gapowo powrócili do Mściszewic. Tam miłośnicy dwóch kółek mogli podziwiać zarówno nieco starsze, jak i najnowsze modele maszyn. Poza motocyklistami pojawili się także fani quadów. Na wszystkich czekał też poczęstunek.

Tegoroczna, trzynasta edycja zlotu po raz kolejny przerosła najśmielsze oczekiwania organizatorów pod względem frekwencji. Wzięło w niej udział około tysiąca motocyklistów. 

Reklama
- Z roku na rok zarówno wspólna inauguracja sezonu, jak i jego zakończenie cieszy się coraz większym zainteresowaniem. Podczas niedzielnego zlotu jest z nami około tysiąca osób.  Przyjechali do nas motocykliści z całej Polski, a nawet i Niemiec. Jesteśmy dumni, że tyle osób chce do nas przyjeżdżać. Jest to dla nas wielka radość, ale też mobilizacja do organizacji kolejnych zlotów. Te zloty są dla nas wspólnym czasem modlitwy, relaksu i wymiany poglądów  - przyznaje Arkadiusz Wiczkowski, jeden z organizatorów wydarzenia. 
Arkadiusz WiczkowskiArkadiusz Wiczkowski

- Jeden z motocyklistów zrobił nam wszystkim niespodziankę. W czerwcu, podczas otwarcia sezonu, na ścianie wiaty zawisł krzyż w kształcie motocykla, który wykonał nasz kolega. Wówczas wiedzieliśmy o jego pomyśle. Dziś przywiózł z sobą ołtarz w kształcie motocykla. Jest piękny. Dziękujemy naszemu koledze za taki dar - dodaje. 

Reklama

Warto także dodać, że podczas mszy świętej wieńczącej sezon modlono się także za śp. Artura - 17-latka, który poniósł śmierć podczas piątkowego wypadku na motocyklu na trasie Bącz - Mirachowo. Na zakończenie nabożeństwa głos zabrał także Piotr - o zdrowie którego modlono się podczas inauguracji sezonu. 

 

Organizatorami odbywającego się już po raz trzynastu zlotu są: ks. Marek Labudda, Arkadiusz Wiczkowski, Marek Stalka, Wiesław Spychalski, Jarosław Fierka i Maria Stencel.

- Dziękujemy policjantom oraz strażakom z terenu gminy Sulęczyno za zapewnienie bezpieczeństwa motocyklistom poprzez zabezpieczenie naszego przejazdu - podsumowuje Arkadiusz Wiczkowski.  

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości