Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
śmieci nie spalam, szkło-plastik-papier sortuje, uczę dzieci "poprawnego" zachowania, też nie raz podniosę śmieć z chodnika, myślę że to właśnie jest wychowanie proekologiczne :cool:
Szanowni Państwo, czytam Państwa opinie, cieszę się, że mój głos wywołał dyskusję, za którą dziękuję, ponieważ widzę, że stan Jezior Kaszubskich budzi niepokój nie tylko mój, ale także innych osób. Ponieważ jestem biologiem morza, a szerzej zbiorników wodnych, to wiem co mówię, twierdząc na podstawie znanych mi wyników badań i dyskusji przeprowadzonych z kolegami z Uczelni wyższych, że... stan większości Jezior Kaszubskich jest zły. Nie ma już czystych Jezior, a wszystko za sprawą naporu człowieka i traktowania Jeziora jak zbiornika z wodą, a nie żywego organizmu, złożonego ekosystemu, który powstaje latami, a zniszczyc go można bardzo szybko. Osoby, które próbowały mieć w domu akwarium, wiedzą, że nie wystarczy wlać wodę do zbiornika i wpuscić rybki i bedzie działać. Tylko nielicznym osobom z dużą wiedza i dociekliwością udaje się stworzyć zrównoważony ekosystem. Otóż uważam, że jest ostatni czas aby uratować Jeziora Raduńskie, a także inne jeziora kaszubskie. W wielu Państwa głosach, jest pewnie, uzasadnione oczekiwanie, że ktoś, urzędnik, instytucja, urząd za nas to załatwi, bo przecież płacę podatki, wybieram ich, to niech coś robią. Racja. Ale przytoczę dwa znane mi przykłady posta. Przykład 1. Znajomy mi profesor chirurgii, kiedy wybiera się na spacer po Kaszubach, zabiera ze soba plastikowy worek i idąc przez las zbiera śmieci, które nastepnie wywozi do Gdańska do śmietnika. Powiedzą malkontenci, ma za darmo wore i rękawiczki, bo zaoszczędził przy operacjach, to ma w czym zbierać. Przykład 2. Znajomy mi sąsiad, co rano pali śmieci wswoim piecu centralnego ogrzewania, plastikowe butelki, śmięci organiczne, a zyje z wynajmowania turystom pokoji. Po turystach sporo butelek PET, cos z nimi trzeba zrobić. Chociaż we wsi pojemnik na plastiki to szkoda chodzić, szkoda także traconej energii, szczególnie ze plastik dobrze sie pali. Tylko, któryś z turystówm gdy zachoruje na nowotwór, może dochodzić odszkodowania. Dwie osoby, dwaj obywatele, dwie postawy, która właściwa? PS Panie Stefanie, dziekuję za zrozumienie sensu kampanii i merytoryczne wsparcie. Pozdrawiam Bogusław Nedoszytko
@guliwer: Ale jak tylko wędkarz się pojawi to są od razu :P
A moze tak wlaczyc w to sprzatanie wlascicieli i dzierzawcow jezior jakos nie widac ich zainteresowania tematem
ja ogólnie to nie jestem przeciwna takim akcjom, ale niech już szkoła da dzieciom te rękawiczki, tym które ich nie przyniosły z domu , co do systematycznego sprzatania danego miejsca przez szkoły jestem przeciwna, i jeżeli szkoła do której pójdą moje dzieci będzie taką akcje organizować nie wyrażę zgody na udział w tym moich dzieci,
@kaz: zrozumiałem ;) mój sarkazm nie był skierowany do Ciebie lecz rodziców troche opatrzenie pojmujacych wychowanie działają oczywiscie w dobrej wierze co nie zmienia faktu że wychowują nieczułe na otoczenie diabełki wracając do tematu @kaz: dokładnie tak zrozumiałem pomysł pana Nedoszytko przeciwne głosy co poniektórych rodziców są dla mnie nieporozumieniem, może jestem za stary aby to zrozumieć :P i nie chodzi tutaj o rękawiczki ochronne bo te wydają sie oczywiste w kazdym tornistrze powinna być para takowych ........ oczywiście jeżeli rodzice są przewidujący gdybym w obecnych czasach miał dzieci w wieku szkoły podstawowej, na pewno bym dopilnował aby te rękawiczki w tornistrze mojego dziecka były ;)
Wybacz stefan ale nic z mojego postu nie zrozumiałeś, nigdzie nie napisałem ze rodzice maja wyreczać dzieci, tylko że nie maja się wyreczac we wszystkim jakimis instytucjami jak np szkoła. @emimamuska: Mówimy o wychowaniu proekologicznym, a nie o słuzbach komunalnych. Watpie zreszta aby jakas gmina podpisywała umowę na systematyczne sprzatanie wokół jezior.
kaz, kolezanka emimamuska ma racje ;) @emimamuska: rodzice są od sprzątania zabawek rozrzuconych w pokoju po zabawie rodzice są od wynoszenia worka ze smieciami bo a nuz dziecko by sie zabrudziło :P rodzice są od napyskowania sąsiadowi który mówi ze nasze dziecko wybiło mu szybe ....... to nic że je widział :P rodzice są od twierdzenia że tego kosza to nie ich dziecko kopało ...... rodzice są od zadbania aby ich dziecko nie zostało zamkniete w poprawczaku za pobicie menela na ławce w parku czy wyłudzanie kasy od rówieśników....... rodzice są od tego aby zaprzeczyć że to ich dziecko potem ich pobiło ....... za wychowanie pod kloszem miałem przykład takiego wychowania przez rodziców, jeszcze jak prowadziłem zakład i szkoliłem uczniów 15-to latek który zaparzył herbatę wsypując cała szklankę herbaty i zalewając to wodą który nie wiedział jak trzymać miotłę albo jak właczyć odkurzacz jak śniadania zapomniał nie potrafił sobie zrobić kanapki ....... papierki po batonach na ziemie ..... na pytanie kto to posprząta odpowiadał - a co nikt tu nie sprząta ....... po pół roku dopiero się usamodzielnił ....... w wieku 16 lat :P
jak już tak piszesz "od czego są rodzice" oczywiście od wychowywania dzieci a kto jest odpowiedzialny za oczyszczanie miasta?? odpowiednie do tego służby a nie dzieci :D
@emimamuska: My rodzice jesteśmy odpowiedzialni za swoje dzieci i niech tak zostanie. Jak pada ubieramy je inaczej, jak jest zimno tez inaczej, jak szkoła organizuje dyskoteke to dzieci tez przychodza ubrane inaczej itd. Jak sie troche interesujemy to wiemy, ze jest zbiórka smieci i ze nasze dziecko powinno załozyc rekawiczki robocze. Jak wszystko ma zapewniac szkoła to po co my jesteśmy.
co innego iść i jednego dnia w roku posprzątać, a co innego włączyć się w taka akcje żeby szkoła dbało o jezioro, to nie raz do roku . a co do rękawiczek wiem że są tanie, ale po dzieciach sprzątających ulice widać że mało które ma rękawiczki, skoro są takie tanie niech im szkoła je zapweni a nie gołymi rękami zbierają śmieci. dzieci lubia takie akcje bo w tych dniach nie ma lekcji ;) może powinny takie dni sprzątanie organizować zakłady pracy? chyba po równo śmiecimy dzieci=dorośli, to czemu one same mają sprzątać :cool:
Ja się zawsze zgadzałem, w zasadzie dzieci bardzo lubia takie dni (co prawda mam samych chłopców), o zakazie nie było mowy, o rekawiczki nalezy zadbac we własnym zakresie (nawet w spozywczych je sprzedają) - ogólnie nasze dzieci sa naszym szczęściem, problemem itd., mieszkam na wsi u nas roboty zawsze duzo i zapasowe rękawiczki są normalnoscia.
no racja, co do pomysły "sprzątanie świata" to niby dobry pomysł, ale jak widze jak te dzieci gołymi rękami zbierają te śmieci, bez rękawiczek to mnie szlag trafia, szkoła organizuje takie akcje to powinna zapewnić dzieciom rękawiczki
@emimamuska: Ja też nie, tam powinno się śmieci zbierać w jakichś kombinezonach żeby czegoś nie złapać... !
wiecie co , to jest chyba przegięcie. ja bym się nie zgodziła jako rodzic żeby moje dzieci sprzątały jezior klasztorne, idżcie tam na spacer i zobaczycie co tam za syfy czasem leżą, potłuczone szkła, same pety i czasem zużyte podpaski. czemu to dzieci maja sprzątać po ... sorry .. "świniach" takimi sprawami powinni zająć się dorośli
@chips: Kosze można stawiac w parkach często uczęszczanych, przy parkingach, ale nie nad jeziorem. Z nad jeziora każdy swoje smieci zabiera ze soba. Postawienie koszy jest źródłem makabrycznego zaśmiecania, przy takich koszach w błyskawicznym tempie powstaja miniwysypiska, pokaz mi domkarzy, którzy mają umowę z firma wywożącą śmieci.
Szanowni Państwo, krytyka jest OK, ale może spróbujmy coś zrobić, eżeli pomysł jest OK, przekonajmy nauczycielkę, dyrektora Szkoły do niego zacznijmy nie oglądają się na urzędników, którzy mają swoją pracęi obowiązki, zróbmy cos sami, bo obudzimy sie, gday będzie juz za późno, Praktycznie prawie wszyskie Jeziora Kaszubskie są zagrożone degradacją przez bezmyślne działania bezmyślnych ludzi Bogusław Nedoszyko
Chyba nie rozumiesz. @stefan: Nie mówię że mają być co metr tylko żeby wogóle były! Edukacja tak. Tylko dziecko też zauważy zaangażowanie osób starszych.... Ten sposób może przynieść w przyszłości efekt ale nie koniecznie musi tak być....
@chips: chyba za stary już jestem aby to zrozumieć co mają kosze z sprzątaniem ? i urzednikami ? tak rozumując to kosze powinny stać co metr a i tak gdy akurat bedzie pół metra do kosza to na ziemie papierek ...... przecież to własnie o to biega że smieci które przynosisz - zabierasz nawet gdybyś miał je zanieść do śmietnika przy miejscu zamieszkania ...... samo sprzątanie teoretycznie polegałoby na jednorazowej akcji zbierania co przy wsparciu starszych klas nie wydaje się takie straszne ...... potem udokumentowaniu żródeł innych zanieczyszczeń w którym bardzo pomocne będą komórki dzieci dzieci lubią się bawić i byłoby to w formie zabawy potem okresowym przeglądzie brzegów efekt edukacyjny moze być rewelacyjny a na pewno lepszy niż wciskanie samej teorii w klasie ........ powiazanie zimowego przygotowania teoretycznego z kilkugodzinnym pobytem na świeżym wiosennym powietrzu zaowocuje w przyszłości a o to własnie chodzi przecież ........ jest zima do wiosny nieco czasu jest czas na przygotowanie ...... bo wymaga to przygotowań ale potrzeba też chęci ........ prościej jest powiedzieć - urzędnicy koszy nie postawili to papierek rzucę na ziemie ....... co ci urzędnicy sobie myslą ;)
Pomysł ciekawy. Tylko co z tego jak młodzież wysprząta a za chwilę będzie znowu pełno śmieci bo wokół jezior nie stawia się pojemników na odpady... Rozumiem edukację młodzieży ale bardziej chodzi o edukację urzędników.
@Bogusław Nedoszytko: ale czy to oznacza że jedynie szkoła w Goręczynie cokolwiek robi w dziedzinie promowania tej akcji ? a gdzie szkoły z Ostrzyc, Somonina, Kiełpina, Żukowa czy Kartuz ? czy w tych szkołach panie od biologii są obojętne na stan jezior kaszubskich ? może czekają na polecenie od dyrektora a ten z kolei na polecenie od ministra i tak kółko się zamyka :P a gdzie aspekty wychowawcze ? potem dziwią się dyrektorzy szkół gdy się mówi że szkoły mało robią aby wychowywać ....... :rolleyes: Panie Bogusławie, negatywnym opiniom proszę sie nie dziwić to jest skutek własnie takiego podejścia do wychowania pań od biologi oraz dyrektorów szkół potwierdza się powiedzenie - czym skorupka za młodu nasiąknie .......... :P
Szanowni Panstwo, dziekuję z opinie dobre, przemyslane i czasami niezbyt proszę o zerknięcie na link, gdzie mozna posluchac audycji Radia Gdańsk o akcji dzieci z Goręczyna oraz obejrzeć opracowane przez nie ulotki i plakaty http://www.nedo.amg.gda.pl/wszpziu/Gor%eaczyno%20Jeziora/ Pozdrawiam, Bogusław Nedoszytko
Bardzo dobry pomysł. Sama za szkolnych czasów uczestniczyłam w akcjach sprzątania świata.Wiem też, że dla dzieciaków takie lekcje w terenie są dużo bardziej ciekawe od tych w szkolnej ławce:P
@gadzina: to prawda, przez jezioro widziałem trzy stare konie i dwie klacze na pikniku ;) że zimno nieco było, rozgrzewali sie czymś płynnym ...... :P @gadzina: krzywda dzieciakowi sie nie stanie jeżeli podczas fotografowania brzegu jeziora komórą, podniesie kilka papierków czy butelki nawet potem jak zobaczy wujka śmiecącego powie - wujku nie zaśmiecaj ...... ;) do tego odpowiednia oprawa o skutkach pozostawiania śmieci takie realistyczne podejście na pewno jest bardziej przyswajalne do dzisiaj pamietam skutki pozostawienia szkła w lesie przez kogoś po podobnym pewnie pikniku w latach 60-tych kilkadziesiąt czy set metrów młodego lasu spłoneło tam właśnie wychowawcy potem prowadzili klasy ........
tak jak dzieciaki będa wszystko sprzątały,to ci z komunalnego nie będą mieli co robic,bo nawet ulic nie chce im się zamiatac!!:/Ai tak mnie szlak trafia że stare konie brudzą,a dzieciaki sprzątają!!!
właśnie nie, i pewno im by to dobrze zrobiło, stefan czytaj miedzy wierszami jak jesteś dyrektorem to tez robisz sam kawę czy mówisz sekretarce, takim tokiem myślenia to by równie dobrze król mógł sprzątać lochy. eee radze sobie przypomnieć jak się samemu w tym wieku do tego podchodziło i dlaczego wszyscy się cieszyli z takich "zabaw" sąsiad powinien pilnować sąsiada, a nie że idzie 15 latek deptakiem i rozwala przepełnione kosze na śmieci nikt mu nic nie powie, opcjonalnie poklepie po plecach i powie "dobrze stary". Z resztą co ja tu czas tracę
dobrze, ze cos sie w temacie dzieje- moze ludzie zaczna dbac o swoje otoczenie kiedy zacznie sie im to wpajac od malego. a i takie zrob to sam jest duzo ciekawsze niz zwykle klepanie regulek na lekcji. urzedasy moze zle slowo. ale osoby, ktore powinny cos robic w kierunku tego, zeby stan rzeczy poprawic- jakos nie slyszalem jeszcze o kontrolach obszarow polozonych nad jeziorami (np w celu sprawdzenia czy ktos nie spuszcza szamba, obornika etc - a to glowne przyczyny pogarszania sie stanu jezior).
@Gligamesh: jakie awalanie...... pokaz mi firmę która powina zgodnie z umowa sprzątać brzegi jezior @Gligamesh: dzieciakom sie to przyda, moze jak będą starsze to nie będą smiecić po lasach i przynajmniej swoje papiery zbierać jak pisałem - czym skorupka ...... @rosomak: ciekawe ....... moze widziałeś urzędasa długopisem oczyszczającego brzegi jeziora :P
nie no oczywiście, młodzież niech pomaga itd. zwłaszcza że oni to lubią bo mają wolne :P ale jestem stanowczo przeciwko akcją typu "wy to zróbcie my weźmiemy kasiorę"
to prawda- sa urzedasy. ale nie dzialaja. wiec lepiej nie robic nic?
odpowiednie osoby w odpowiednich urzędach maja odpowiednie zak.... obowiązki. Od wieków wygania się tylko dzieciaki by sprzątały. Ludzie wywożą śmieci do lasu i nikt z tym nic nie robi ani gmina ani policja, a gmina to też lepszy numerek / przekręcik.
@Gligamesh: masz lepszy pomysl, skoro jakos nikt sie tym nie interesuje, to chetnie poczytamy.
zwalanie obowiązków na innych.
po mojemu pomysł przedni już sama nauka sprzątania swego otoczenia warta jest poparcia w myśl zasady - czym, skorupka za młodu nasiąknie ........ brawo Panie doktorze, jeżeli nawet nie mozna sie kąpać to przynajmniej czysto będzie ;)
"Każda szkoła na terenie Kaszub mogłaby zaopiekować się jednym jeziorem." No tak lasami i rowami już się dzieci zajmują, potem zróbmy akcję żeby każda szkoła zajęła się sprzątaniem Kartuz i problem z brudem w mieście z głowy.
śmieci nie spalam, szkło-plastik-papier sortuje, uczę dzieci "poprawnego" zachowania, też nie raz podniosę śmieć z chodnika, myślę że to właśnie jest wychowanie proekologiczne :cool:
Szanowni Państwo, czytam Państwa opinie, cieszę się, że mój głos wywołał dyskusję, za którą dziękuję, ponieważ widzę, że stan Jezior Kaszubskich budzi niepokój nie tylko mój, ale także innych osób. Ponieważ jestem biologiem morza, a szerzej zbiorników wodnych, to wiem co mówię, twierdząc na podstawie znanych mi wyników badań i dyskusji przeprowadzonych z kolegami z Uczelni wyższych, że... stan większości Jezior Kaszubskich jest zły. Nie ma już czystych Jezior, a wszystko za sprawą naporu człowieka i traktowania Jeziora jak zbiornika z wodą, a nie żywego organizmu, złożonego ekosystemu, który powstaje latami, a zniszczyc go można bardzo szybko. Osoby, które próbowały mieć w domu akwarium, wiedzą, że nie wystarczy wlać wodę do zbiornika i wpuscić rybki i bedzie działać. Tylko nielicznym osobom z dużą wiedza i dociekliwością udaje się stworzyć zrównoważony ekosystem. Otóż uważam, że jest ostatni czas aby uratować Jeziora Raduńskie, a także inne jeziora kaszubskie. W wielu Państwa głosach, jest pewnie, uzasadnione oczekiwanie, że ktoś, urzędnik, instytucja, urząd za nas to załatwi, bo przecież płacę podatki, wybieram ich, to niech coś robią. Racja. Ale przytoczę dwa znane mi przykłady posta. Przykład 1. Znajomy mi profesor chirurgii, kiedy wybiera się na spacer po Kaszubach, zabiera ze soba plastikowy worek i idąc przez las zbiera śmieci, które nastepnie wywozi do Gdańska do śmietnika. Powiedzą malkontenci, ma za darmo wore i rękawiczki, bo zaoszczędził przy operacjach, to ma w czym zbierać. Przykład 2. Znajomy mi sąsiad, co rano pali śmieci wswoim piecu centralnego ogrzewania, plastikowe butelki, śmięci organiczne, a zyje z wynajmowania turystom pokoji. Po turystach sporo butelek PET, cos z nimi trzeba zrobić. Chociaż we wsi pojemnik na plastiki to szkoda chodzić, szkoda także traconej energii, szczególnie ze plastik dobrze sie pali. Tylko, któryś z turystówm gdy zachoruje na nowotwór, może dochodzić odszkodowania. Dwie osoby, dwaj obywatele, dwie postawy, która właściwa? PS Panie Stefanie, dziekuję za zrozumienie sensu kampanii i merytoryczne wsparcie. Pozdrawiam Bogusław Nedoszytko
@guliwer: Ale jak tylko wędkarz się pojawi to są od razu :P