W piątek około godziny 22 na drodze krajowej nr 20 w okolicach Babiego Dołu dachował samochód osobowy. Przyczyną była jak zwykle w podobnych sytuacjach - nadmierna prędkość. Szczęśliwie nikt nie został ranny.
Choć wypadek wyglądał groźnie, gdyż przejeżdżające krajową 20-tką Renault Clio wypadło z drogi i dachowało, obeszło się bez osób poszkodowanych. Gdy auto zatrzymało się na poboczu, siedzący za kierownicą mężczyzna wyszedł z niego o własnych siłach.
Przejazd tym odcinkiem drogi był jednak przez pewien czas utrudniony. Do czasu sprzątnięcia z jezdni powypadkowych resztek i przyjazdu na miejsce policji ruchem kierowali strażacy.
Straty oszacowano wstępnie na około siedem tysięcy złotych.
Bartek Gruba
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze