Reklama

Delegacja z Ukrainy: nasi chłopcy potrzebują wsparcia. Walczą za nas wszystkich, nie mają co jeść

Sytuacja na Ukrainie jest dramatyczna. Brakuje żywności, paliwa. Fabryki nie pracują. Na froncie walczą mężowie i synowie. Ludność z terenów, które nie są objęte działaniami wojennymi, pomaga jak może, ale powoli też nie ma już z czego. O aktualnej sytuacji u naszych wschodnich sąsiadów opowiedziały delegatki ze Zdołbicy, gminy, do której docierają transporty humanitarne z Kartuz, organizowane przez Stowarzyszenie Otwarte Kaszuby.

W Kartuzach gości ukraińska delegacja na czele z Tetianą Tymoshchuk - burmistrz Zdołbicy, gminy, dokąd od kilkunastu tygodni docierają konwoje humanitarne z Kartuz. Stowarzyszenie Otwarte Kaszuby zorganizowało w czwartkowy poranek spotkanie z jej przedstawicielkami, które opowiedziały o tym, co się teraz dzieje w ich, objętym wojną, kraju.

- Działam w wolontariacie i staramy się wspomagać, jak możemy nasze wojsko oraz uchodźców, którzy uciekli z terenów objętych najostrzejszymi walkami. Wszyscy otworzyli swoje drzwi i serca, starają się pomagać. Przyjęłam 22 osoby. Bardzo mnie boli to wszystko, co się dzieje i chcielibyśmy się angażować, jak tylko możemy – opowiadała pani Olena, radna i wolontariszka ze Zdołbicy.

Reklama


- Bardzo się staramy pomagać naszemu wojsku, bo oni nas bronią. Chcielibyśmy bardzo, by wszyscy wrócili do nas żywi. Chcemy, by ci, którzy walczą wiedzieli, że cały czas o nich myślimy i wspieramy. Oni walczą za nas, za swoje i nasze rodziny, za domy i wolność nas wszystkich. Na froncie codziennie trwa ostrzał, spadają bomby, a oni dla nas wszystkich ryzykują swoje życie. Zdarza się też tak, że nie mają co jeść. Ostatnio byli tylko na suchym chlebie. Zdarzały się tygodnie, gdy brakowało wody – dodaje Olena.


Jak przyznały członkinie delegacji wśród żołnierzy są również ich synowie i mężowie. Wolontariusze z Zdołbicy docierają do granic działań wojennych. Zawożą dary żołnierzom do pierwszej strefy, a ci przekazują dary dalej, do tzw. strefy zero. Ze względu na bezpieczeństwo, transporty docierają tam bardzo rzadko. Potrzeby żołnierzy są natomiast ogromne. Zdarza się, że opuszczają jeden punkt, by schronić się przed bombardowaniem. A wszystko, co tam zostawili przepada. Brakuje przede wszystkim żywności, ale też bielizny, odzieży i butów.

- Coraz trudniej organizować zbiórki. Wiemy, że wszyscy są już wykończeni. Na Ukrainie nie ma paliwa, soli, octu. Jest bardzo ciężko przygotować transporty dla wojska, ale nasi chłopcy potrzebują tego. Musimy zrobić dla nich wszystko, co możemy, bo oni walczą za nas i chcemy, by wojna jak najszybciej się skończyła – dodaje Olena.

Reklama

Pani Irina jedna z delegatek, w Zdołbicy zajmuje się kulturą. Jak podkreśla, od wybuchu wojny, życie kulturalne zamarło, ale działania tego typu instytucji skupiają się teraz na dzieciach.

- Chcemy zapewnić im czas dodatkowymi aktywnościami, tak, by trochę odwrócić ich myśli od tego, co się dzieje w kraju. One przeżywają ogromny stres i staramy się, by choć trochę był on mniejszy – opowiadała pani Irina.

Tetiana Tymoshchuk - Burmistrz Zdołbicy, podkreśliła, że obywatele Ukrainy są bardzo wdzięczni za dotychczasową pomoc, jaka napłynęła z Kartuz.

- Przede wszystkim bardzo bym chciała podziękować za pomoc, którą dotąd otrzymaliśmy z Polski. Dziękujemy za pomoc i waszą odwagę. Nie wiedzieliśmy, że dary do nas wozicie aż z tak daleka - mówiła Tetianą Tymoshchuk, burmistrz Zdołbicy.

Sytuacja na Ukrainie jest coraz trudniejsza i pomoc jest teraz potrzebna coraz bardziej. Nie działają fabryki, zakłady produkcyjnie. Ludzie nie mają pracy. Brakuje produktów. Wielu mężczyzn poszło walczyć.

- Gdy zaczęła się wojna bardzo wielu ukraińskich mężczyzn, którzy pracowali za granicą, wróciło, by walczyć. Niestety nie biorą ich do wojska, bo brakuje uzbrojenia dla nich. Nie mogą opuścić kraju, by wyjechać i dalej zarabiać. Nie mogą walczyć. I nie mają gdzie pracować. To bardzo trudne. Zdarza się, że trzech żołnierzy ma jedną broń – opowiada pani Tatiana.

Stowarzyszenie Otwarte Kaszuby nadal prowadzi zbiórki i organizuje transporty humanitarne, które docierają na Ukrainę. Aktualne informacje o potrzebach dostępne są na https://www.facebook.com/cwukartuzy.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości