W środę w Gminnej Bibliotece Publicznej w Stężycy odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tematem rozmów była książka Stefana Chwina "Panna Ferbelin".
Na pierwszy rzut oka to powieść historyczna. Jej akcja toczy się w Gdańsku pod rządami Cesarstwa Niemieckiego, przed wybuchem I-ej wojny światowej. Jednak nawiązania w wielu wątkach do zupełnie innych okresów są bardzo oczywiste. Ma się wrażenie, że autor bawi się historią, przestawiając wydarzenia i pokazując ich skutki w różnych okresach czasu. Książka jest ciekawa, zaskakująca, a sytuacje czasami bardzo absurdalne.
Występuje w niej Mistrz, który zdaje się być Chrystusem, i który głosi uwspółcześnioną wersję nauczania zahaczającą o poglądy socjalistów, są też uczniowie o imionach Apostołów, cuda uzdrawiania, zamiana wody w wino, zasadzka, zdrada i pojmanie, jakieś sadystyczne biczowanie. Pojawia się stocznia z bramą i obrazem Matki Boskiej, strajk, strzały, zabici, ulotki z napisem "Braterstwo" - wyraźne nawiązanie do Solidarności, do postaci zabitego Janka Wiśniewskiego niesionego na drzwiach. A potem znowu wyparcie się Mistrza przez uczniów, ich strach przed pojmaniem, wywiezieniem i spaleniem.
Pojawia się też Holocaust. Żydzi zostali pokazani w korowodzie mieszkań, przez które przechodzi Maria, by spotkać się z uczniami Mistrza. Wcześniej był zamach terrorystyczny na dworcu kolejowym, za który mieli odpowiedzieć Kaszubi, ale pomysłowy urzędnik cesarski wymyślił inną ofiarę - Mistrza.
Bohaterowie książki toczą spory filozoficzne na temat dobra i zła, życia i śmierci, państwa, władzy i przemocy. Jest ojciec - Niemiec, zarządca cesarskiej prowincji - to w domyśle Piłat, który wychowuje syna na bezwzględnego przywódcę. I jest syn, który chce sprostać oczekiwaniom ojca i dlatego musi być zły. Jego teorie na temat sprawowania władzy i snucia intryg politycznych są przerażające. Proponuje, by to ośmiornica wskazywała właściwe podjęcie decyzji, jak w trakcie ostatnich Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2010 roku.
W tym wszystkim znajduje się panna Ferbelin, która początkowo zachowuje zdrowy rozsądek i trzeźwą ocenę sytuacji, jednak z czasem robi rzeczy sprzeczne z jej wcześniejszą postawą. Ulega fascynacji Mistrzem, którego uważa prawie za świętego, ale który interesuje ją jako mężczyzna. Jej imię - Maria, ma tutaj też swoją symbolikę. Ratuje Mistrza przed "ukrzyżowaniem", ale śmierć za niego ponosi inny człowiek. W tle tego wszystkiego mówi się o walce między Niemcami, Polakami i Kaszubami o Wolne Miasto Gdańsk, które powstało później, po przegranej przez Cesarstwo Niemieckie I wojnie światowej.
Kaszubi są tu kartą przetargową - straszy się nimi i Niemców, i Polaków, a oni sami ponoć mówią, że doznali zła od jednych i drugich. Nie bez znaczenia jest też rola Kościoła, który w wielu miejscach książki jest pokazany bardzo negatywnie jako instytucja od dawna nie sprawująca swej właściwej roli.
Stefan Chwin urodził się w 1949 roku, jest powieściopisarzem, eseistą, historykiem literatury, grafikiem, autorem 16-tu książek,
takich jak np.: "Hanemann", "Esther", "Złoty pelikan" czy "Żona prezydenta".
nadesłane/Grażyna Wesołowska oprac: FP
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze