Reklama

DKK o "Pannie Ferbelin" Stefana Chwina

19/04/2012 17:05
W środę w Gminnej Bibliotece Publicznej w Stężycy odbyło się kolejne spotkanie Dyskusyjnego Klubu Książki. Tematem rozmów była książka Stefana Chwina "Panna Ferbelin".

Na pierwszy rzut oka to powieść historyczna. Jej akcja toczy się w Gdańsku pod rządami Cesarstwa Niemieckiego, przed wybuchem I-ej wojny światowej. Jednak nawiązania w wielu wątkach do zupełnie innych okresów są bardzo oczywiste. Ma się wrażenie, że autor bawi się historią, przestawiając wydarzenia i pokazując ich skutki w różnych okresach czasu. Książka jest ciekawa, zaskakująca, a sytuacje czasami bardzo absurdalne.

Występuje w niej Mistrz, który zdaje się być Chrystusem, i który głosi uwspółcześnioną wersję nauczania zahaczającą o poglądy socjalistów, są też uczniowie o imionach Apostołów, cuda uzdrawiania, zamiana wody w wino, zasadzka, zdrada i pojmanie, jakieś sadystyczne biczowanie. Pojawia się stocznia z bramą i obrazem Matki Boskiej, strajk, strzały, zabici, ulotki z napisem "Braterstwo" - wyraźne nawiązanie do Solidarności, do postaci zabitego Janka Wiśniewskiego niesionego na drzwiach. A potem znowu wyparcie się Mistrza przez uczniów, ich strach przed pojmaniem, wywiezieniem i spaleniem.

Pojawia się też Holocaust. Żydzi zostali pokazani w korowodzie mieszkań, przez które przechodzi Maria, by spotkać się z uczniami Mistrza. Wcześniej był zamach terrorystyczny na dworcu kolejowym, za który mieli odpowiedzieć Kaszubi, ale pomysłowy urzędnik cesarski wymyślił inną ofiarę - Mistrza.

Bohaterowie książki toczą spory filozoficzne na temat dobra i zła, życia i śmierci, państwa, władzy i przemocy. Jest ojciec - Niemiec, zarządca cesarskiej prowincji - to w domyśle Piłat, który wychowuje syna na bezwzględnego przywódcę. I jest syn, który chce sprostać oczekiwaniom ojca i dlatego musi być zły. Jego teorie na temat sprawowania władzy i snucia intryg politycznych są przerażające. Proponuje, by to ośmiornica wskazywała właściwe podjęcie decyzji, jak w trakcie ostatnich Mistrzostw Świata w Piłce Nożnej w 2010 roku.

W tym wszystkim znajduje się panna Ferbelin, która początkowo zachowuje zdrowy rozsądek i trzeźwą ocenę sytuacji, jednak z czasem robi rzeczy sprzeczne z jej wcześniejszą postawą. Ulega fascynacji Mistrzem, którego uważa prawie za świętego, ale który interesuje ją jako mężczyzna. Jej imię - Maria, ma tutaj też swoją symbolikę. Ratuje Mistrza przed "ukrzyżowaniem", ale śmierć za niego ponosi inny człowiek. W tle tego wszystkiego mówi się o walce między Niemcami, Polakami i Kaszubami o Wolne Miasto Gdańsk, które powstało później, po przegranej przez Cesarstwo Niemieckie I wojnie światowej.

Kaszubi są tu kartą przetargową - straszy się nimi i Niemców, i Polaków, a oni sami ponoć mówią, że doznali zła od jednych i drugich. Nie bez znaczenia jest też rola Kościoła, który w wielu miejscach książki jest pokazany bardzo negatywnie jako instytucja od dawna nie sprawująca swej właściwej roli.

Stefan Chwin urodził się w 1949 roku, jest powieściopisarzem, eseistą, historykiem literatury, grafikiem, autorem 16-tu książek,
takich jak np.: "Hanemann", "Esther", "Złoty pelikan" czy "Żona prezydenta".

nadesłane/Grażyna Wesołowska
oprac: FP
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości