Reklama

DKK w Stężycy o "Domu Sophi"

25/10/2011 13:03
Nie tylko kartuski Dyskusyjny Klub Książki działa aktywnie. W jego ślady idzie także grupa miłośników literatury ze Stężycy. W tamtejszej bibliotece spotkało się w ostatni piątek sześć osób, a tematem ich rozważań był "Dom Sophi" Michaela D. O"Briena.

W sztuce Pawła Tarnowskiego jest zdanie:" Pragnę tylko zrozumieć swój ból i tak oto osłabić jego nade mną władzę, by zysk stratę przeciążył na wadze"". Bohater powieści O"Briena - Paweł Tarnowski od wczesnej młodości zmaga się ze swym bólem, ze swymi lękami. Od momentu utraty poczucia bezpieczeństwa, od utraty kontaktu z ojcem uwięzionym przez Rosjan, od utraty niewinności w wyniku molestowania przez byłego księdza - stryjecznego dziadka Mikołaja.

Dorasta, nie ceniąc własnej wartości, nie dostrzegając swych talentów. Samotny, poniżany, wykorzystywany w swej żebraczej wędrówce po ulicach Paryża. Ukryte namiętności jego fałszywego dobroczyńcy Goudrona budzą w nim odrazę, a zarazem lęk, bo przywołują koszmary z dzieciństwa. Paweł szuka celu i sensu życia, wiele razy ogarnia go zwątpienie, ma myśli samobójcze, szuka pociechy w religii i Bogu, często jej nie znajdując. Towarzyszy mu ciągły strach i rozpacz, bo nie może zapanować nad swymi emocjami:" Lęk jest naszym wielkim wrogiem/.../lęk zamyka nas wewnątrz nas samych" - mówi do niego siostra zakonna.

Udręka Pawła trwa wiele lat. Spotkanie z uciekinierem z getta - Dawidem Schaferem, któremu udziela schronienia, na początku wcale mu nie pomaga. Z upływem czasu podejmują rozmowy o literaturze, religii, filozofii, o życiu i jego zawirowaniach. Dyskutują o tym, że:" człowiek musi pogodzić się z konsekwencjami swoich czynów/.../a także czynów, których dopuszczają się względem niego inni". Dawid jest bardzo inteligentny, oczytany i … piękny. Budzi w Pawle uczucia, które początkowo odrzuca i których się boi, ale później rozważa:" Miłość to miłość/.../Czy to ważne jaką przyjmie formę?".

W imię tej innej miłości decyduje się oddać własne życie. Dawid przyjmując tę ofiarę, żegna się z nim słowami pieśni żydowskiej:" A jak przyjdzie na ciebie wielki ogień, wielkie troski, nie spalisz się". Paweł ratuje Dawida, ale sam ginie w Oświęcimiu. W powieści Michaela D.O"Briena znajdziemy piękne i głębokie rozważania o potrzebie miłości i bliskości z drugim człowiekiem, o podejmowaniu odważnych decyzji, o poświęceniu i czynieniu dobra mimo własnych słabości. Prawdziwa "powieść z duszą".

nadesłane/Grażyna Wesołowska
Oprac. BG
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości