Kartuscy gospodarze nie narzekają na ceny zboża, nie mają też problemów ze zbytem. Zapotrzebowanie na paszę jest tak duże, że hodowcy skupują zboże również z poza powiatu. Obniżenie cen mąki i paszy nie ma, niestety, wpływu na ceny pieczywa i przetworów mięsnych.
- W naszym powiecie rolnicy nie mają problemów z popytem ani z cenami - mówi Czesław Szczygieł, kierownik Powiatowego Zespołu Doradztwa Rolniczego w Kartuzach. - Tegoroczne zbiory były bardzo udane, odczuwalnie lepsze niż w zeszłym roku. Szczególnie dobrze obrodziły zboża jare. Okoliczni hodowcy kupują duże ilości zboża na paszę. Skupowany jest nie tylko nadmiar plonów z okolicy, ale też i innych powiatów.
Problemem w powiecie jest natomiast niska cena skupu mleka. Mimo że mleko spełnia normy Unii, cena skupu to zaledwie 60 groszy za litr. Jest to kwota w najlepszym razie na granicy opłacalności. W tej sytuacji wielu rolników zastanawia się nad likwidacją lub zmniejszeniem stada podstawowego bydła.
Niestety dobry sezon dla rolników i hodowców nie zaowocował niższymi cenami przetworów. - W tej chwili za mąkę płacimy niewiele mniej niż w maju - twierdzi Jan Domaszk, kierownik piekarni Janca w Kartuzach. - Pozostałe koszta są natomiast takie same lub nawet wyższe niż na początku roku.
Jak z tego wynika, w tym roku nie widać szans nawet na symboliczną obniżkę cen chleba.
ŁŁ
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze