Premier Donald Tusk zaszczycił swoją obecnością nie tylko poniedziałkową uroczystość inauguracji roku szkolnego w nowym Zespole Szkół w Sulęczynie, ale także odwiedził wraz z małżonką tamtejszą jednostkę Ochotniczej Straży Pożarnej.
Choć wizyta prezesa rady ministrów w Sulęczynie nie trwała zbyt długo, okazała się niezwykle owocna. Premier nie tylko wziął udział w otwarciu nowej szkoły i jak zauważyła większość ogólnopolskich mediów - rzucił się na ratunek omdlałemu w czasie uroczystości uczniowi, ale także zdążył odwiedzić miejscowych strażaków.
Ci przywitali go z należnymi honorami i zaprezentowali swoją jednostkę. Ona zaś wyraził zainteresowanie sprzętem jaki miejscowi ochotnicy mają na wyposażeniu i problemami, z jakimi muszą sobie radzić wykonując strażackie obowiązki.
BG
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze