4 marca około godziny 21.00 w Niestępowie rozegrała się tragedia. Nastąpił wybuch domu jednorodzinnego, który swoją siłą wyrzucił mieszkańców na zewnątrz. Z ich dobytku zostały tylko ściany. Na około domu jest pełno szkieł. Ludzie zatrzymują się, patrzą i powtarzają, że to straszne. Wszyscy są w szoku.
“Zmywałam akurat naczynia, usłyszałam huk i brzęk wypadających okien. Potem był ogromny podmuch, który jakby przeszedł przez cały mój dom... To straszne, taka tragedia” - mówiła z przejęciem sąsiadka.
Ustalono na miejscu, że przebywający w budynku mieszkalnym 24-letni mężczyzna zszedł do garażu, znajdującego się w części piwnicznej. Prawdopodobnie w celu dokonania naprawy samochodu marki Audi, który był wyposażony w instalację gazową. Po chwili nastąpiła eksplozja najprawdopodobniej gazu, w wyniku czego została całkowicie naruszona konstrukcja budynku, zburzone zostały dwie ściany. Zawaleniu uległa weranda. Mężczyzna siłą podmuchu został wyrzucony na zewnątrz budynku na odległość kilku metrów. Jego rodzina – rodzice, babcia oraz trójka rodzeństwa w chwili zdarzenia znajdowali się na piętrze budynku i także zostali wyrzuceni na zewnątrz . Prawdopodobnie nie doznali żadnych obrażeń. Mężczyzna, który dokonywał naprawy samochodu, zginął na miejscu.
“Usłyszałam jęki przy gruzach. Była tam moja wnuczka. Zięć ją wołał. Chciałam jej pomóc, ale ona sama się jakoś wydostała.” - powiedziała babcia tragicznie zmarłego 24-letniego mężczyzny.
5 marca zostały przeprowadzone szczegółowe oględziny tego miejsca z udziałem specjalnie do tego powołanego biegłego.
“ Samochód zabezpieczono celem dokonania szczegółowych badań. Miejsce zdarzenia z polecenia prokuratury zabezpieczyli policjanci z Żukowa” - poinformowała Iwona Kuczyńska, oficer prasowy KPP w Kartuzach.
Na miejsce zdarzenia tuż po tragedii przyjechał burmistrz gminy Żukowo: “Byłem tam prawie do północy. Wtedy straż pożarna i policja zabezpieczała teren. Tragedia na pewno jest duża. Przyczyny jeszcze nie ustalono, z tego co wiem, powołany do tego miał być specjalista od wybuchów. Dom jest zrujnowany, a największym nieszczęściem jest śmierć młodego człowieka. Rodzina dostanie wsparcie finansowe z Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, aby zabezpieczyć ich pierwsze potrzeby socjalne. Po szczegółowym rozeznaniu zaproponujemy im mieszkanie 2-pokojowe z kuchnią w Chwaszczynie. Jeśli wyrażą zgodę, to zostaną tam tymczasowo ulokowani. Konkretnej pomocy będziemy mogli udzielić po dokładnym zapoznaniu się z potrzebami rodziny. Jeżeli przyjmą naszą propozycję, to na pewno mieszkanie dostaną na jakiś czas. Będziemy chcieli pomóc w odbudowie domu. Mieszkańcy z sołectw także zaoferowali pomoc w miarę swoich możliwości” - powiedział Albin Bychowski.
O działaniach przeprowadzonych na miejscu zdarzenia opowiedział Edmund Kwidziński komendant PSP w Kartuzach: “W akcji brały udział jednostki z: Żukowa, Skrzeszewa, Niestępowa i Kartuz, czyli w sumie było to 30 ludzi, na miejscu był też mój zastępca kpt. Jarosław Paczoska. Jeżeli chodzi o działania Straży Pożarnej to zakończyły się one już wczoraj wieczorem. Jednak po rozmowie z właścicielem budynku, postanowiliśmy mu pomóc. Najpierw trzeba było uratować resztę mienia, które ocalało. Budynek trzeba zburzyć w jak najkrótszym czasie, ponieważ stanowi on zagrożenie. Z sześciu osób, które znajdowały się na piętrze, żadna nie doznała obrażeń. Siła wybuchu była bardzo duża. Ze wszelkich możliwych przyczyn zostaje tylko jedna – gaz, prawdopodobnie propan-butan. Okoliczności wskazują na to, że był on materiałem emitującym wybuch. Po przybyciu Straży Pożarnej stwierdzono, że pojemnik z gazem znajdujący się w pojeździe, zatankowany dzień wcześniej, był pusty. Przypuszczamy, że ulatniał się przez dłuższy czas, nagromadził się w części piwnicznej, w różnym stężeniu. Zastanawiamy się jedynie nad tym co mogło spowodować wybuch. Mogła to być np. żarówka, która się zbiła. Tego się jednak już nie dowiemy”.
Rodzina z Niestępowa pozostała bez dachu nad głową. Jednak najgorszą tragedią jest śmierć młodego człowieka. Takie wydarzenia skłaniają zawsze do refleksji nad tym, że człowiek, który straci swój cały dobytek – odczuwa złość, jednak kiedy traci ukochaną osobę – jest bezradny. W takich sytuacjach liczy się każda pomocna dłoń.
/E.K./
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze