W sobotę miechucińska brać strażacka obchodziła wyjątkową uroczystość. Druhowie świętowali jubileusz 90-lecia istnienia swojej jednostki. Z tej okazji wręczono medale i odznaczenia, a na ręce władz jednostki posypały się podziękowania, gratulacje i życzenia.
Jubileusz był okazją do przybliżenia historii miechucińskiej OSP. Przypomniał ją jej prezes Mirosław Kąkol. Jednostka Ochotniczej Straży Pożarnej w Miechucinie powstała 14 marca 1927 roku. Jej założycielami byli druhowie Robert Bielicki, Bernard Pioch, Wiktor Wróbel, Antoni Zwara,Franciszek Wittek oraz Klemens Hinca, a członkami - Paweł Antoni Cyman, Jan Kakol, Edmund Finister, Brunon Hinca, Jan Ryta.
Początkowo, od 1930 roku miechucińscy strażacy korzystali z budynku drewnianej remizy użyczonej przez ówczesnego właściciela tartaku pana Wardyna. Sześć lat później w tym samym miejscu wybudowano murowaną strażnicę. Budowę nowej strażnicy, która do dziś służy druhom, rozpoczęto w 1969 roku, a do użytku oddano w 1984 roku. Po dziesięciu latach została w czynie społecznym rozbudowana o dodatkowy garaż. Przy okazji kolejnych jubileuszy strażnicę modernizowano i powiększano. Przez lata sukcesywnie doposażana była też w sprzęt. W maju br. roku rozpoczęto termomodernizację budynku jednostki połączoną z wymianą instalacji centralnego ogrzewania, pieca oraz instalacji elektrycznej. W 1995r. jednostkę OSP Miechucino decyzją Komendanta Głównego włączono do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego.
Obecnie druhowie rocznie wyjeżdżają do akcji średnio około 70 razy.
- Swą aktywną postawę, wysoki stopień zorganizowania, wyposażenia, wyszkolenia, odpowiednie techniczne i estetyczne utrzymanie strażnicy jest wynikiem nie tylko właściwej pracy zarządów, ale również aktywnie wspierających członków czynnych i młodzieżowych drużyn oraz mieszkańców wsi. Nasze osiągnięcia są zasługą wielu osób, a nad naszą służbą czuwał zawsze święty Florian - mówił Mirosław Kąkol, prezes miechucińskiej jednostki podczas obchodów 90-lecia.
Wspomnieniami na temat jednostki podzielił się Edmund Kwidziński, prezes powiatowy związku OSP i dyrektor biura zarządu wojewódzkiego ZOSP RP, były komendant PSP w Kartuzach, który wstąpił do OSP w Miechucinie przed 50 laty i pełni funkcję prezesa honorowego jednostki. Przypomniał, jak wyglądały starania o rozbudowę bazy lokalowej i wyposażenie jednostki.
- Głównym celem zarządów OSP Miechucino zawsze było to, by być jak najlepiej przygotowanym do stale zmieniających się zagrożeń, jeszcze w 1970 roku jeździliśmy tylko do pożarów. I choć dziś trudno to sobie wyobrazić, nie mieliśmy samochodów. Naczelnik gminy wydawał decyzję administracyjną, na mocy której gospodarze z tej miejscowości mieli nakaz przybyć na alarm wozami pod strażnicę, ładowaliśmy sprzęt i jechaliśmy do pożaru. Potem zatrzymywano na drodze pojazd ciężarowy i on miał obowiązek wyjazdu z nami do akcji. Trwało to do momentu, gdy otrzymaliśmy żuka z gminy Chmielno. Przez te lata zmieniły się środki transportu, wyposażenie jednostki oraz poziom przygotowania druhów do akcji - podkreślał Edmund Kwidzinski.
Zaproszeni na jubileusz goście nie szczędzili słów uznania dla służby, którą pełnią druhowie z Miechucina. Posypały się podziękowania, gratulacje i życzenia.
- Z dumą mogę powiedzieć, że ta jednostka jest najlepiej wyposażoną jednostką w gminie Chmielno zarówno pod względem sprzętu bojowego i tego mniejszego, jak i samochodów - podkreślał wójt Jerzy Grzegorzewski.
- Pragnę podziękować druhnom i druhom za codzienne realizowanie trudnych i odpowiedzialnych zadań, za ofiarność i poświęcenie na rzecz ratowania życia, zdrowia i mienia ludzkiego. Dziękuję za godny uznania profesjonalizm podczas prowadzonych działań ratowniczych. Odwaga oraz troska o drugiego człowieka zawsze cechowały strażaków, co pozostaje niezmiennie od pokoleń. Podobnie jak przed laty, tak i teraz wasza służba i oddanie budzą powszechny szacunek. Szczególny hołd pragnę oddać tym członkom jednostki, którzy na przestrzeni jej dziewięćdziesięcioletniej historii tworzyli jej zastępy, a którzy już odeszli na wieczną służbę, gdyż jak mówi przysłowie "Nie można budować przyszłości, zapominając o przeszłości" - podkreślał Romuald Pituła, komendant PSP w Kartuzach, składając druhom życzenia.
- Dziewięćdziesiąt lat to długa i piękna historia, nie tylko ją trzeba znać, bo to chwała i chluba, ale pamiętać też o tym, że ona zobowiązuje. To piękne przesłanie dla tych najmłodszych członków z młodzieżowej drużyny, by byli tymi, którzy tą historię nie tylko przejmą, ale i będą pięknie rozwijać - mówił ks. Piotr Grabowski, proboszcz parafii w Miechucinie i honorowy członek OSP, który w prezencie od druhów otrzymał strażacką rogatywkę.
Podczas obchodów 90-lecia przyznano medale i odznaczenia najaktywniejszym i najbardziej oddanym służbie druhom.
Złoty Znak Związku Ochotniczych Straży Pożarnych otrzymał:
- druh Kazimierz Miszk
Złotym medalem za zasługi dla pożarnictwa odznaczeni zostali druhowie:
- Kazimierz Gosz
- Mariusz Papka
- Tomasz Grzenkowicz
Srebrny medal za zasługi dla pożarnictwa otrzymali druhowie:
- Jerzy Grzegorzewski
- Rafał Czaja
- Marcin Formela
Brązowy medal za zasługi dla pożarnictwa otrzymali druhowie:
- Tomasz Gojtowski
- Andrzej Markowski
- Dawid Reiter
- Justyna Drywa
99 % mieszkańców wsi strażakami......