Dzisiaj rano doszło do tragicznego wypadku. Fiat tempra z dużą prędkością uderzył w drzewo. Kierowca pojazdu poniósł śmierć na miejscu. Nie obyło się bez interwencji strażaków. Dopiero przy pomocy specjalistycznego sprzętu do cięcia karoserii udało im się wyciągnąć zwłoki mężczyzny.
Do śmiertelnego wypadku doszło dzisiaj tuż przed godziną 7 w miejscowości Dubowo (gm. Stężyca), na drodze wojewódzkiej nr 214, na trasie Stężyca - Klukowa Huta. Kierujący samochodem marki Fiat Tempra, 24-letni mieszkaniec gminy Sulęczyno, chciał wykonać manewr wyprzedzania.
- Mężczyzna prawdopodobnie nie zachował właściwej ostrożności podczas wykonywania tego manewru i najechał na tył opla corsy - oznajmiła Jarosława Krefta, rzecznik prasowy kartuskiej policji. - Fiat tempra zjechał na lewe pobocze. Tam uderzył w drzewo.
W wyniku zdarzenia kierowca opla nie odniósł żadnych obrażeń. Niestety, 24-letni kierowca fiata poniósł śmierć na miejscu.
- Zwłoki mężczyzny były zakleszczone w pojeździe - oznajmił Edmund Kwidziński, komendant Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Kartuzach. - Strażacy musieli najpierw użyć specjalistycznego sprzętu do cięcia karoserii, co umożliwiło wyciągnięcie zwłok mężczyzny.
pio
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze