Pandemia koronawirusa zmieniła plany wakacyjne Polaków. Zamiast wyjazdów zagranicznych decydują się zwiedzać zakątki kraju. Jednym z bardziej obleganych miejsc są Kaszuby. Mogłoby się wydawać, że to powód do dumy i zadowolenia, jednak mieszkańcy mają różne opinie na ten temat.
Turyści odwiedzający Kaszuby cieszą branżę turystyczną, choć niekoniecznie mieszkańców, dla których duża fala turystów potrafi utrudnić życie. Tak było w ostatni weekend. Tłumy ludzi w najpopularniejszych miejscowościach, przepełnione parkingi, auta pozostawione, gdzie popadnie. Jednym z najbardziej obleganych miejsc na Kaszubach, zarówno przez mieszkańców powiatu, jak i przyjezdnych, jest zamek w Łapalicach. Policjanci próbowali walczyć z niewłaściwym parkowaniem i zadbano nawet o to, by droga prowadząca do zamku była zamknięta dla turystów. Jednak to nie powstrzymuje ludzi przed tym, by wybrać się do jednej z największych, a zarazem niedozwolonych atrakcji.Przypomnijmy, że jest to samowola budowlana. To teren budowy i wstęp jest wzbroniony, pomimo tego, że brama prowadząca do niej jest otwarta.
Marta mieszka w Gdańsku i w sobotnie popołudnie postanowiła odwiedzić łapalicki zamek.
– Akurat jak przyjechałam, to nie miałam gdzie zaparkować, bo stała policja, nie byłam pewna dlaczego, czy nie można parkować, a może łapią osoby, które przychodzą. Było tam też dość dużo samochodów, więc nie było i tak gdzie stanąć i musiałam zaparkować w innym miejscu. Okazało się, że właśnie łapali osoby, które parkowały tam w jednym miejscu, gdzie jest zakaz, więc jest problem z parkowaniem. Jak już weszłam, to było tam dużo ludzi, niektórzy nawet na wycieczkach rowerowych – opowiada.
Na problem z parkowaniem przez turystów oraz mieszkańców zwraca uwagę również nasza czytelniczka. Sytuacja dotyczy parkingu przy jednym z lokalów znajdujących się w Krzesznie w gminie Stężyca.
– W jednej z restauracji w miejscowości Krzeszna właściciel zrobił parking dla klientów. Są znaki, a goście i tak parkują swoje samochody na poboczu drogi. Jest problem, by wyminąć samochód, gdy drugi jedzie z naprzeciwka. Albo trzeba się cofać kilka metrów, o ile z tyłu nie ma samochodów. W stronę Wieżycy, od razu za lokalem jest zakręt, więc trudno jest cofnąć, żeby było to bezpieczne. Niestety sytuacja trwa już od kilku lat i z roku na rok jest coraz gorzej. Gmina niestety nie postawiła ani pachołków, ani nie poszerzyła drogi. Krzaki na poboczach wąskiej drogi też nie są przycinane, co utrudnia mieszkańcom i turystom wymijanie się z innymi kierowcami – pisze mieszkanka gminy Stężyca.
Za niewłaściwe parkowanie grożą mandaty. Wysokość kary jest zależna od tego, z jakiego typu uchybieniem policja ma do czynienia.
– Parkowanie w strefie zamieszkania w miejscu niewyznaczonym to 100 zł i jeden punkt karny. Na drodze rowerowej i chodniku to 100 zł i jeden punkt karny. Najbardziej dotkliwa kara jest za parkowanie w miejscu dla inwalidy. Mandat wynosi 500 zł i pięć punktów karnych. W przypadku nie przyjęcia mandatu, osoba jest pouczona o konsekwencji skierowania sprawy do sądu rejonowego – mówi podkom. Aleksandra Drewa, zastępczyni rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach.
Sprawdziliśmy w Centrach Informacji Turystycznej w powiecie, z jak dużym zainteresowaniem w ostatnim czasie Kaszuby cieszą się wśród turystów.
– Tak, jest bardzo duża fala turystów. W weekend również ich nie zabrakło. W sobotę 18 lipca było ich ponad 60, w niedzielę również podobna liczba. W tygodniu poprzedzającym ten weekend odwiedziło nas ok. 500 turystów. W weekend 11-12 lipca w sobotę było 50 osób, natomiast w niedzielę 60 – dowiadujemy się z CIT w Chmielnie.
Z kolei CIT w Ostrzycach podkreśla, że w placówce pojawia się mnie turystów, niż w ubiegłym roku. W dużej mierze wynika to z pandemii koronawirusa.
– Od poniedziałku do piątku pojawiają się głównie seniorzy w mniejszych grupach zorganizowanych. Na pewno turystów jest mniej niż w zeszłym roku. Z pewnością to ze względu na obowiązujące obostrzenia i niektórzy rezygnują, bo nie chcą założyć maseczki – informuje ostrzycki CIT.
Zainteresowaniem przyjezdnych, choć nieco mniejszym niż było w latach poprzednich, cieszą się też Kartuzy.
– Zdecydowanie mamy turystów indywidualnych. Są to głównie rodziny z dziećmi, które szukają atrakcji dla swoich pociech. Na pewno statystyki nie są tak imponujące jak w latach ubiegłych, ale mimo wszystko turyści chętnie nas odwiedzają. Zanotowaliśmy spadek odwiedzających nasze centrum informacji- mniej więcej o połowę, natomiast, jeśli chodzi o Centrum Sportów Wodnych i promocji Regionu na Złotej Górze, to tam liczby odwiedzających są wysokie. Turyści korzystają z dostępnej oferty, która w tym roku jest bardzo bogata. CSWiPR nie tylko przygotowało propozycję dla turystów, ale także dla mieszkańców i przede wszystkich dzieci, aby mogły spędzić mile i przede wszystkim aktywnie wakacje – podaje Natalia Gronda z Centrum Informacji Turystycznej w Kartuzach.
Natalia Gronda również podkreśla, że w miniony weekend turystów odwiedzających CIT było dużo, jednak w dużej mierze wybierali atrakcje nad wodą ze względu na pogodę.
fot. Artur Socha
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
i ta szarancza przywlekla wirusa do nas
właśnie wracam z Kaszub, nie jestem szarańczą i mam nadzieję, że nie złapałam covida. Ciekawe ilu jest rdzennych mieszkańców mieszkających na stałe, a ilu przyjeżdża tylko na weekendy, bo uciekli ze wsi do miasta.
Uważam, że nalot turystów roznosi covid'a19. Można darować sobie ten sezon! Wolę swoje Kaszuby bez turystów. Zrobią sobie drugie zadeptane Mazury...
W osiedlu, w którym mieszkam ( przy plaży) nie ma gdzie stanąć autem, przejść po deptaku. Ludzi w maseczkach na palcach policzyć. Wolałbym by wracali do siebie. To nie jest czas na wczasowanie!!!!!!!!!!
I przywloką tego korona wirusa
Tak jest !!!???? Zaraza przebrzydła????
ci co gadają na temat koronaświrusa, mają koronaświrusa w swoim dzbanie
Pani, która napisała artykuł powinna mieć specjalną rubrykę. " wyssane z palca dyrdymały".
Autorko, "lokalów"? Wstyd.
Ostatnio byłem na pięknych Kaszubach są tam wspaniali ludzie. Spędziliśmy z żoną nad Bałtykiem 41 rocznicę ślubu. Jesteśmy zadowoleni i jeszcze tam wrócimy. Pozdrawiamy i dziękujemy za wszystko.
bydło nie turyści co nie potrafi się zachować. Blokują wjazdy, parkują gzie popadnie śmiecą tragedia Won z Nimi!!
i ta szarancza przywlekla wirusa do nas
właśnie wracam z Kaszub, nie jestem szarańczą i mam nadzieję, że nie złapałam covida. Ciekawe ilu jest rdzennych mieszkańców mieszkających na stałe, a ilu przyjeżdża tylko na weekendy, bo uciekli ze wsi do miasta.
Uważam, że nalot turystów roznosi covid'a19. Można darować sobie ten sezon! Wolę swoje Kaszuby bez turystów. Zrobią sobie drugie zadeptane Mazury...