Dwuletni Oliwier z Żukowa jest dzieckiem bardzo pogodnym. I na pierwszy rzut oka nie widać, by zmagał się z chorobą. Niemniej mały wojownik potrzebuje bardzo dużo rehabilitacji, pomocy różnych specjalistów i stałych leków. Każdego dnia toczy walkę o zdrowie. Proces leczenia i rehabilitacji jednak kosztowny. Stąd też prośba o wsparcie.
Oliwier jest pogodnym dzieckiem. Niestety już w pierwszych dniach swojego życia los postanowił o jego chorobie. Niepełnosprawność dwulatka to głównie padaczka ogniskowa, niedoczynność tarczycy, asymetria ciała, wzmożone napięcie mięśniowe, podniebienie gotyckie. Nie ma tygodnia, by Oliwier z rodzicami nie odbył wyjazdu do specjalistów.
- W trzeciej dobie, prosto z porodówki trafił z drgawkami na OIOM. Podpięty do tlenu, różnych maszyn i monitorów walczył o życie. Lekarze nie potrafili zdiagnozować choroby mimo, że wykonali mnóstwo badań. Pierwsze dwa miesiące spędziliśmy na różnych oddziałach i w końcu padła diagnoza: encefalopatia hipoglikemiczna, padaczka ogniskowa. Potem kolejno dochodziły: niedoczynność tarczycy, wzmożone napięcie mięśniowe, asymetria ciała, podniebienie gotyckie i bardzo duża wada wzroku. Do całości dochodzi opóźnienie rozwoju oraz hipotomia uogólniona. Po wizycie u kardiologa wiemy, że słychać szmery na serduszku bo jest w nim dziurka do monitorowania a kontrolne badania słuchu przed nami, bo pierwsze też nie były idealne - przyznają rodzice Oliwiera.
Reklama
Jak dodają, w ostatnim czasie wzmogły się również napady padaczki, które są bardzo niebezpieczne dla zdrowia i rozwoju.
- Niewykluczone, że miały wpływ na wadę oczek Oliwierka, gdyż okulista stwierdził bardzo dużą wadę wzroku bo OP +5,5 OL +6,25 do tego astygmatyzm, dalekowzroczność i zez w obu oczkach. Okulary stały się niezbędne dla synka by jak najszybciej zacząć korygować te wady, niestety wiemy że już do końca życia wada zostanie. Uczęszczamy na rehabilitację raz w tygodniu, ale to wszystko za mało a pojawiające napady mogą cofnąć dotychczasowe rezultaty ćwiczeń. Staramy się uczestniczyć w dodatkowych, prywatnych rehabilitacjach, ale koszty są bardzo duże i nie stać nas na tyle godzin ile potrzeba Olusiowi - podkreślają rodzice dwulatka.
Reklama
Oliwier jest podopiecznym Fundacji Serce dla Maluszka. Wspomóc dwuletniego wojownika można więc przekazując środki na konto fundacji, przekazując procent podatku, jak również biorąc udział w licytacjach na Facebooku.
- Prosimy o wsparcie wszystkich, którzy chcieliby nam pomóc w rehabilitacji i powrocie do zdrowia poprzez dowolne wpłaty na subkonto synka lub przekazanie 1,5% z podatku - apelują rodzice Oliwiera.
Bazarek z licytacjami, gdzie zbierane są fundusze na rehabilitację Oliwiera można znaleźć na Facebooku:
W rozliczeniu PIT wpisz numer KRS Fundacji „Serca dla Maluszka”: 0000387207, z dopiskiem w rubryce cel szczegółowy „2500 Oliwier Pruchniewicz”.
Dla przelewów krajowych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
ul. Kowalska 89 m.1
43-300 Bielsko-Biała
Bank Millennium S.A.
85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Dla przelewów zagranicznych:
Fundacja "Serca dla Maluszka"
PL 85 1160 2202 0000 0001 9214 1142
Bank Millennium S.A.
ul. Stanisława Żaryna 2 A
02-593 Warszawa, POLAND
Kod SWIFT banku: BIGBPLPW
W tytule przelewu należy wpisać: 2500 Oliwier Pruchniewicz
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze