Światowy Dzień Rzucania Palenia przypadający 15 listopada obchodzono w wielu szkołach na terenie powiatu kartuskiego. W tym dniu m.in. przeprowadzono pogadanki i warsztaty na temat szkodliwości palenia tytoniu. Fundacja "Promocja Zdrowia" zaproponowała, aby głównym tematem akcji uczynić rodziny spodziewające się dziecka.
Prowadzenie działań edukacyjnych w ramach programów profilaktycznych w dużej mierze przyczynia się do zwiększenia wiedzy na temat: Jak ważną wartością jest zdrowie.
W ramach akcji uczniowie szkół z powiatu kartuskiego tworzyli wspólnie różnego rodzaju prace plastyczne, hasła antynikotynowe oraz prezentacje multimedialne. W ten sposób prezentowali, jakie następstwa niesie za sobą uzależnienie od nikotyny.
Na początku lat 90. spożycie tytoniu w Polsce należało do najwyższych na świecie. Rocznie w kraju sprzedawano ponad 100 mld papierosów. Od tego czasu poziom palenia spadł o ponad połowę. W 2017 roku konsumpcja papierosów wyniosła około 40 mld sztuk. Od kiedy Polacy zaczęli masowo rzucać palenie, gwałtownie spadać zaczęły również zachorowania i umieralność na choroby przyczynowo związane z papierosami, między innymi raka płuca, zawały serca, czy POChP (przewlekła obturacyjna choroba płuc).
U mężczyzn w wieku 20-64 lata współczynnik umieralności z powodu raka płuca spadł w latach 1990-2017 o ponad połowę. Papierosy nadal pali około 8 mln Polek i Polaków.
Jedną z najważniejszych inicjatyw prowadzących do zerwania z tytoniem jest akcja "Rzuć palenie razem z nami", stworzona w oparciu o realizowany w Stanach Zjednoczonych od początku lat 70. program "Great American Smokeout". W Polsce akcja ta jest prowadzona od początku lat 90. przez Fundację "Promocja Zdrowia". Historycznie jest jedną z najskuteczniejszych inicjatyw zdrowotnych w naszym kraju.
W niektórych latach nawet do pół miliona byłych palaczy deklarowało, że zerwało z nałogiem właśnie dzięki akcji "Rzuć palenie razem z nami". W jej wyniku miliony eks-palaczy w Polsce zyskało średnio o 10 lat życia.
Od samego początku specjalną grupą, do której skierowana jest akcja, są rodziny spodziewające się dziecka. Z jednej strony postęp w walce z paleniem wśród kobiet w ciąży w Polsce jest niezwykły, bo stała się krajem o jednej z najniższych wskaźników częstotliwości palenia kobiet w ciąży.
Badania przeprowadzone w 1990 roku, obejmujące wszystkie kobiety rodzące w trzech województwach: olsztyńskim, białostockim i poznańskim, pokazały, że prawie 30 proc. kobiet paliło w okresie ciąży. W 2017 roku, 27 lat później, w badaniu przeprowadzonym na ogólnopolskiej próbie, w ciąży paliło już tylko ok. 6 proc. kobiet.
Nadal jednak 6 proc. kobiet palących w okresie ciąży to około 25 tysięcy noworodków bezpośrednio eksponowanych na dym tytoniowy już w łonie matki. Badania naukowe wykazały, że ponad 50 proc. czynników rakotwórczych znajdujących się w dymie papierosowym przenika przez łożysko i dostaje się do organizmu dziecka. Wykazano je między innymi w pierwszej porcji moczu, którą oddaje dziecko po urodzeniu.
Dzieci te rodzą się zawsze mniejsze, gorzej przygotowane do życia, obciążone ryzykiem wielu schorzeń wynikających z palenia, takich jak nowotwory czy astma. Gdy ktoś z rodziny pali papierosy w domu, stanowi to dodatkową ekspozycję na dym poprzez wymuszone bierne palenie matki.
nadesłane
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze