Reklama

Dziękujemy forumowiczom za chwilę radości!

31/05/2007 12:48
Wczoraj delegacja forumowiczów Kartuzy.info odwiedziła Dom Dziecka w Kartuzach. W trakcie tego niezwykłego spotkania, pełnego radości i uśmiechu, przekazano dary zebrane w trakcie zbiórki "Forum dzieciom".

Głównym inicjatorem całej akcji był forumowicz "krecik", dzięki któremu mogliśmy oglądać szeroki uśmiech na twarzach dzieci podczas rozpakowywania prezentów.

- Podzielmy się tym co mamy i co może w ten dzień, w święto wszystkich dzieci przywołać uśmiech i radość na dziecięcych twarzyczkach. Wierzymy, że każdy, nawet najmniejszy i najskromniejszy prezent będzie tego dnia wielką radością - apelował pomysłodawca akcji.

Apel spotkał się z dużym odzewem. Przez 2 tygodnie zebrano dużą ilość pluszaków, zabawek, gier, płyt CD, ubrań i słodyczy. Zapakowano to wszystko w 3 duże paczki, które zostały przekazane dzieciom.

- Gdy weszliśmy do Domu Dziecka już w progu czekali na nas niezwykle ciekawi chłopcy. Kiedy siostry wprowadziły nas do stołówki, zastaliśmy tam wszystkie dzieci. Położyliśmy wielkie paczki na podłodze, bo nie zmieściłyby się na jednym stoliku. Widok zapatrzonych dzieciaków był niesamowity - jak w obrazek spoglądali na tajemnicze pudła. - mówi forumowiczka "mufka1".

- Forumowicze naszego portalu wpadli na świetny pomysł aby sprawić Wam, kochane dzieci, niespodziankę na Dzień Dziecka. W tych pudełkach są różne rzeczy - trochę słodyczy, gier, ubrań i mnóstwo pluszaków. Może te skromne podarki nie są wszystkie nowe, ale przekazane ze szczerego serca - powiedział "admin". - Mamy nadzieję, że sprawią Wam choć trochę radości - dodał.

I wtedy zaczęło się rozpakowywanie. Najchętniejsi do tego byli oczywiście najmłodsi, jednak starsi "panowie" także pomagali i z uśmiechem na twarzy wkładali ręce w kartony z prezentami. Nie było chyba takiej osoby, która z obojętnością spoglądała na całe zajście. Kilku kolegów siedziało z boku, jednak ciekawość wygrała.

- "Żółty", pokaż co dostałeś?! Ale wypas - powiedział starszak oglądając gry komputerowe.

W mgnieniu oka na podłodze zostały jedynie podarte papiery i kartony. Każdy coś znalazł dla siebie i teraz już mocno trzymał w dłoni zabawkę, ubranko, misia czy gierkę. Przyjemny hałas jaki panował na sali wzbudzał wzruszenie i wywoływał niepohamowaną radość z powodu uszczęśliwienia tylu ludzi.

- Bardzo się cieszę, że przyszliście i daliście mi misia - powiedziała mała Jagoda.

Lidia Pryczkowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 17 - niezalogowany 2007-05-31 15:33:05

    Z pewnością masz rację mufko, ale to tak ciężki i smutny temat, że odłóżmy go na czas po 1 czerwca..... Najważniejsze w tej chwili, że tutaj, na forum umiemy dzielić się tym co mamy i dawać dzieciakom odrobinę radości......

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Karolcia - niezalogowany 2007-05-31 15:31:02

    no popatrz nie pomyślałam o tym :razz: ale to pewnie ten kolor włosów ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mufka1 - niezalogowany 2007-05-31 15:27:18

    A wystarczy spojrzeć na mapkę interaktywną na stronie głównej portalu jest taki prostokącik z napisem "mapa" :grin: :grin: A ja jak się wzruszyłam to aż strach mówić. Moja córka jak jej opowiedziałam o tych dzieciaczkach to przez dwie godziny mnie męczyła żebyśmy zaadoptowały chłopczyka bo ona zawsze chciała mieć młodszego braciszka. A nie ukrywam ,że i mnie taka myśl zaczęła błąkać się między szarymi komórkami . Bodajże wczoraj był obchodzony dzień "rodziny zastępczej". Ale niestety w takiej rodzinie dziecko jest tylko na okres przejściowy nie dłużej niż rok.Potem wędruje do adopcji , naturalnej rodziny lub innych ośrodków. Właśnie wczorajszy widok tych dzieci uświadomił mi jaką wielką odpowiedzialnością i poświęceniem jest bycie rodzicem adopcyjnym lub zastępczym bo sama zaczęłam o tym myśleć i uświadomiłam sobie jak trudne i odpowiedzialne jest to zadanie. Smutne jest, że na ogół są to tzw sieroty społeczne czyli ,że rodziców mają ale takich którzy ich nie chcą albo nie mogą być rodzicami i lepszym wyjściem jest sierociniec niż życie w patologii.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości