W uroczystość Wszystkich Świętych nie tylko odwiedzamy groby naszych najbliższych, ale bierzemy też udział w procesjach żałobnych na cmentarzach, podczas których modlimy się za tych, którzy spoczęli na tychże nekropoliach. - Dziękujemy wszystkim za obecność na tym pielgrzymim szlaku wśród grobów naszych zmarłych - mówił proboszcz parafii św. Marcina w Sierakowicach, ks. Tadeusz Knut.
Tysiące zniczy zapłonęły we wtorek na cmentarzach w całej Polsce. Pierwszy i drugi listopada to wyjątkowe dni w kalendarzu, przepełnione zadumą. To czas, w którym wspominamy tych, którzy już odeszli, których często zabrakło zbyt szybko. Okres ten w sposób wyjątkowy wypełniony jest refleksją nad przemijaniem.
W Dzień Wszystkich Świętych i Dzień Zaduszny wierni ruszają na cmentarze, by oddać pamięć swoim bliskim. Kościół 1 listopada oddaje cześć tym wszystkim, którzy już weszli do chwały niebieskiej, a wiernym pielgrzymującym jeszcze na ziemi wskazuje drogę, która ma zaprowadzić ich do świętości. Nieodłącznym elementem nabożeństw 1 listopadowych są procesje żałobne. Nie inaczej było w parafii św. Marcina w Sierakowicach.
Procesji przewodniczył ks. Wiesław Szlachetka, biskup pomocniczy archidiecezji gdańskiej.
- Bardzo dziękuję za tę wspólną modlitwą. Uczestnicząc w eucharystii, przy samym krzyżu czerpiemy z tej łaski, którą On wyjednał przez przelaną krew. Zostaliśmy nie tylko wykupieni czymś przemijającym, złotem czy srebrem, ale krwią Bożego Syna. Psalmista mówi, że nikt z nas nie jest w stanie sam siebie wykupić, bo zbyt cenne jest nasze życie, a nasze życie zaczyna się i się nie kończy. Dlatego dziś uczestnicząc tutaj na tym cmentarzu, w jakiejś mierze w duchu byliśmy i nad swoim grobem, bo o tym trzeba myśleć i ta myśl nie będzie przerażać wtedy, kiedy przez nasze życie będziemy kroczyć drogą Bożego Słowa, które jest naszym światłem i będziemy to słowo przyjmować, rozważać, będziemy starali się je wcielać w nasze życie. Też nasz osobisty grób nie przeraża wtedy, gdy będziemy uczestniczyć w sakramentach i przyjmować Bożą łaskę, dar zbawienia - podkreślał ks. Wiesław Szlachetka.Reklama
- Wielu tych, którzy spoczywają na tym cmentarzu cieszą się już niebieską chwałą. Może ktoś zapytać, dlaczego modlimy się za nich. Ta modlitwa zmienia się w modlitwę z prośbą o wstawiennictwo święte, bo ci, którzy cieszą się chwałą nieba, należą do wspólnoty świętych - dodawał.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze