Dzień Wszystkich Świętych to czas zadumy i refleksji. Często jest to jedyny dzień w roku, kiedy stojąc nad grobami naszych bliskich mamy okazję zatrzymać się na chwilę, wspomnieć tych, których nie ma już z nami, zastanowić się nad sensem życia i przemijania. Warto również pamiętać o tych, którzy odeszli tak niedawno, a zasłużyli się dla naszej lokalnej społeczności.
Wincenty Bronk - działacz społeczny i radny powiatowy. W radzie powiatu kartuskiego w latach 2010-2014, sprawował tam m.in. funkcję przewodniczącego Komisji Rewizyjnej, był też członkiem Komisji Zdrowia. Zawsze życzliwy, uśmiechnięty, bardzo angażował się w życie lokalnej społeczności. Był członkiem Lokalnej Organizacji Turystycznej "Szczyt Wieżyca" oraz stowarzyszenia polsko-ukraińskiego "Perspektywa". Działał w Zrzeszeniu Kaszubsko-Pomorskim. Pracował jako weterynarz, był współwłaścicielem gabinetu weterynaryjnego w Klukowej Hucie. Zmarł 2 stycznia w wieku 55 lat.
Jacek Wroński - przedsiębiorca. Był między innymi właścicielem firmy "Wroński" zajmującej się sprzedażą materiałów budowlanych, pracami budowlanymi, jak i deweloperstwem. Był także właścicielem sieci przychodni działających pod szyldem "Centrum Medyczne św. Łukasza" oraz przedszkola w Kiełpinie.
Był filantropem. Sponsorował wiele akcji społecznych, kulturalnych oraz sportowych za co wielokrotnie był nagradzany. W 2009 roku otrzymał Nagrodę Burmistrza Kartuz "Lokalne Partnerstwo - Człowiek Roku" jako inicjator powstania przedszkola w Kiełpinie oraz za działalność społeczną i kulturalną na rzecz gminy Kartuzy. W tym samym roku został uhonorowany Superperłą Kaszub za pomoc osobom będącym w trudnej sytuacji materialnej oraz za rozwój przedsiębiorstw. Dzięki jego wsparciu finansowemu swoje talenty sportowe mogli rozwijać członkowie UKS Trops Kartuzy czy Amator Kiełpino.
Zginął w tragicznym wypadku, do którego doszło 5 stycznia na K20 w miejscowości Kłobuczyno. Miał 53 lata.
Jan Rzeszewicz - wieloletni prezes OSP Kłosowo, który służył swojej jednostce od 1950 roku. Był oddanym służbie innym strażakiem, jednym z inicjatorów budowy nowej strażnicy, wielokrotnie odznaczanym i honorowanym za swe zasługi. Zmarł w wieku 84 lat.
Mieczysław Skibiński - przedsiębiorca, właściciel Przedsiębiorstwa Wielobranżowego Instalacyjno-Sanitarnego i Remontowo-Budowlanego "Skibiński". Zmarł 25 marca br. w wieku 71 lat.
Brunon Krefta - był członkiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Gowidlinie był od 1961 roku. Przez wiele kadencji pełnił funkcję skarbnika OSP Gowidlino oraz był członkiem Zarządu Gminnego ZOSP RP w Sierakowicach. Wiele trudu i wysiłku poświęcił w pozyskaniu odpowiedniego wyposażenia, ale i również widział potrzebę odpowiedniej bazy lokalowej dla sprzętu. Był inicjatorem i realizatorem budowy nowej strażnicy w czynie społecznym, którą to oddano do użytku w 1970 roku. W uznaniu swoich zasług odznaczony był Srebrnym Krzyżem Zasługi, Brązowym, Srebrnym i Złotym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa, a władze związku nadały mu najwyższy odznaczenie, jakim jest Złoty Znak Związku OSP RP. Zmarł w wieku 78 lat.
Brunon Szweda - ył strażakiem Ochotniczej Straży Pożarnej w Sianowskiej Hucie, której był członkiem od 1966 roku. Od roku 1978, czyli przez wiele kadencji pełnił funkcję sekretarza w zarządzie OSP, aż do końca dni swojego życia. Wiele trudu i wysiłku poświęcił w pozyskaniu odpowiedniego wyposażenia, ale i również widział potrzebę odpowiedniej bazy lokalowej dla sprzętu. Był inicjatorem i realizatorem budowy nowej strażnicy w czynie społecznym, którą to oddano do użytku w 1995 roku. W uznaniu swych zasług odznaczony był Brązowym, Srebrnym i Złotym Medalem za Zasługi dla Pożarnictwa oraz odznaką Strażak Wzorowy. Miał 70 lat.
Zbigniew Brylowski - mieszkaniec Kartuz. Był pełnym pasji sportowcem. Startował w maratonach i triathlonach. Zachorował na nowotwór - glejaka mózgu. W zbiórkę na jego leczenie i rehabilitację aktywnie włączyło się m.in. środowisko biegaczy i sportowców, a także mieszkańcy Kartuz i okolic. Niestety 8 czerwca Zbigniew zakończył swój wyścig.
Paweł Marcinski - miał 36 lat. Był kochającym mężem i ojcem dwóch synów. Zawodowo pracował jako kierowca. Udzielał się też społecznie, przez wiele lat działając w Ochotniczej Straży Pożarnej w Mojuszu. Przez wiele lat bezinteresownie niósł pomoc innym. Służba była dla niego dumą, zaszczytem i pasją. W połowie listopada 2016 roku okazało się, że 36-letni strażak-ochotnik choruje na ostrą białaczkę limfoblastyczną. Został zakwalifikowany do przeszczepienia krwiotwórczych komórek macierzystych od dawcy niespokrewnionego. W styczniu w Mojuszu odbyła się akcja rejestracji potencjalnych dawców. Ludzi, którzy podjęli decyzję, że chcą zostać bliźniakiem genetycznym Pawła nie brakowało. Łącznie podczas akcji zarejestrowały się aż 873 osoby. Niestety Pawłowi nie udało się pokonać raka. Zmarł 29 czerwca.
Edward Breza - wybitny humanista, językoznawca, historyk i miłośnik kaszubszczyzny. W 1972 roku uzyskał tytuł doktora na Uniwersytecie Gdańskim, gdzie również sześć lat później otrzymał habilitację. W 2003 roku otrzymał tytuł profesora zwyczajnego. W jego dorobku znajduje się niemal trzy tysiące publikacji, z których większość dotyczy Kaszub i Kościerzyny. Za publikacje "Toponimia powiatu kościerskiego", "Gramatyka Kaszubska" we współautorstwie z Jerzym Trederem i "Nazwiska Pomorza" otrzymał nagrodę Ministra. Zmarł w październiku w wieku 85 lat.
Pochylając się nad grobami naszych bliskich, wspomnijmy również i ich.
I jak pisał ks. Jan Twardowski, spieszmy się kochać ludzi, bo śmierć tak punktualna, że zawsze przychodzi nie w porę.
AL
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze