Podczas Dnia Wszystkich Świętych mieszkańcy powiatu kartuskiego udali się na cmentarze, aby odwiedzić groby swoich bliskich. Wiązało to się m. in. z utrudnieniami na szlakach komunikacyjnych oraz zmianą organizacji ruchu. Na szczęście użytkownicy dróg mogli liczyć na pomoc policji oraz straży miejskiej.
Jak potwierdza Beata Kurek, zastępca rzecznika prasowego Komendy Powiatowej Policji w Kartuzach, Dzień Wszystkich Świętych, jeśli chodzi o zdarzenia na drogach, przebiegł znacznie spokojniej niż w zeszłym roku. W dalszym ciągu trwają jednak działania związane z tak zwaną akcją "Znicz". Dotyczą one m. in. kierowania ruchem drogowym.
- W miniony weekend do służby zostało skierowanych ponad stu funkcjonariuszy - stwierdziła Beata Kurek. - Policjanci zwracali szczególną uwagę na stan trzeźwości kierowców. Zatrzymano zaledwie dwóch kierujących po spożyciu alkoholu. - Cieszę się, że użytkownicy dróg potrafili uzbroić się w cierpliwość, jeśli chodzi o kierowanie ruchem. Piesi również zachowywali ostrożność - dodała.
W pomoc zaangażowała się także kartuska Straż Miejska. Jak potwierdza komendant Wiesław Formela, jej działania ułatwiły kierowcom dojazd do miejskich cmentarzy.
Dzień Wszystkich Świętych wiąże się z wizytami na grobach najbliższych, ozdabianiem ich kwiatami, zapaleniem zniczy oraz modlitwą w intencji zmarłych. Jak stwierdził ksiądz Eugeniusz Grzędzicki z Parafii Narodzenia NMP w Sianowie, liczy się przede wszystkim pamięć o naszych najbliższych, którzy już odeszli.
- Warto też pamiętać o tym, iż Dzień Wszystkich Świętych nie należy nazywać "Świętem Zmarłych", gdyż nie jest to jego prawidłowa nazwa - dodał ksiądz Eugeniusz Grzędzicki.
Andrzej Baranowski
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze