Pod takim hasłem odbył się już szósty konkurs Ekologiczno-Techniczny w Dzierżążnie. Przedszkolaki i uczniowie z całej gminy zaprezentowali fantazyjne postaci, przedmioty codziennego użytku, ozdoby i figury. Był nawet robot i okręt wojenny. Wszystko z papieru, plastikowych butelek i innych odpadków, które zazwyczaj lądują w naszych koszach.
Konkurs już od 2005 roku organizuje Zespół Kształcenia i Wychowania w Dzierżążnie. Od tego czasu ciągle wzrasta eko-świadomość Polaków. Jednak do naszych zachodnich sąsiadów wciąż jest nam daleko, dlatego - jak podkreślają nauczyciele i wychowawcy - dobrych wzorców trzeba uczyć cały czas i to od jak najwcześniejszych lat.
- Bardzo zeleży nam na tym, żeby już naszych najmłodszych podopiecznych uwrażliwiać na tak ważne pojęcia, jakimi są segregacja śmieci czy ekologia w ogóle. Mam nadzieję, że nam się to udaje - powiedział Ireneusz Moskal, dyrektor ZKiW.
Dzieci w kilkunastu szkołach i przedszkolach całej gminy swoje małe, czasem wielkie dzieła przygotowywały już od lutego. Do Dzierżążna z każdej placówki trafiło pięć najlepszych prac.
- Nasi milusińscy wykonując te prace przestrzenne mogą zrozumieć, czym jest ekologia. Zbierają i segregują odpady, przy okazji uczą się jak można je powtórnie wykorzystać. W szkole organizujemy też różne zagadki i inscenizacje dotyczące tematu. Dzięki temu nasze pociechy wiedzą, że śmieci się segreguje. To taka nauka przez zabawę, a to bardzo ważne - Elżbieta Rzepka, nauczyciel ZKiW.
W sumie nagrodzonych zostało 55 dzieci. Wszystkie otrzymały dyplomy i upominki.
Organizatorzy, zachęceni popularnością imprezy, zamierzają w przyszłości rozszerzyć zasięg konkursu.
- Pojawia się coraz więcej głosów nauczycieli z innych szkół, by przenieść te ideę na grunt całego powiatu, a nie tylko gminy. Obiecuję, że zrobimy wszystko, by kolejna edycja miała jeszcze większy rozmach i skalę - zapowiadał dyrekotr ZKiW.
Fryderyk Potoczek
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze