Reklama

Dzierżążno. Powstanie parking przy dworcu PKP?

Odkąd powstała Pomorska Kolej Metropolitalna pojawił się problem związany z brakiem miejsc parkingowych przy dworcu PKP w Dzierżążnie. Sprawę tę na ostatniej sesji kartuskiej rady miejskiej poruszył radny Mariusz Treder. Burmistrz Kartuz tłumaczy, że robi wszystko aby jak najszybciej przejąć teren przy dworcu, co umożliwiłoby budowę parkingu. Zaproponował także wystosowanie apelu do władz PKP.

Podczas środowej sesji kartuskiej rady miejskiej radny Mariusz Treder zwrócił uwagę na bolączkę związaną z brakiem miejsc parkingowych przy dworcu PKP w Dzierżążnie. Zgłosił także propozycję przegłosowania wniosku formalnego w tej sprawie.

- Wszyscy wiemy, że niedawno ruszyła inwestycja przy rozbudowie kartuskiego dworca, ale wraz z tym pojawił się problem. Zlikwidowano bowiem na czas trwania robót parking przy torach. Mówimy już o tym od dłuższego czasu, a w tej chwili osoby, które chciałyby zaparkować, nawet w Kartuzach, po prostu nie mają gdzie. Tymczasem w Dzierżążnie przy parkingu niedawno doszło do podpalenia samochodu, piesi brną w kałużach i nie mają jak dojść na pociąg. To jest naprawdę poważny kłopot, a nie wspomnę już nawet o braku oświetlenia. Z takiego parkingu mogliby przecież korzystać nie tylko mieszkańcy Dzierżążna, ale i ościennych miejscowości, a nawet Kartuz - tłumaczy radny Treder.

- Wcześniej poruszałem ten temat, ale burmistrz twierdził, że prac nie można rozpocząć ze względu na to, że gmina nie jest właścicielem dworca. Chciałbym jednak podkreślić, że ościenne samorządy takie, jak Stężyca i Żukowo budują już parkingi pomimo tego, że nie są właścicielami. Można przecież sporządzić umowę użyczenia gruntu i na nim budować - dodaje.

Zdaniem Andrzeja Pryczkowskiego, przewodniczącego rady miejskiej, przegłosowanie wniosku formalnego w tej sprawie nie odniosłoby oczekiwanego skutku.

- Mamy problem, bo nie mamy takiej władzy żeby przegłosować taki wniosek. Jest przecież budżet, możemy przedyskutować co z niego zdjąć, a co dołożyć. Tym niemniej taki koncert życzeń nie wchodzi w grę, bo jeśli pytalibyśmy po kolei wszystkich radnych, co chcieli by zrobić, to nie mielibyśmy co siadać do budżetu. Jest on bowiem umową obowiązującą nas wszystkich i pewnym kompromisem. W statucie Porozumienia Samorządowego dworzec w Dzierżążnie jest priorytetem, ale nie będziemy wychodzić przed szereg - mówi przewodniczący kartuskiej rady miejskiej.

- Moją intencją jest to żeby zgłosić problem, to nie jest żadna forma nacisku. Jest on bardzo poważny, wszyscy się cieszą, że mamy PKM-kę, ale jak przyjdzie co do czego to nie mamy jak z niej korzystać i jak do niej dotrzeć - ripostuje Mariusz Treder.

Ostatecznie wniosek formalny nie został poddany głosowaniu. Burmistrz Kartuz, Mieczysław Gołuński, wytłumaczył natomiast na jakim obecnie etapie znajdują się działania zmierzające do przejęcia dworca w Dzierżążnie.

- Nie jesteśmy właścicielami gruntu i nie możemy tam inwestować. Dzisiaj kolej nie chce nawet przekazać nam całego dworca w użytkowanie. Chcę powiedzieć, że jednak ruszyliśmy do przodu, byłem w ubiegłym tygodniu na spotkaniu z dyrektorami PKP zajmującymi się nieruchomościami. Rozmawiałem również z tymi, którzy zajmują się inwestycjami i dowiedziałem się, że nie dostaniemy całego terenu dworca, a jedynie jego okrojoną część. Tym niemniej w momencie, w którym uzyskamy prawo do inwestowania na tym gruncie, to od razu przystąpimy do działania - zapowiada burmistrz Kartuz.

Mieczysław Gołuński zaproponował także radnemu Mariuszowi Trederowi wystosowanie pisma do PKP.

- Może je pan napisać w imieniu swoim i rady sołeckiej, albo bezpośrednio do kolei, albo za pośrednictwem gminy. Proszę tam opisać jaka jest sytuacja, że ludzie muszą chodzić w ciemności i błocie. Wtedy albo władze PKP podejmą jakieś działania, albo przyspieszą tempo przekazania nam dworca. Takie pismo może tylko pomóc i z pewnością nie zaszkodzi. My ze swojej strony robimy wszystko, żeby przejąć ten dworzec jak najszybciej. Mogę powiedzieć, że w przyszłym tygodniu podpisujemy umowy notarialne o przejęciu jednego obiektu, a w przypadku pozostałych zgłosiliśmy taką chęć i czekamy - dodaje włodarz Kartuz.

MSz
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    raczek - niezalogowany 2016-12-01 17:40:09

    Parking w Dzierzaznie bardzo potrzebny, dojazd tragiczny. Z jednej stroniy dziurawe plyty jumbo z drugiej dziury. Gdyby burmistrzem byla pani Lehman napewno by zadbala o parking. Golunski tylko inwestycje robi pod publike.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    slodki paczek - niezalogowany 2016-12-01 16:22:42

    My auta nie mamy i pieszo chodzimy dla kondycji . Wolę plac zabaw dla dzieci żeby miały gdzie się bawić bezpiecznie.Zamiast w tych obsranych piaskownicach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    misiu - niezalogowany 2016-12-01 10:16:34

    Ciekawe czy np. Pan Pobłocki wypisał urlop w pracy, na czas uczestnictwa na Radzie Gminy?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości