Reklama

Dziewczyna na misji w Zambii

22/11/2011 13:36
Magdalena Rogalewska z Żukowa od wielu lat marzyła, by wyjechać do Afryki i pomagać ludziom tam mieszkającym. To marzenie się ziściło. Międzynarodowy Wolontariat Don Bosco powstał w 2002 roku z inicjatywy Salezjańskiego Ośrodka Misyjnego w Warszawie. Skupia młodych ludzi, którzy pragną nieść pomoc, poświęcić swój czas służbie biednym i potrzebującym na całym świecie.

Pierwszy mail od Magdy

"Dzień dobry! Nazywam się Magdalena Rogalewska, mieszkam w Żukowie i jutro wylatuję na roczną misję do stolicy Zambii - Lusaki, na placówkę sióstr salezjanek City of Hope. Mam prawie 25 lat, a idea wyjazdu do Afryki zrodziła się wiele lat temu, kiedy to zapragnęłam pomóc ludziom tam mieszkającym. Jestem absolwentką Zarządzania i Ekonomii na Politechnice Gdańskiej. Mój wujek, współpracujący z Gazetą Kartuską, o. Marek Walkusz, przekonał mnie, że ludzie z każdym wykształceniem są mile widziani, by pomagać potrzebującym w Afryce.

Moja mama podsunęła mi pomysł, bym pisała relacje ze swoich przeżyć i wrażeń z mojego pobytu w Zambii. Następną relację przyślę już z Afryki. Pozdrawiam serdecznie redakcję i wszystkich czytelników "Gazety Kartuskiej". Bardzo proszę o modlitwę i tradycyjne trzymanie kciuków, żebym jak najlepiej wywiązała się z powierzonej mi misji" - napisała Magda tuż przed odlotem do Zambii.

Potem już tylko czekaliśmy

na kolejne informacje od tej wspaniałej dziewczyny i doczekaliśmy się. Magda pisywała do nas regularnie, dzieląc się swoimi przeżyciami, przygodami, emocjami. Wtedy, gdy drukowaliśmy jej kolejne opowieści z życia na misji w Afryce, nikomu do głowy nie przyszło, że powstanie z tego książka. Tak się jednak stało. Dzięki wsparciu i pomocy Gminnego Ośrodka Kultury w Żukowie i jego dyrektor Wiesławy Toczyńskiej, opublikowaniem wspomnień wolontariuszki z Żukowa zainteresowało się Wydawnictwo Region. Potem już wszystko działo się bardzo szybko - nastąpiła wymiana informacji pomiędzy Wydawnictwem, GOK Żukowo i naszą redakcją.

W końcu stało się, będzie. W tej chwili drukowane są kolejne stronice wspomnień dziewczyny, która po ukończeniu studiów nie szukała superpłatnej posady, ale zdecydowała się pojechać do kraju, gdzie nie ma luksusów, do jakich my, wbrew temu co niektórzy sądzą, krytykując polskie realia, się przyzwyczailiśmy. Tam życie biegnie inaczej, co innego jest ważne, co innego jest niezbędne do życia. Trzeba w takie rejony naszego globu pojechać, żeby w to uwierzyć.

25 lutego ub. roku na Małej Scenie w Żukowie

odbyło się spotkanie z Magdą. Było to tuż po jej powrocie z Zambii. Jednak, jak wtedy pisaliśmy, przekaz pisany, to nie to samo, co żywe spotkanie z tą wspaniałą dziewczyną. W jej relacji "na żywo" więcej było humoru, detali, które w relacji pisanej zapewne umknęły, bądź wydały się autorce mało istotne. Jednak dla odbiorcy stąd, z całkiem innej kultury i kraju tak bardzo oddalonego od Zambii, właśnie te niektóre detale z taką swadą, humorem i pasją opowiadane przez naszą wolontariuszkę, wydawały się być najbardziej interesujące. Cóż się dziwić, nasza Magda oswoiła się na Czarnym Lądzie z wieloma aspektami tamtejszego życia, z tamtą kulturą i obyczajami i zapewne wciąż dla niej nowe jest to, że dla nas to wszystko jest bardzo egzotyczne, odległe, ciekawe. Jak ta dziewczyna potrafi opowiadać!

Co znajdziemy w książce?

Jako redakcja jesteśmy dumni, że podstawą publikacji stał się cykl "Z pamiętnika wolontariuszki", który drukowaliśmy podczas pobytu żukowianki w Zambii, ale to nie wszystko. Wspomnienia Magdy są o wiele bogatsze i dotykają różnych sfer życia w Zambii.

Podczas spotkania na Małej Scenie wolontariuszka nie kryła, że to m.in. pytania z sali nadadzą charakter książce, bo pomogą autorce podjąć decyzję, co zamieścić w książce i o czym chcieliby przeczytać czytelnicy. Ale jak zaczęła mówić, jak zaczęła opowiadać..., to wszelkie pytania były już zbędne, choć padło ich ze strony publiczności sporo. Magda ma po prostu wspaniały dar opowiadania i jak mówi o rzeczach jej zdaniem najbardziej istotnych, pojawiają się też inne, czasem jeszcze bardziej dla polskiego czytelnika ciekawe. Wystarczyło chwycić za "pióro" i wszystko to spisać, a resztę pozostawić fachowcom - niech się głowią jak to "ubrać w całość". O tym, że warto te wspomnienia młodej dziewczyny, absolwentki uniwersytetu, która wybrała po studiach pomoc ubogim, a nie intratną posadę w kraju, wykorzystać i opublikować, od początku była przekonana pani Wiesława Toczyńska, dyrektor GOK Żukowo.

Sama Magda mówi

że nie wie kiedy w jej życiu pojawiło się marzenie o wyjeździe na Czarny Ląd. Czasem odnosi wrażenie, jakby było w niej, kiełkowało od zawsze. Jako młoda dziewczyna marzyła, że zostanie lekarzem i wyjedzie na misję. W liceum zmieniła zdanie, poszła na ekonomię i zarządzanie, ale ten kierunek studiów absolutnie nie zmienił jej planów co do wyjazdu jako wolontariuszki do Afryki. Być może miało na to wpływ wychowanie. Od dziecka żyła w rodzinie bardzo religijnej, gdzie takie słowa jak: wiara, nierozerwalność małżeństwa, miłość i poszanowanie praw drugiego człowieka były bardzo istotne. Ba, były filarem życia tej rodziny.
Jej wujek, o. Marek Walkusz z Hopowa, znany nam z cyklu "Z pamiętnika misjonarza", tylko podsycił w młodej studentce wolę niesienia pomocy tym najuboższym na Czarnym Lądzie.

W książce przeczytamy
m.in. o... "żywych stworkach", których zjadanie jest dla tamtejszych mieszkańców całkiem normalne, o kameleonach, które nie chcą zmieniać barwy na zawołanie, o karaluchach, które... wcale nie są takie straszne, o jaszczurkach, których w ogóle nie należy tępić i o wężach, które mogą się pojawić nawet w... toalecie.

Naprawdę warto zapoznać się z tą książką, tym bardziej, że dotyczy Afryki, kontynentu, gdzie wciąż tylko misjonarze, w tym wielu polskich, walczą o szerzenie katolicyzmu.

- Tam jest bieda i jeszcze większa bieda i... bardzo bogaci ludzie. To kraj skorumpowany. Bogacze, to politycy i ludzie z polityką związani - mówi Magda.
O książce Magdy i jej spotkaniach z czytelnikami, będziemy Państwa informować na bieżąco.

Lucyna Puzdrowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 13 - niezalogowany 2011-11-24 01:45:26

    @szpieg: Warto i trzeba pomagać innym. Zapisaliśmy to nawet w preambule naszej konstytucji: "świadomi potrzeby współpracy ze wszystkimi krajami dla dobra Rodziny Ludzkiej"

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 13 - niezalogowany 2011-11-23 21:37:12

    @szpieg: @szpieg: Zauważ, że w swojej wypowiedzi sam stwierdziłeś, że zwyczajowo rzucasz błotem :) Umiesz być obiektywny!!! Myślę, że będzie dobrze!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Konto usunięte 13 - niezalogowany 2011-11-23 21:23:24

    @szpieg: z kimś mnie pomyliłeś @szpieg: powinieneś rozumieć ideę bezinteresownego pomagania i nie mieszać tego z niegodziwością, uczynioną przez innych ludzi... @szpieg: jestem nowy, ale już czytałem sporo Twoich wypowiedzi... Liczę na milsze rozmowy :) Pozdrawiam!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości