Reklama

Dzika zwierzyna w centrum wsi! Co zrobić?

Problem wałęsających się dzików w obrębie zabudowań nie jest nowością. Dotyka nie tylko mieszkańców wsi, ale także miast. Co należy zrobić w takiej sytuacji? Czy mieszkańcy są bezradni, gdy do ich posesji przychodzi dzika zwierzyna?

Jakiś czas temu zwrócił się do nas mieszkaniec miejscowości Borkowo (gmina Żukowo) z prośbą o interwencję w sprawie chodzących po wsi dzików.

- Od dwóch, trzech tygodni przy skrzyżowaniu ulicy Raduńskiej i Nad jarem pojawiają się dziki, a dokładnie dwa dorosłe i 6-8 młodych. Nieopodal jest mały lasek i nigdy nie było w nim dzików. Dziki są głodne, bo wychodzą na ulice nawet w dzień, podchodzą do ludzi tak blisko, że można je głaskać. Nic nie jest w stanie ich spłoszyć. Dziki to nie zwierzęta oswojone i mogą w końcu przechodniom zrobić krzywdę, a codziennie wraca tą drogą dużo dzieci ze szkoły - pisze pan Rafał.

W tej sprawie zwróciliśmy się do Nadleśnictwa Kartuzy. Choć ten teren nie podlega już tej jednostce, otrzymaliśmy pomoc i wskazówki, co należy zrobić w takiej sytuacji.

- W takim przypadku sprawę należy zgłosić do odpowiedniego nadleśnictwa. My z kolei powiadamiamy o problemie właściwe koło łowieckie, które zajmie się sprawą. Jeśli chodzi o Borkowo, to teren ten podlega pod Nadleśnictwo Kolbudy. Znamy jednak łowczych z tego regionu, więc zaraz ich powiadomimy o sprawie - powiedziano nam w kartuskim nadleśnictwie.

Jak wygląda zatem procedura, którą musi przeprowadzić koło łowieckie?

- Koło łowieckie odpowiada za to, aby dzika zwierzyna nie wałęsała się po ulicach. W tym celu muszą zostać wykonane pasy zaporowe, aby nie wychodziła z lasów. Jeśli jednak już się z niego wydostanie, to łowczy mają dwie możliwości: albo ją przepędzić albo odstrzelać. W przypadku sytuacji w Borkowie, kiedy na ulice wyszła locha z młodymi, to do wyboru pozostaje jedynie ta pierwsza opcja - wyjaśnia Rafał Goll z Koła Łowieckiego "Słonka" z Sierakowic.

Anna Lehmann
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    beata1 - niezalogowany 2013-05-11 21:11:34

    Zgłosiłam już ten problem do Koła Łowieckiego, gdyż dziki przesiadują na mojej posesji kilka razy dziennie. Łowczy nawet chciał pomóc, ale po czasie okazało, że to nie leży w kompetencji koła tylko Gminy Żukowo. Natomiast Gmina Żukowo sądzi, że tym problemem powinno zająć się Koło Łowieckie. W ten sposób koło się zamyka. Myślę że wkrótce może dojść do tragedii. Wystarczy, że jakieś dziecko zdenerwuje dziką zwierzynę.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    lemysz1 - niezalogowany 2013-05-10 22:49:43

    To wina głównie osób które zarządzają kołem łowieckim. Te dziki zostały wyłapane z Gdańska i z Gdyni po tym jak wałęsały się po ulicach i wypuszczono je w kilku miejscach nieopodal Kartuz. Są zupełnie oswojone i nie boją się ludzi. Niszczą rolnikom uprawy a poletka zaporowe o które mają dbać myśliwi są puste. Niech koło łowieckie trzyma sobie swoje zwierzęta w lesie a nie wypasa na czyichś plonach.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    chans - niezalogowany 2013-05-10 14:00:54

    Po co przepędzać skoro kilku "mądrych" mieszkańców je dokarmia. Nie wiem na co liczą, ale to że biegają poprzez osiedle to tylko zasługa tych osób.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości