Reklama

Egiertowo. Kłopoty z rozbudową szkoły

Od kilku dni po placu budowy hali sportowej przy szkole w Egiertowie hula wyłącznie wiatr. Zniknęli wszyscy pracownicy, a wszelkie roboty stanęły. Mało tego, wykonawca poinformować miał również Urząd Gminy w Somoninie, że nie zdoła dokończyć zadania. Samorząd ma więc teraz nie lada kłopot. - Panujemy nad sytuacją i w tym roku na pewno budowa zostanie zakończona - uspokaja mimo wszystko wójt Marian Kryszewski.

Rozbudowa Szkoły Podstawowej w Egiertowie o halę sportowa oraz nowe pomieszczenia dydaktyczne i łącznik stanowić miała jeden ze sztandarowych projektów gminy Somonino i realizowanej przez wójta reformy lokalnego systemu oświaty. Miała, ponieważ dokończenie zadania w terminie stanęło w ostatnich dniach pod znakiem zapytania.

Przetarg na wykonanie hali jeszcze w ubiegłym roku wygrała kartuska spółka Promont i już w ubiegłym roku przystąpiła do jego realizacji. Wartość przedsięwzięcia opiewała na 2,5 mln zł, a jako termin zakończenia prac wskazano koniec lipca 2014 roku.

Jeszcze kilka tygodni temu plac budowy przy szkole w Egiertowie tętnił życiem, robotnicy uwijali się z kolejnymi etapami prac, a nowy gmach hali sportowej rósł w oczach. Dziś w tym samym miejscu nie ma żywego ducha i jak się okazuje - stan ten może się jeszcze przez jakiś czas utrzymać. Każdy tydzień przestoju sprawia natomiast, że obiekt może jednak nie być gotowy przed rozpoczęciem kolejnego roku szkolnego.

O kłopotach z budowlanym projektem w Egiertowie niechętnie mówi też gospodarz gminy, Marian Kryszewski, zapewniając jedynie, że urząd panuje nad sytuacją i budowa na pewno zostanie zakończona w terminie.

- Pewne trudności są, ale jesteśmy po to, by je rozwiązać - odparł enigmatycznie pytany o szczegóły wójt Somonina.

Co to za trudności? Tego wójt nie chciał już powiedzieć, zapewniając jednak, że odpowie na pytania skierowane na piśmie.

Nieoficjalnie udało nam się jednak dowiedzieć od osoby związanej z urzędem, że to wykonawca sam zgłosił się do urzędu i powiadomił, że nie będzie w stanie wywiązać się z zawartej umowy. Z roszczeniami do urzędu zaczęli także zwracać się podwykonawcy, wobec których nie zostały uregulowane należności z tytułu wykonanych już prac. Informacje te próbowaliśmy zweryfikować u źródła, czyli w spółce Promont, ale prezes zarządu, Joanna Rakowska, nie odbiera telefonów.

Co dalej?

- W tej chwili rzeczywiście nie pracuje tam już nikt. Trzeba zrobić inwentaryzację obiektu, rozliczyć to, co zostało zrobione, naliczyć kary, itd. Wkrótce powinien też zostać ogłoszony nowy przetarg - usłyszeliśmy od naszego rozmówcy.

Zgodnie z życzeniem wójta, szczegółowe pytania w tej sprawie, w tym związane z kwestią finansową zaistniałej sytuacji prześlemy też do urzędu. Do tematu jeszcze więc wrócimy, zaraz po otrzymaniu odpowiedzi.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    twardy - niezalogowany 2014-04-07 20:06:45

    Jak od kilku dni przecież przy hali nie robią już od grudnia i jedynie przy szkole ocieplenie i tynki robiła ale inna firma.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości