Reklama

Emocjonujący mecz Sokoła. Derby dla Remusa

30/03/2009 11:54
Nie udało się powtórzyć wyniku z Kościerzyny, gdzie koszykarze Remusa zwyciężyli w pierwszej serii spotkań 73: 53. Rewanż należał już do rywali zza przysłowiowej miedzy, choć mecz do samego końca trzymał w napięciu.

Pierwsza odsłona derbowej potyczki to walka kosz za kosz. Żadnej z drużyn nie udało się odskoczyć na więcej niż choćby trzy punkty. Kibice mieli za to okazję obejrzeć kilka widowiskowych akcji, jak chociażby alley-oop w wykonaniu Bartosza Reglińskiego i Mariusza Markowskiego. Ten drugi w efektowny sposób zakończył też tę część gry, trafiając „za trzy” równo z końcową syreną. Ostatecznie na pierwszą przerwę to gospodarze schodzili prowadząc 25:23.

Kolejne 10 minut to już znacznie gorsza skuteczność pod obiema tablicami. Pojawiły się serie strat i niewymuszonych błędów. Sokół cały czas kontrolował jednak przebieg meczu i powiększał przewagę do czterech oczek. W ostatnich minutach podopieczni Tomasza Sikory musieli już radzić sobie bez swojego lidera, Piotra Kryszewskiego, który w ciągu kwadransa zgromadził na swoim koncie trzy faule.

Drugą połowę znów zaczęliśmy w wyjściowej „piątce” i po kilku minutach prowadziliśmy 47:40. Chwilę później było już 52:44 i gdy wydawało się, że miejscowi złapali luz, który pozwoli dowieźć im zwycięstwo do końca, nastąpił prawdziwy dramat. Sygnał do ataku gościom daje duet Szulc-Ceplin. Obaj rzucili razem w tej partii 20 z 30 punktów całej drużyny! Szczególnie bolesne były trzy „trójki” z rzędu w samej końcówce kwarty i pięć łącznie w tej tylko odsłonie meczu.

Sokół próbował odpowiedzieć tym samym, ale bez skutku. W efekcie przyjezdni po raz pierwszy od początku meczu wyszli na prowadzenie 62:61. Mimo dopingu kibiców kartuzianie nie tylko nie odrabiali strat, ale je jeszcze powiększyli i po kilku chwilach przegrywali już 73:66. Różnica taka utrzymała się do 38 minuty meczu i stanu 81:74. Wtedy to na linię rzutów osobistych weszli po sobie Regliński i Włosiński. Każdy wykorzystał po jednym rzucie zmniejszając dystans do 81:76. Po drugiej stronie kosza w identycznej sytuacji pomylił się dwukrotnie Cichosz, ale na kilka sekund przed końcem piłka i tak była w rękach gości.

Sytuacja wydawała się dramatyczna, jednak kuriozalne zachowanie Marcina Chojnackiego sprawiło, że niewiele brakowało, a udałoby się doprowadzić do dogrywki! Zawodnik Remusa, próbując utrudnić Sokołowi odebranie piłki, schował ją sobie nagle pod koszulkę (!), zyskując w ten sposób kilka sekund. Sędziowie odgwizdali jednak przewinienie techniczne. Z linii rzutów osobistych dwa razy trafił Markowski i na 2,5 sekundy przed końcem piłkę rozegrać mogli jeszcze gospodarze.

Trener Sikora poprosił o czas i rozrysował swoim zawodnikom akcję, która w przypadku celnego rzutu zza linii 6,25 metra dałaby nam dogrywkę. Pierwsza część planu powiodła się. Kryszewski zdołał urwać się obrońcom, otrzymał podanie i z prawego skrzydła cisnął piłką w kierunku obręczy. Niestety piłka, zamiast wpaść do środka, odbiła się jedynie od jej krawędzi i wyszła w pole.

Remus wygrał 81:78, odnosząc drugie w ciągu ostatniego tygodnia derbowe zwycięstwo na Kaszubach (kolejkę wcześniej w identycznym stosunku zwyciężył na wyjeździe Bat Sierakowice - red). Choć szkoda straconych punktów, mecz mógł się podobać. W naszych szeregach świetne zawody rozegrał Markowski (26 pkt). Dwucyfrową zdobycz punktową zapisali na swoim koncie także Kryszewski, Dułak i Drywa, ale zbyt liczne straty i nieskuteczna walka o piłki pod tablicami przesądziły o tym, że Sokół zszedł z parkietu jako pokonany już po raz dwunasty. W ekipie gości wyróżniali się Kobus (18 pkt), Chojnacki i wspomniany już Celin (po 16 pkt).

Sokół Kartuzy – Remus Kościerzyna 78:81
Markowski 26, Kryszewski 16, Dułak 15, Drywa 10, Regliński 8, Gruchała 2, Włosiński 1

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości