Obozowisko wczesnych Słowian, warsztaty malowania na drewnie, możliwość zrobienia sobie własnej poduszki, pokaz wyplatania w wiklinie, teatr Ireny Brzeskiej - to niektóre z atrakcji, które czekały na uczestników "Etno-prezentacji, czyli jarmarku w muzeum", który w sobotnie popołudnie odbył się w Kartuzach.
Muzeum Kaszubskie już po raz trzeci zaprosiło mieszkańców regionu i turystów na spotkanie z dawnym rzemiosłem i twórcami ludowymi. "Etno-prezentacja" odbyła się tam już po raz trzeci. To kolejna, cykliczna już bardzo interesująca propozycja placówki.
- Zależało nam, by poprzez tę imprezę pokazać, jak wyglądały dawne zajęcia Kaszubów i rzemiosło, z którego tak słynęli. Chcemy pokazać, w jaki sposób wytwarzano narzędzia, naczynia, przedmioty codziennego użytku, a przy okazji spędzić miło czas w muzeum - podkreślała Barbara Kąkol, dyrektor muzeum.
Elżbieta Reglińska-Grundkiewicz prezentowała przędzenie na kołowrotku, Zbigniew Stankowski - sztukę plecionkarstwa, Jola Wolska-Mielewczyk - garncarstwo. Każdy chętny mógł sam stworzyć dla siebie poduszkę podczas warsztatów i pokazów pracy krawcowej, szwaczki i tapicera. Kamila Szelągowicz zaprosiła chętnych do wspólnego malowania na drewnianych sercach.
Wyjątkowymi gości tegorocznej imprezy była Drużyna Pomorska Wilce, która odtwarza dawne życie Słowian wczesnośredniowiecznych z Pomorza. Jej członkowie zaprezentowali m.in. tkanie dawnymi metodami, dawną kuchnię, rzemiosło wojenne i uzbrojenie oraz muzykę. Najmłodsi mogli spróbować swoich sił w konkurencji zwanej "Biegiem woja". Na chętnych czekały też pyszne podpłomyki przyrządzone zgodnie z dawną recepturą.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze