Podczas gdy w całym województwie i kraju pojawiła się fala zatruć dopalaczami, to w naszym regionie odnotowano zaledwie dwa takie przypadki. W nieco mniejszym powiecie kwidzyńskim było ich prawie 100, w słupskim natomiast aż 80.
W całym województwie pomorskim drastycznie, bo prawie ośmiokrotnie, wzrosła liczba zatruć środkami zastępczymi, bliżej znanymi jako dopalacze. W 2013 roku Pomorski Państwowy Wojewódzki Inspektor Sanitarny zanotował 35 przypadków podejrzeń zatruć tymi środkami, rok później było ich już 42. Natomiast w roku 2015 zanotowano aż 353 takie podejrzenia. Z kolei od początku 2016 roku do 15 lutego zanotowano już 17 takich przypadków.
Równolegle do sanepidu, problem związany z zatruciem dopalaczami, monitoruje krajowy konsultant w dziedzinie toksykologii klinicznej. Z udostępnionych przez niego danych wynika, że w 2014 roku w całym województwie zanotowano aż 73 podejrzenia zatruć środkami zastępczymi.
Najgorzej sytuacja przedstawia się w powiecie kwidzyńskim i słupskim, gdzie zanotowano odpowiednio 97 i 80 przypadków podejrzeń zatruć w 2015 roku. Dużo takich przypadków pojawiło się także w Gdyni (51) i Gdańsku (48).
Jak przedstawia się sytuacja w powiecie kartuskim? Krystyna Wereszczyńska, szefowa Powiatowej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Kartuzach informuje, że w 2015 roku odnotowano zaledwie dwa przypadki podejrzeń zatruć dopalaczami. Dotyczyły one mieszkańców powiatu kartuskiego, których leczono w gdańskim szpitalu. Szczęśliwie skończyły się one niegroźnie dla ofiar tzw. środków zastępczych.
Co podkreśla jednak Anna Obuchowicz, rzecznik Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Gdańsku, zgłaszanie zatruć wywołanych środkami zastępczymi nie wynika z przepisów prawa, jest to dobrowolna sprawa podmiotów leczniczych, stąd statystyki dotyczące tej kwestii są niepełne. Ponadto fakt, że w statystykach używa się pojęcia "podejrzenie" wynika z tego, że trudno jest uzyskać informację od osoby, której udzielana jest pomoc, jaki środek był przyczyną zatrucia.
MSz
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
sytuacja w Kartuzach wyglada tak... ze tu jeszcze normalnie :-)