W sobotę, 31 lipca o godzinie 18.00 na Złotej Górze odbędzie się festiwal muzyki techno i house. Podczas Maskarady festiwalowicze usłyszą DJ-ów sceny trójmiejskiej i nie tylko.
Po muzyce regionalnej, jazzie, a nawet chill oucie, przyszedł czas na scenę techno. I to scenę solidną i zdecydowanie różnorodną. Podczas Maskarady swoje sety zaserwują Le’os x Gretzky, Abedi, Jakub Miernik, N O I (4x4 set) x Adam Chuck Kisssy. Gwiazdą wieczoru natomiast będzie Francesca.
Poza sferą muzyczną na uczestników czekać będzie pokaz iluminacji i wiele innych atrakcji.
Bilety do nabycia przez stronę kupbilecik.pl. Organizatorzy wydarzenia przygotowali dla festiwalowiczów specjalną ofertę: w cenie biletu (40 zł) 20 zł zostaje do wykorzystania na miejscu w Burgerowni. Cena regularna biletu na same koncerty wynosi 30 zł.
Więcej informacji dot. wydarzenia można uzyskać na stronie wydarzenia na Facebooku.

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Najgorsza impreza na jakiej byłam. Makabryczne kolejki wszędzie, co nie dało się wykorzystać nawet tych bonów, wylądowały w śmietniku. Po 1,5h czekania w kolejce gdzie nie było wgl porządku ze strony organizatorów odechciało się już tej imprezy. Muza nudna, ciągle praktycznie ta sama, a na dodatek napici nie pełnoletni nawet poniżej 15 lat myślący nie wiem co. Impreza zapowiadała się fajnie, byłam pierwszy i na pewno ostatni raz. PORAŻKA
Najgorszy syf jeszcze jutro znajdą strzykawki. Lepiej jechac na sunrise festival bynajmniej ma to jakiś sens muzyki...
Najgorsza impreza na jakiej byłam. Makabryczne kolejki wszędzie, co nie dało się wykorzystać nawet tych bonów, wylądowały w śmietniku. Po 1,5h czekania w kolejce gdzie nie było wgl porządku ze strony organizatorów odechciało się już tej imprezy. Muza nudna, ciągle praktycznie ta sama, a na dodatek napici nie pełnoletni nawet poniżej 15 lat myślący nie wiem co. Impreza zapowiadała się fajnie, byłam pierwszy i na pewno ostatni raz. PORAŻKA
Najgorszy syf jeszcze jutro znajdą strzykawki. Lepiej jechac na sunrise festival bynajmniej ma to jakiś sens muzyki...