Reklama

Finanse gminy Kartuzy - sytuacja jest krytyczna!

Zgodnie z obietnicą wracamy do tematu zadłużenia gminy Kartuzy. Burmistrz Mirosława Lehman w swoim oświadczeniu opublikowanym w przeddzień wyborów na gminnej stronie internetowej zarzuciła nam manipulowanie opinią publiczną poprzez podawanie nieprawdziwych danych, powtarzanie kłamstw i działanie zgodnie z goebbelsowskimi zasadami. Wobec takich zarzutów poprosiliśmy Panią Burmistrz, aby odszukała i ujawniła dokumenty pokazujące prawdziwy stan finansów gminy.

Niestety, pomimo upływu blisko dwóch tygodni i wielokrotnych monitów telefonicznych, nie otrzymaliśmy z gminy żadnej odpowiedzi. W związku z tym nasza analiza oparta jest na zebranych przez nas materiałach i informacjach, które burmistrz opublikowała w Biuletynie Informacji Publicznej Gminy Kartuzy.

Analiza zebranych danych dotyczących finansów Gminy Kartuzy doprowadziła nas do wniosku, że sytuacje jest nie tyle fatalna, lecz wręcz krytyczna.

Suma zaciągniętych zobowiązań na koniec 2014 r. wynosić będzie 52.186.220 zł. Tylko w tym roku obsługa długu, czyli spłata samych odsetek bez zaciągania nowych kredytów kosztować będzie gminę 2.900.000 zł.

Nie wspominamy o koszcie spłaty rat kapitałowych od zaciągniętych kredytów, ponieważ z analizy posiadanych przez nas umów kredytowych wynika, że burmistrz i rada miejska przyjęli praktykę obsługi, czyli spłaty samych odsetek od kredytów, zaś raty kapitałowe kredytów będą spłacane przez dzieci i wnuki obecnych wyborców.

Filozofię tę można skwitować stwierdzeniem: "dzisiaj zaciągamy kredyty i dostarczamy bankom tylko odsetki a o spłatę kwot kredytu niech się martwią nasi następcy".

Z dokumentów wynika też, że apetyt burmistrza na zaciąganie kredytów wcale nie słabnie, gdyż zamierza w najbliższych dwóch latach zadłużyć gminę na kolejne 13 milionów. Pomimo ciągłej spłaty wielomilionowych rat zadłużenie w 2016 roku ma wzrosnąć do ponad 54 milionów złotych.

Nasze zdziwienie budzi podejście dotychczasowych władz Kartuz do finansów publicznych. W ostatnich latach dług gminy rośnie miedzy innymi dlatego, że zaciągane są nowe kredyty aby spłacać odsetki od wcześniejszych kredytów. W naszej ocenie jest to zachowanie, określane przez psychologów i finansistów jako zachowanie samobójcze, gdyż nie widzimy i nie słyszymy o żadnych działaniach zwiększających dochody gminy w stopniu pozwalającym na spłatę odsetek i rat kredytów.

Niestety zaciągnięte kredyty nie w całości posłużyły na poprawienie komfortu życia mieszkańców gminy, czy zwiększenie możliwości rozwojowych i dochodów gminy.

Najgorsze w naszej ocenie jest to, że wszystkie kredyty będą spłacane dopiero po wielu latach. Czyli, że skutki dotychczasowej polityki finansowej włodarzy Kartuz, będą w pełni odczuwalne dopiero w kadencjach 2018 - 2030.

Aby nie być gołosłownymi podajemy przykładowo warunki trzech ostatnich kredytów:

Kredyt w 2012 r. - kwota 2.200.000 zł
- spłata kapitału w okresie marzec 2018 - marzec 2020
- przewidywane odsetki 754.199,54 zł
- razem do zapłaty 2.954.199,54 zł

Kredyt w 2013 r. - kwota 4.621.656 zł
- spłata kapitału w okresie styczeń 2020 - grudzień 2027
- przewidywane odsetki 1.839.902,86 zł
- razem do zapłaty 6.461.558,86 zł

Kredyt w 2014 r. - kwota 3.732.000 zł
- spłata kapitału w okresie styczeń 2021 - grudzień 2027
- przewidywane odsetki 1.304.248,86 zł
- razem do zapłaty 5.036.248,86 zł

Tylko do tych trzech kredytów trzeba dopłacić blisko 4 miliony złotych.

Z analizy budżetu na rok 2014 wynika, że dochody budżetu zasilone znacznymi dotacjami mają osiągnąć około 107 mln zł. W przyszłym roku mogą być dużo niższe. Wnioski nasuwają się same. 52 milionowe zadłużenie gminy Kartuzy sięga 50% dochodów, czyli niedługo przekroczy próg, w którym gmina nie będzie mogła zaciągać żadnych nowych zobowiązań.

Przy ponad 100 milionowym budżecie, dochody bieżące gminy przewyższają wydatki bieżące zaledwie o 9 mln zł. Z tego prawie 3 mln zł przeznaczone jest na spłatę odsetek. Z budżetu wydawane są też pieniądze na spłatę rat kapitałowych - 4 mln zł. Na inwestycje pozostaje nieco ponad 2 mln wolnych środków.

Zatem z jakich środków mamy inwestować w poprawę fatalnego stanu dróg gminnych? Z jakich środków mamy czerpać pieniądze niezbędne do realizacji projektów wspieranych przez Unię Europejską? Tym bardziej, że część zaciągniętych kredytów posłużyła tylko na spłatę wymagalnych odsetek od starych kredytów.

W 2018 r. roczne koszty obsługi kredytów przekroczą 10.000.000 zł!

Rodzi się od razu pytanie, skąd gmina weźmie te 10 milionów dla banków? Komu zabierze?

Burmistrz nie wskazuje, w jaki inny sposób niż poprzez podnoszenie podatków lub sprzedaż majątku gminy zamierza pokryć rosnące zadłużenie. Burmistrz nie wskazuje też, w jaki sposób wykonane przez nią inwestycje wpłyną na wzrost dochodów gminy.

Zauważamy, że redakcja portalu Kartuzy.info nie jest uprawniona do kontroli wydatków gminy i ich celowości. Od tego są inne organy Państwa. Redakcja sygnalizuje problem braku transparentności w działaniach włodarzy Kartuz i brak komunikacji pomiędzy władzą a mieszkańcami gminy.

Nie reagujemy na obraźliwe określenia typu goebbelsowska propaganda, którymi obdarza nas włodarz Kartuz mimo, że działania burmistrz Lehman mogą przypominać działania władz Banku Lehman Brothers.

Nie życzylibyśmy sobie takiego końca jaki spotkał ten bank.

Bo jak to zwykle bywa, skutki działań włodarzy odczuwają szarzy obywatele, a nie włodarze, czego przykładem są władze właśnie tego banku.

Nieśmiało zauważamy, że same odsetki od kredytów zaciągniętych na rolowanie dotychczasowego długu wystarczyłyby na budowę co roku nowego centrum kultury, targowiska czy dworca lub sfinansowanie całorocznego wyżywienia w szkołach gminnych dla wszystkich dzieci.

Przyglądając się finansom gminy nie dziwi to, że znamy plany Mirosławy Lehman tylko na najbliższe 4 lata.

Bartosz Kitowski
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-11-28 23:54:59

    Tu taka wiadomość: A tu odpowiedź: Kolejne kłamstwo, które ma namieszać w głowie zdezorientowanym Wyborcom? Panie Karolu, jeszcze dwa dni temu żalił mi się Pan, że jest Pan spalony u pani Lehman, a tu się okazuje, że to była ściema?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-11-28 23:45:18

    Jeszcze kwestia nowego-starego dworca kolejowego - koncepcja się pojawiła właśnie. Gdybyśmy mieli przez ostatnie lata dobrego gospodarza, sprawa byłaby już na wykończeniu, gdyż teoretycznie kolej ma ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku. Sprawa moim zdaniem jest skomplikowana i trzeba było myśleć o niej dawno temu, a nie teraz. Mimo że ktoś z czasem może to podawać jako własną koncepcję, wspomnę o tym, że nie można brać pod uwagę samego dworca kolejowego, ale trzeba było dużo wcześniej wziąć pod uwagę: dworzec kolejowy, dworzec autobusowy, rynek, parkingi, miejsce postojowe dla taksówek. Trzeba było przygotować koncepcję dla całej tej przestrzeni. Nie trzeba było robić bez tej koncepcji przedłużenia ulicy Kolejowej do nowego ronda. Nie trzeba było robić tych potworków na rynku. Najpierw koncepcja całościowa, a potem realizacji. Kolejno wszystkich elementów układanki. Obecnie mamy coś takiego: - najpierw zrobiono ulicę na przestrzał oraz parking przy torach, co nie uwzględnia pozostałych elementów układanki, - teraz robi się te potworki, mające służyć za rynek, - za chwilę zrobi się "goły" budynek dworca kolejowego... W międzyczasie, gdyby GRYF chciał przeprowadzić ewentualną modernizację dworca autobusowego, zostałby zablokowany. Jednocześnie wyrzuca się przystanek końcowy dla autobusów z ulicy Dworcowej na ulicę Kolejową oraz blokuje się przejazd autobusów nowo utworzonym odcinkiem drogi. To po ch** robiło się tą drogę, skoro autobusom każe się nadal robić objazdy i blokować miasto? WSZYSTKO STOI NA GŁOWIE. WSZYSTKO JEST PARTACZONE. W powyżej przedstawionej układance brakuje co najmniej dwóch elementów, o których w tym momencie nie będę pisał. Pozdrawiam Japco

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Japco - niezalogowany 2014-11-28 23:16:39

    @info: Gmina spłaca odsetki? Wydawało mi się, że trochę się orientujesz w temacie, ale widać, że muszę Ciebie naprostować. Sytuacja jest taka: Realizowane zadanie jest finansowane przeważnie z dwóch źródeł: wkład własny + dofinansowanie. Jeśli Gmina nie ma kasy, to bierze kredyt na wkład własny. I spłaca grzecznie ten kredyt w całości kapitał oraz odsetki, nie zaś tylko same odsetki. I teraz sprawa rynku kartuskiego: W ramach "dofinansowania" Mirosława Lehman wzięła pożyczkę JESSICA, zamiast, jak jej sugerowano, wziąć bezzwrotne dofinansowanie w kwocie 1 mln zł. Zgodnie z "Umową inwestycyjną nr S/14/01/2014/1098/F/INW/ES2, udzielenie Pożyczki JESSICA na finansowanie Projektu miejskiego w ramach Inicjatywy JESSICA w Regionalnym Programie Operacyjnym dla Województwa Pomorskiego 2007-2013" z dnia 17.01.2014 r., Gmina Kartuzy zadłuży się w najbliższym czasie na kolejne 1.790.792,68 PLN (chyba że aneksem zmieniono kwotę zadłużenia) na okres od 17 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2026 r. "Bank stawia do dyspozycji Pożyczkobiorcy Pożyczkę JESSICA w następującym terminie i kwocie: - od 01 lutego 2015 r. do 28 lutego 2015 r. (kwota/waluta): 1 790 792,68 PLN" Pożyczka dotyczy "finansowania inwestycji pn. Rewitalizacja przestrzeni miejskiej poprzez budowę targowiska w Kartuzach przy ul. Dworcowej w Kartuzach, której całkowity koszt realizacji wynosi 2 387 723,58 PLN netto" - a więc pytanie brzmi, czy już zebrano środki na wkład własny, czy trzeba będzie wziąć pożyczkę, aby ... wziąć pożyczkę JESSICA. A propos spłaty: "1. Spłata rat kapitałowych Pożyczki JESSICA dokonywana będzie w ratach miesięcznych, po upływie okresu karencji zgodnie z harmonogramem spłaty stanowiącym załącznik nr 2 do Umowy. Termin spłaty ostatniej raty Pożyczki JESSICA ustalono na dzień 31.12.2026 r. 2. Ustala się okres karencji w spłacie kapitału do 31.12.2015 r. W trakcie okresu karencji Pożyczkobiorca płaci Bankowi wyłącznie odsetki." Gazeta "Express powiatu kartuskiego" skrzętnie podaje: "Uchwała w sprawie uzyskania finansowania z Jessici została uchwalona przez Radę Miejską w Kartuch dnia 23 grudnia 2013 r. Umowa o pożyczkę podpisana została 17 stycznia 2014 r." (cytat bez poprawek) To wygląda tak, jakby wiedzieli, że sprawa śmierdzi, gdyż w umowie udzielenia pożyczki Jessica jest napisane: "BOŚ S.A. udziela Pożyczkobiorcy, w ramach wdrażanej Inicjatywy JESSICA realizowanej zgodnie z celami Działania 3.3 RPO WP, na podstawie Wniosku o udzielenie Pożyczki JESSICA nr W/2013/003340 z dnia 10 grudnia 2013 r. oraz zgodnie z decyzją Komitetu Inwestycyjnego nr 10 z dnia 16.12.2013 r., Pożyczki JESSICA ze środków publicznych..." Terminy z Expressu są prawdziwe. Jednak złożenie wniosku o pożyczkę nastąpiło przed podjęciem uchwały w tej sprawie przez Radnych Rady Miejskiej w Kartuzach... Ktoś może mieć w związku z tym problemy. Z informacji, które posiadam, wynika, że odpowiednie instytucje zostały o tym fakcie powiadomione. Tego typu instytucje, jeśli mają podstawy do działań, zjawiają się o 6. rano w domku delikwenta i do tego domku delikwent czasem nie wraca przez dłuższy czas. Jak ktoś wcześniej tutaj napisał: radni muszą pozwolić burmistrzowi na zaciągnięcie kredytu/pożyczki, a te działania były podjęte bez zgody radnych. Pozdrawiam Japco P.S. 8 lat temu pan Grzegorz stracił stanowisko przez brudne zagrywki. Teraz próbuje się mydlić oczy Wyborcom, aby tylko tego stanowiska nie odzyskał. Żałuję, że mamy wybór między MGG i ML, ale skoro mamy taki wybór, a nie inny, ja wybieram Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego, aby ten burdel się skończył, a rozpoczął się dialog. Zbyt dużą posiadam wiedzę, abym chciał widzieć na fotelu burmistrza po raz trzeci Mirosławę Lehman.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości