Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Tu taka wiadomość: A tu odpowiedź: Kolejne kłamstwo, które ma namieszać w głowie zdezorientowanym Wyborcom? Panie Karolu, jeszcze dwa dni temu żalił mi się Pan, że jest Pan spalony u pani Lehman, a tu się okazuje, że to była ściema?
Jeszcze kwestia nowego-starego dworca kolejowego - koncepcja się pojawiła właśnie. Gdybyśmy mieli przez ostatnie lata dobrego gospodarza, sprawa byłaby już na wykończeniu, gdyż teoretycznie kolej ma ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku. Sprawa moim zdaniem jest skomplikowana i trzeba było myśleć o niej dawno temu, a nie teraz. Mimo że ktoś z czasem może to podawać jako własną koncepcję, wspomnę o tym, że nie można brać pod uwagę samego dworca kolejowego, ale trzeba było dużo wcześniej wziąć pod uwagę: dworzec kolejowy, dworzec autobusowy, rynek, parkingi, miejsce postojowe dla taksówek. Trzeba było przygotować koncepcję dla całej tej przestrzeni. Nie trzeba było robić bez tej koncepcji przedłużenia ulicy Kolejowej do nowego ronda. Nie trzeba było robić tych potworków na rynku. Najpierw koncepcja całościowa, a potem realizacji. Kolejno wszystkich elementów układanki. Obecnie mamy coś takiego: - najpierw zrobiono ulicę na przestrzał oraz parking przy torach, co nie uwzględnia pozostałych elementów układanki, - teraz robi się te potworki, mające służyć za rynek, - za chwilę zrobi się "goły" budynek dworca kolejowego... W międzyczasie, gdyby GRYF chciał przeprowadzić ewentualną modernizację dworca autobusowego, zostałby zablokowany. Jednocześnie wyrzuca się przystanek końcowy dla autobusów z ulicy Dworcowej na ulicę Kolejową oraz blokuje się przejazd autobusów nowo utworzonym odcinkiem drogi. To po ch** robiło się tą drogę, skoro autobusom każe się nadal robić objazdy i blokować miasto? WSZYSTKO STOI NA GŁOWIE. WSZYSTKO JEST PARTACZONE. W powyżej przedstawionej układance brakuje co najmniej dwóch elementów, o których w tym momencie nie będę pisał. Pozdrawiam Japco
@info: Gmina spłaca odsetki? Wydawało mi się, że trochę się orientujesz w temacie, ale widać, że muszę Ciebie naprostować. Sytuacja jest taka: Realizowane zadanie jest finansowane przeważnie z dwóch źródeł: wkład własny + dofinansowanie. Jeśli Gmina nie ma kasy, to bierze kredyt na wkład własny. I spłaca grzecznie ten kredyt w całości kapitał oraz odsetki, nie zaś tylko same odsetki. I teraz sprawa rynku kartuskiego: W ramach "dofinansowania" Mirosława Lehman wzięła pożyczkę JESSICA, zamiast, jak jej sugerowano, wziąć bezzwrotne dofinansowanie w kwocie 1 mln zł. Zgodnie z "Umową inwestycyjną nr S/14/01/2014/1098/F/INW/ES2, udzielenie Pożyczki JESSICA na finansowanie Projektu miejskiego w ramach Inicjatywy JESSICA w Regionalnym Programie Operacyjnym dla Województwa Pomorskiego 2007-2013" z dnia 17.01.2014 r., Gmina Kartuzy zadłuży się w najbliższym czasie na kolejne 1.790.792,68 PLN (chyba że aneksem zmieniono kwotę zadłużenia) na okres od 17 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2026 r. "Bank stawia do dyspozycji Pożyczkobiorcy Pożyczkę JESSICA w następującym terminie i kwocie: - od 01 lutego 2015 r. do 28 lutego 2015 r. (kwota/waluta): 1 790 792,68 PLN" Pożyczka dotyczy "finansowania inwestycji pn. Rewitalizacja przestrzeni miejskiej poprzez budowę targowiska w Kartuzach przy ul. Dworcowej w Kartuzach, której całkowity koszt realizacji wynosi 2 387 723,58 PLN netto" - a więc pytanie brzmi, czy już zebrano środki na wkład własny, czy trzeba będzie wziąć pożyczkę, aby ... wziąć pożyczkę JESSICA. A propos spłaty: "1. Spłata rat kapitałowych Pożyczki JESSICA dokonywana będzie w ratach miesięcznych, po upływie okresu karencji zgodnie z harmonogramem spłaty stanowiącym załącznik nr 2 do Umowy. Termin spłaty ostatniej raty Pożyczki JESSICA ustalono na dzień 31.12.2026 r. 2. Ustala się okres karencji w spłacie kapitału do 31.12.2015 r. W trakcie okresu karencji Pożyczkobiorca płaci Bankowi wyłącznie odsetki." Gazeta "Express powiatu kartuskiego" skrzętnie podaje: "Uchwała w sprawie uzyskania finansowania z Jessici została uchwalona przez Radę Miejską w Kartuch dnia 23 grudnia 2013 r. Umowa o pożyczkę podpisana została 17 stycznia 2014 r." (cytat bez poprawek) To wygląda tak, jakby wiedzieli, że sprawa śmierdzi, gdyż w umowie udzielenia pożyczki Jessica jest napisane: "BOŚ S.A. udziela Pożyczkobiorcy, w ramach wdrażanej Inicjatywy JESSICA realizowanej zgodnie z celami Działania 3.3 RPO WP, na podstawie Wniosku o udzielenie Pożyczki JESSICA nr W/2013/003340 z dnia 10 grudnia 2013 r. oraz zgodnie z decyzją Komitetu Inwestycyjnego nr 10 z dnia 16.12.2013 r., Pożyczki JESSICA ze środków publicznych..." Terminy z Expressu są prawdziwe. Jednak złożenie wniosku o pożyczkę nastąpiło przed podjęciem uchwały w tej sprawie przez Radnych Rady Miejskiej w Kartuzach... Ktoś może mieć w związku z tym problemy. Z informacji, które posiadam, wynika, że odpowiednie instytucje zostały o tym fakcie powiadomione. Tego typu instytucje, jeśli mają podstawy do działań, zjawiają się o 6. rano w domku delikwenta i do tego domku delikwent czasem nie wraca przez dłuższy czas. Jak ktoś wcześniej tutaj napisał: radni muszą pozwolić burmistrzowi na zaciągnięcie kredytu/pożyczki, a te działania były podjęte bez zgody radnych. Pozdrawiam Japco P.S. 8 lat temu pan Grzegorz stracił stanowisko przez brudne zagrywki. Teraz próbuje się mydlić oczy Wyborcom, aby tylko tego stanowiska nie odzyskał. Żałuję, że mamy wybór między MGG i ML, ale skoro mamy taki wybór, a nie inny, ja wybieram Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego, aby ten burdel się skończył, a rozpoczął się dialog. Zbyt dużą posiadam wiedzę, abym chciał widzieć na fotelu burmistrza po raz trzeci Mirosławę Lehman.
Niestety pani Lehman nie ujawniła żadnych informacji, których domagali się mieszkańcy i media. W związku z tym uważam, że nie wolno zaufać jej przez następne 4 lata, gmina prawdopodobnie jest w tak dramatycznej sytuacji, jak przedstawiona w artykule. Natomiast jeśli Gmina spłaciła 18 mln z 20 mln zł zadłużenia, to znaczy tylko, że dług był rolowany :-)
A może w sekretariacie zrobić mały SOR???
W niedzielnych wyborach nie będziemy decydować o tym kto ma władać naszym miastem ale o tym kto władać nim nie ma. Programy wyborcze obu kandydatów są podobne-bez pomysłu na rewitalizację naszego miasta. Artykuł ciekawy trudno się z nim nie zgodzić, ale polemika na kilkanaście godzin przed ogłoszeniem ciszy wyborczej kieruje pod kątem autora zarzut o stronniczość którego nie będzie już w stanie obronić.
Czy to prawda że pracownicy z Elwozu rozworza ulotki i banery pana Mieczysława G. I jaki będzie wystawiony rachunek jak byłemu zastępcy komendanta z Chmielna?
@raf2030: Pan Grzegorz oświadczył na poniedziałkowym spotkaniu w SM Kaszuby, że ma problemy z ciśnieniem. Gdy pracował w Gryfie, też miał ciśnienie krwi takie, przy którym większość z nas wzywałaby karetkę pogotowia. Nie ma obawy. Poradzi sobie.
Drodzy mieszkańcy gminy kartuzy czy jest wam wiadomo ze kandydat na burmistrza Mieczysław G. Ma druga grupę inwalidzka czy taki człowiek w swej niepełnosprawnosci poradzi sobie z obowiązkami, stresem i odpowiedzialnością pisze to w trosce o zdrowie i kondycję gminy Kartuzy.
Widzieliście "OŚWIADCZENIE" Czy to jest lista tych co zarobili na inwestycjach Burmistrz Leman??? A może lista Hirsz, Wroński Dunst i pozostali tzw. RADY PROGRAMOWEJ to jest lista tych którymi powinno zająć się CBA??? Dunst to chyba dziwna BIEDRONKA ?? Hirsz to chyba dziwna knajpa do spotkań z Burmistrz i dziwne samochody?? Wroński to chyba ten, który ma kłopoty z zapłatą czynszu Spółdzielni?? W mojej ocenie to ta RADA PROGRAMOWA to jest lista tych, którzy zrobili dobre interesy (swoje interesy) z Gminą Kartuzy. A swoją drogą, to trzeba być inteligentnym inaczej, aby zapisywać się do jakiejś grupy, nie wiadomo przez kogo wspieranej i przyznawać się, że nie Rada Gminy lecz oni decydują o tym co robi Burmistrz. W normalnym kraju przez najbliższe 10 lat nikt by nie pozwolił aby dostali jakiekolwiek zlecenie finansowane ze środków publicznych. Swoją drogą to obecna Burmistrz sama przyznaje, że nie ma bladego pojęcia co zrobić dla mieszkańców i musi zapytać dziwnych ludzików od interesików co ma zrobić dla gminy. Potwierdza, że wszystkie zarzuty kierowane pod jej adresem są prawdziwe.
Artykuł sponsorowany http://kartuzy.info/wiadomosc,20760,Oswiadczenie-Rady-Programowej-Przedsiebiorcow-i-Mieszkancow-na-rzecz-rozwoju-Miasta-i-Gminy-Kartuzy.html Ciekawe kto za niego zapłacił?
Przeczytajcie to: Rada Programowa Przedsiębiorców i Mieszkańców na rzecz rozwoju Miasta i Gminy Kartuzy oświadcza, że wystąpiła do kandydatów na Burmistrza Gminy Kartuzy z propozycją wspólnego działania dla dobra Miasta i Gminy Kartuzy i tylko Pani Mirosława Lehman pozytywnie ustosunkowała się do naszej propozycji współpracy. Czyli G ma nas znowu gdzieś, sami się domyślcie gdzie :-) czyli dla niego liczy się władza i kasa. Naszczescie ani leśnik ani bibliotekarka nie maja większości w radzie gminy. mam nadzieje ze radni pokażą im co to znaczy liczyć się z rada.No i ze ich rozlicza wstecz, G i L.
To nonsensowne co piszecie! Raczek jaka gazeta? Info skoro burmistrz nie udostępnia informacji to co mają napisać? Chyba słusznie zaznaczyli: "z analizy posiadanych..." Śmiem domniemywać, że oboje pracujecie w UG i trzęsiecie tyłkiem bo być może po przegranych wyborach przez ML wasze kwalifikacje do "zasiadania" w urzędzie okażą się zbyt "mizerne" i będziecie musieli szukać innego zajęcia.... Sorki za wyrażenie, ale tylko idiota nie widzi tego co się teraz dzieje w gminie Kartuzy. Jak można popierać kogoś kto zadłużył gminę na ponad 50% a wmawia wszystkim, że dług sięga 32%? Widziałam pod którymś z artykułów raport przygotowany przez RP - według niego dług na koniec 2013 roku w gminie Kartuzy utrzymuje się na poziomie ponad 50%. Powiedzcie mi oboje dlaczego redakcja ogólnopolskiego dziennika miałaby kłamać na temat Kartuz? Dlaczego inne jst nie burzyły się i nie podają innej kwoty zadłużenia niż w/w dziennik? Dlaczego Pani burmistrz nie zażądała sprostowania? Pewnie wszyscy uwzięli się na "waszą" kochaną Panią burmistrz? A może powiecie, że w ciągu roku spłaciła 18 mln? Jeśli tak to dlaczego nie pokaże stosownych dokumentów? Odpowiedz moim zdaniem jest prosta. Ludzie przejrzyjcie na oczy! Panie Bartku bardzo dobry artykuł!
Ciekawe ile G zapłacił gazecie za te informacje. Rzetelny redaktor by podał na ile setek milionów zadłużył gminę Gołuński i spółka. I ile poszło na inwestycje, których nie było.Oczywiście jest to gra wyborcza spółki z o.o. G. Przed chwila otrzymałam gazetkę reklamowa , rozprowadzana pod osłona nocy !!!!! No cóż każdy nieczysty chwyt ważny aby dobrać się do żłoba i mieć Gminę po raz kolejny jako swój folwark.
eh kartuzki urok.... nawet w tym artykule jest napisane "ponieważ z analizy posiadanych przez nas umów kredytowych wynika" ! Rusz 4 litery, idź do gminy i poproś o informacje które Cie interesują a dopiero potem się burz że czegoś nie wiadomo ! BTW: to jest odpowiedz na pytanie od "obywatela" !
No i co? Burmistrz ujawniła umowy kredytowe? Pokazała na jakich warunkach zaciągała chwilówki po 2.000.000,00 zł.???? Czy jak zwykle nawymyślała redaktorom, zamiast udzielić jasnych odpowiedzi. W interesie Burmistrza jest pokazanie stanu finansów a nie pozostawienie takich podstawowych informacji w sferze domysłów i plotek. Zwykły wykaz co miesięcznych płatności na rzecz banków i wykaz co miesięcznych przychodów załatwiłby całą dyskusję.
Jest to oficjalna wypowiedź, media jak najbardziej powinny to zweryfikować ale nie w typowo TVNowski sposób, bez własnego widzi mi się, bez dyskryminacji w ostatniej chwili konkretnego kandydata.
ad 1 bo by korzystać z programów mówisz mieć wkład własny np 50% po zakończeniu inwestycji dostajesz 100% więc również te 50% na które został zaczerpnięty kredyt, w efekcie spłacasz odsetki od 50%. ad 2 na pewno nie zaszkodzi. ad 3 Rozmowa ma sens gdy obie strony stać na kompromisy, a tego w kartuzach nie ma! mam tu na myśli mieszkańców a nie władzę. Kartuzy to specyficzny "lud" w którym proste rzeczy są trudniejsze od wspinaczki na najwyższe szczyty. Czy wnika to z tzw inteligencji czy braku zrozumienia tematu, znajomości etc.. nie wnikam. Jeśli interesant nie dysponuje dostateczną wiedzą i ma tylko "zarzuty" to rozmowa nie ma najmniejszego sensu. Po za tym mówisz rozmawiać... a jak już dochodzi do spotkań to czemu nagle na sali są tylko puste krzesła ? wszyscy krzyczą ale jak do czego to jeden z drugim nagle nie ma czasu. Mówiąc prosto skoro my olewamy władzę, to ona nas też oleje. ad 4 raczej na MGG, on zawsze przyzna im racje i poklepie, poczują się wielcy i docenieni.
info 1. Skąd masz informację, że gmina nie musi spłacać kredyty tylko odsetki? Z tego co się orientuję to żaden, to interes pożyczyć komuś pieniądze a odzyskać tylko odsetki ;) Jeśli na takiej zasadzie "pożyczasz" to chętnie podpiszę z Tobą odpowiednią umowę. Fakt, kredyty dla jst są trochę korzystniejsze niż dla przeciętnego obywatela, ale nie wciskaj ludziom kitu, że gmina bierze kredyt i do spłaty ma tylko odsetki a resztę w gratisie. 2. Trzeba zapytać tez druga stronę czy ta niby współpraca jest. Być może któraś mija się z prawdą :D 3. Od kiedy rozmowa jest stratą czasu? Człowieku rozmowa to podstawa w każdej dziedzinie życia. Wyobrażasz sobie jakiekolwiek negocjacje bez komunikowania się?????????????????????? Bzury wypisujesz. Widać Pani burmistrze nieźle namąciła Ci w głowie. 4. Zgodzę się, że ludzi z idiotycznymi pomysłami w Kartuzach nie brakuje - na pewno zagłosują oni w niedzielę na ML :) Ja na pewno tego nie zrobię.
ale tylko do TVNu :) sorry to ja dałem ciała, nie doczytałem i pomyliłem portale. Popieram w 100%. Po za tym MGG taki mądry a sam dług gminy powiększył .. mimo że jego inwestycje były bardzo marne. z tego co mi wiadomo to większość kredytów to wkład własny do programów unijnych. Gmina NIE SPŁACA Kredytu TYLKO ODSETKI. Człowieku litości! podstawy, burmistrz jest JEDEN, radnych DWUDZIESTU CZTERECH ! Gdyby z nimi nie współpracowała nie byłaby w stanie zrobić nawet 10% tego co wykonała. Jest chyba jedynym burmistrzem Kartuz który w końcu dogadał się ze starostwem. Ten temat też był poruszany w DEBACIE ! Mieszkam w kartuzach od urodzenia i wiem że ludzi z idiotycznymi pomysłami nie brakuje, spotkanie i wysłuchanie to tylko strata czasu. Jestem ciekaw czy konkurent znajdzie dla Ciebie czas, ja Ciebie też mogę poklepać po plecach i kopnąć w zadek, to do niczego nie zobowiązuje.
Wiesz o co mam największe pretensję do Pani burmistrz? O to, że nie dostrzega innych, jest sama dla siebie, jest głucha na porady, nikomu nie pozwoli dojść do słowa, nie pomoże, nie porozmawia... Nie interesuje jej zdanie innych jak postanowi to tak być musi - po trupach do celu. Po co komu taki burmistrz? Jeśli chce to niech rządzi, ale w swoim domu. Wstyd, że taka osoba pełni funkcję publiczną.
O zaciąganiu kredytu decyduje 21 radnych, Burmistrz i ktoś tam jeszcze..!!! Więc te sapy należy mieć do wszystkich ze starej kadencji a nie tylko do jednej osoby...no bo co robili i za co brali kase radni poprzedniej kadencji.? spali..?!
Kaszubista klepnąć to możesz siebie, ale pewnie i tak nie pomoże... Kredyty są dla rozsądnych ludzi! Pokaż mi takiego, który nabrał miliony i potrafi je spłacać. Pani burmistrz ładnie mówi, recytuje regułki, ale co z tego skoro nie potrafi wprowadzić ich w życie?
Jeśli kredyt i zadłużenie oznacza bankructwo, to w kartuzach i okolicy wszyscy przedsiębiorcy i biznesmeni to skończeni bankruci.!!! Jeśli od czasu konca II wojny światowej w Kartuzach i okolicy nie inwestowano i nic nie robiono to nie da się wszystkiego od razu zbudować i naprawić, zwłaszcza bez zaciągania kredytu(bez kasy nic sie nie zbuduje) Potrzebny jest silny Burmistrz z ikrą a nie piesek na usługi i do głaskania i klepania po plecach...!!!
Smutek i żal w U.G.Kartuzy--ludzie obudzcie sie gmina jest bankrutem a Pani Burmistrz idzie dalej i zadłuża nas podatników nie siebie na niebotyczne kwoty -zapytajcie lepiej na jakie oprocentowanie sa kredyty wziete na inwestycje to zbaraniejecie ,,,,
Panie Bartoszu dziękuję za odpowiedź ale nie mam na imię Tomasz ale jako dziennikarz śledczy nadawał by się Pan świetnie.
Miałem iść spać, ale nie zasnę, jeśli nie wyjaśnię punktu 6 (bo na moje nieszczęście tuż przed wyłączeniem komputera musiałem sprawdzić, czy jest odpowiedź :- ) Kartuzy.pl (nie mylić z kartuzy.info) to właśnie ten serwis Urzędu Miasta, finansowany ze środków budżetowych, który kontroluje obecna burmistrz. Prawie na pewno na jej prośbę zacytowano pytania wyborcze i odpowiedzi kandydatów ... wycinając odpowiedzi pana Gołuńskiego, zostawiając wrażenie, jakby tylko pani Lehman na nie odpowiadała i to nie w trybie wyborczym, tylko zastanawiając się nad przyszłością gminy. Innymi słowy, za nasze pieniądze umieszczono wyborczy materiał z innego serwisu wycinając odpowiedzi kontrkandydata... W moich oczach to kolejny, poza zarządzaniem finansami gminy, powód do skreślenia jej jako włodarza (nie mylić ze skreśleniem na karcie wyborczej :-) ). Powtórzę, jeśli ktoś nie szanuje majątku gminnego i traktuje go jako osobisty, nie zasługuje na to, by kierować gminą. Ale to oczywiście tylko mój pogląd, mam jednak nadzieję, że wiele osób go podziela :-) @info:
uhum ad 1 sprawy nie znam więc się nie wypowiadam ad 2 ja napisałem to co konsumentowi gwarantuje ustawa, specem nie jestem, kredytów nie biorę :) ad 3 na tle kraju.. nie, w naszym przypadku zgoda ale... ale nasze media same z siebie są stronnicze, mniej lub bardziej ale są. ad 4 ludzie się nie zmieniają, zwłaszcza że teraz robi to samo co kiedyś. Mimo wszystko chciałbym usłyszeć jakikolwiek konkret, zwłaszcza jeśli chodzi o finanse gminy. Atakuje ale sam nie ma żadnej koncepcji. ad 5 zgoda ad 6 tego nie wiedziałem, może MGG obiecał większe "dotacje" :) na miejscu ML bym k.info sowicie rozliczył. No ale to kolejny dowód na to że ludzie się nie zmieniają... Zobaczymy co będzie jutro / dziś.
Jeszcze dodam, już ostatni raz dzisiaj, że każda organizacja, firma, czy jednostka budżetowa, musi i zawsze przy okazji brania kredytu robi prognozę jego spłaty. Takie zestawienie, środki wydane na inwestycję ze (własne i pożyczone), jest analizowane szczegółowo. Pożyczki się potem rozpisuje na pojedyncze raty i jest oczywiste, ile każdego roku trzeba będzie spłacać. Potem dopisuje się to do dużego, zagregowanego pliku, w którym jest czarno na białym, ile każdego roku będzie wynosiła suma spłacanych kredytów - takie coś można opublikować w ciągu kilku sekund i już jest prawie pełna jasność. Tylko trochę więcej kosztuje opublikowanie warunków kredytów i przyznanych dotacji - tutaj trzeba zebrać umowy z poprzednich lat i wrzucić warunki online - jednak to jest kwestia kilkudziesięciu minut/ max. kilku godzin, a dałoby to pełny obraz przed wyborem burmistrza na następne lata. Pozwoliłoby też na analizę ryzyka - jakie dotacje są pewne, jakie warunkowe, itd. itp. Dlatego właśnie moja ocena pani Lehman jest tak surowa, moim zdaniem ukrywa ona fatalne wyniki gminy i długo będziemy jeszcze spłacali zaciągnięte zobowiązania. Jutro praca czeka, pora iść spać, dobranoc :-)
Natomiast odnosząc się do pytania o "- pełne finanse gminy; - warunki spłaty wszystkich zaciągniętych kredytów, które nie zostały jeszcze spłacone; - dokładne informacje, jaką część kapitałową tych kredytów spłaci gmina, a jaka zostanie sfinansowana z dotacji - i to po spełnieniu jakich konkretnie warunków." To nie są szczegółowe informacje, wystarczy opublikować warunki aktywnych kredytów, a finanse gminy powinny być jawne na długo przed wyborami. Nie ma tutaj żadnej filozofii, media czy osoby indywidualne, znające się na rzeczy, mogą sobie potem te dane zagregować. Brak ujawnienia niestety świadczy o woli ich ukrywania.
Już spieszę z odpowiedzią :-) 1) http://kartuzy.info/wybory,samorzadowe,2014,20581,Uderz-w-stol-a-nozyce-sie-odezwa-burmistrz-Kartuz-Miroslawa-Lehman-odpowiada.html "Dlatego grzecznie prosimy Mirosławę Lehman, skoro nie wie, nie umie policzyć lub nie pamięta, aby odszukała i ujawniła dokumenty pokazujące prawdziwy stan finansów gminy: - jakie kredyty, w jakim celu i na jakie kwoty zaciągała? - jaką kwotę z budżetu należy przeznaczyć co roku na spłatę zobowiązań? - ile gmina będzie musiała spłacać odsetek i od kiedy? - na ile lat przewidziana jest spłata zaciągniętych kredytów?" Na wcześniejszy artykuł w kartuzy.info pani Lehman odpowiedziała (swoją drogą na publicznym portalu miejskim!) w ciągu kilku godzin. Jest więc oczywiste, że ma pełną świadomość, co pisze o niej jeden z dwóch głównym portali informacyjnych w Kartuzach. 2) Jest dokładnie odwrotnie ;-) To konsument jest mniej wiarygodny, bo sam (a nie przyszli mieszkańcy...) spłaca zadłużenie, więc musi brać kredyt zabezpieczając go hipoteką. Tymczasem gmina tak czy inaczej spłaci zobowiązania - jak nie teraz, to w przyszłości z pensji nauczycieli, itd itp. Więc może negocjować warunki nawet na takie, jakie są w długim okresie niekorzystne - patrz wariant 3. 3) Otóż media to JEDYNE źródło informacji, które nie jest kontrolowane przez startujących kandydatów - w związku z tym ich wiarygodność jest najlepsza z możliwych. Są jeszcze inicjatywy obywatelskie jak watchdogs, o której pisałem - warto się tym zainteresować w kontekście następnej kadencji. 4) Komunikacja to pierwszy krok do pozytywnych rozwiązań. Jestem bardziej optymistycznie nastawiony do M.G.G. po jego deklaracji współpracy m.in. z panem Belgrau, który wydaje mi się mieć dużą wiarygodność. 5) Ok, było widać, że pani Lehman od 8 lat prowadzi urząd i jest oblatana w wielu sprawach, co niestety nie świadczy o tym, że w kwestiach fundamentalnych dobrze realizuje zadania (moim zdaniem tak nie jest), a jedynie o tym, że wie, jak funkcjonuje urząd. Daję tutaj z oczywistego powodu margines panu Gołuńskiemu, ponieważ przez ostatnie lata zajmował się czymś innym i byłoby zaskakujące, gdyby miał porównywalną wiedzę na wszystkie tematy. 6) Kartuzy.pl to serwis gminny, finansowany z naszych środków. Już wcześniej widziałem artykuł, który w strasznie stronniczy sposób, niczym z ulotki wyborczej, prezentował osiągnięcia pani Lehman. Dzisiaj pojawiła się relacja z debaty ... z wyciętymi odpowiedziami pana Gołuńskiego. Myślę, że nie wymaga to komentarza. W mojej ocenie to eliminuje kandydatkę, bo nie szanuje ona własności publicznej.
Szczegółowych danych nie zorganizujesz "ot tak", a jak już to Kitek wyskoczy że urząd jest wykorzystywany. to nie było żądanie tylko grzeczna prośba, po za tym odpowiedź na nią może mieć wpływ na "ichnią prawdę" zawartą w artykule. Chociaż masz racje, stracony czas.
ponownie pytam, jaki apel ? Artykuł w gazecie ? wedle Twojego rozumowania burmistrz nie powinien nic innego robić tylko czytać wszystkie gazety, blogi, słuchać radia, oglądać TV i pisać elaboraty. Takie obowiązku nie ma. Ale... jakby coś na ten temat powiedział na pewno by nie zaszkodziło. Konsument zgodnie z art. 8 ma takie prawo. Kredyt może być przeznaczony tylko na cele prywatne. Czyli nie firma, nie organizacja i nie gmina. Nie hipoteka nie inwestycje. Chociaż zapewne można by spróbować powalczyć, jak było nie wiemy. czy oby na pewno ? dzisiaj to źródło spekulacji i dezinformacji (i nie mam tu na myśli k.info) a pomijając PR i TVP to każda z nich jest podmiotem gospodarczym czyli tzw prywatą i kręci własne lody. Zgoda smutna prawda, ML tutaj traci. Mimo wszystko co z tego ze MGG pogada, poklepie po plecach, da Grześka i na tym koniec ? Po co rozmawiać skoro nic z tego nie wynika ? tu również się zgodzę, dlatego jestem trochę "zbulwersowany". Po za tym każdy kto chciał zobaczyć to widział jak MGG wypadał na debacie... dziwne że na cyfrowym papierze jest jakaś inaczej... możesz rozwinąć ? nie wiem czy dobrze zrozumiałem.
Hehe, w Rewalu oczywiście nastąpiła pomyłka urzędników, ale nawet, jakby w Kartuzach wysłali listę tylko osób zalegających jakieś opłaty Urzędowi Gminy, to i tak byłby popłoch. Brak kontroli zaciąganych zobowiązań zawsze się źle kończy. Chciałbym wiedzieć, jak wygląda sytuacja u nas. Pani Mirosława Lehman od dawna wie, że takie dane są oczekiwane. Jutro rano jest ostatni moment, żeby przed ciszą wyborczą (a więc dając czas na pytania zwrotne i reakcję) ujawnić: - pełne finanse gminy; - warunki spłaty wszystkich zaciągniętych kredytów, które nie zostały jeszcze spłacone; - dokładne informacje, jaką część kapitałową tych kredytów spłaci gmina, a jaka zostanie sfinansowana z dotacji - i to po spełnieniu jakich konkretnie warunków. Dopiero podanie publicznie, a następnie zweryfikowanie przez niezależne media tych informacji pozwoli zrozumieć, jak naprawdę wygląda sytuacja. Wszyscy jednak wiedzieli, że takie informacje są potrzebne, w tym burmistrz. Brak reakcji ze strony pani Lehman daje więc jasny sygnał, że jest dokładnie tak źle, jak opisał to autor artykułu. @IcWiner:
Trzeba pamiętać że dług zaciągnięty przez samorząd w ostateczności spłacają mieszkańcy. :) http://polskiepiekielko.pl/2013/12/nordea-bank-uczy-ze-kredyty-zaciagane-przez-samorzad-trzeba-splacac.html
Zakładam, że stanowisko Pani Burmistrz z wykazaniem wszystkich zaciągniętych kredytów warunków ich spłaty w kolejnych latach poznamy po tym artykule. Swoją drogą "obywatel" żądający czegoś od redakcji to kuriozum na miarę nie tylko Kartuz. Może swoją obywatelskość wykaże na spotkaniach z P. Burmistrz. Oczywiście jak je zorganizuje. Jak na razie to wieje przed spotkaniami i debatami a jak już są to udziela mętnych odpowiedzi, jak z harlekinów.
@info:
No i właśnie problem w tym, że pani Lehman myśli tak, jak Przedmówca. To nie ona jest panią i władcą urzędu miejskiego, ona jest po to, żeby służyć mieszkańcom. Właściwe rozumienie służby publicznej sprawia, że efektywni włodarze nie mają problemu z kontaktem z mediami. Oficjalne organy to jedno, a odpowiedź na wystosowany apel (po zarzuceniu przez burmistrz nieprawdy) to obowiązek każdego kandydata na burmistrza, który szanuje lokalną społeczność. Otóż chciałem Ci powiedzieć, że prawie 100% kredytów brane jest według schematu 1 lub 2 (wręcz nie znam banku, który udzieliłby kredytu dla gospodarstwa domowego w wariancie 3, bo bałby się niewypłacalności). Gmina zawsze spłaci, jak nie teraz, to przyszli mieszkańcy. Co do spłaty części środków kapitałowych przez przyznane wcześniej dotacje, burmistrz Lehman nie przedstawiła stanu finansów gminy i my możemy się tylko domyślać, czy to będzie 90% zadłużenia kapitałowego, 50%, a może 10-15%? Brak odpowiedzi na te pytania sugeruje, że jest bardzo źle, bo strach o tym mówić przez wyborami. Jednak podstawowa kwestia jest taka, że to burmistrz Kartuz jest dla mieszkańców, a nie na odwrót. Media to nie jest jakaś tam "firma prywatna", tylko źródło informacji dla nas. Oficjalne organy (np. portal kartuzy.pl) zachowują się paskudnie, bo prezentują tylko wybiórcze informacje na korzyść jednego z kandydatów - kilka artykułów mógłbym spokojnie określić mianem jako sponsorowane. Problem w tym, że nie płaci za nie kandydat na burmistrza Mirosława Lehman ze środków przeznaczonych na kampanię, tylko my wszyscy... bo są finansowane z budżetu gminy. @info:
nie rzucaj gównem bo Ci to nie wychodzi i nie zadawaj pytań na które bez problemu możesz znaleźć odpowiedź, chociażby w debacie, to materiał wideo więc nie musisz czytać.
ale że jak, ktoś sobie napisał artykuł ? no i co z tego... niby dlaczego ktokolwiek ma się do niego ustosunkować ? od tego jest gmina i ich prasa / portal, a nie prywatne firmy / gazety. Od kiedy gmina ma obowiązek prowadzić specjalny biuletyn dla podmiotów gospodarczych ? Skoro redakcja nie otrzymała odpowiedzi na oficjalnie zadane pytanie w ciągu 14 dni czemu nie zgłosili tego do sądu ? Jeśli zaś 14 dni jeszcze nie upłynęło to na jakiej podstawie szkalują dobre imię pracowników gminy ? Powiem krótko.. inne media (papierowe) nie miały problemu z uzyskaniem informacji, wyliczeniem i przedstawiem finansów. Tylko tutaj narodził się jakiś dziwny "bilans". Z czego to wynika ? Czemu w artykule nie ma słowa o programach i funduszach ? możliwe że tak jest, mimo wszystko nie znam osoby posiadającej większego kredytu w którym najpierw spłaca odsetki. Wszystko ładnie pięknie ale tylko w teorii. Po za tym jeśli gmina nie spłaca kredytu (bo zostanie spłacony ze środków unijnych) to dla mnie naturalnym odruchem jest spłata odsetek, zwłaszcza że środki otrzyma po zakończeniu danej inwestycji. Tutaj dodatkowo program jessica pozwala zarabiać na inwestycji, więc też będzie to zastrzyk. na podstawie tego artykułu można tylko tak pomyśleć, tak też liczy MGG. A czy tak jest realnie... Po za tym pamiętaj w jakim żyjesz kraju... gmina nie na wszystko na wpływ.
Myślę, że niezależnie od wyniku wyborów, należy pochylić się nad projektem Watchdog: http://wybory.siecobywatelska.pl/#/home Jeśli wygra pan Gołuński, będzie to sprawdzian dla niego, jak poważnie traktuje mieszkańców. Jeśli wygra pani Lehman, może uda się choć odrobinę ją kontrolować (niestety już udowodniła, że nie szanuje mieszkańców i utajnia ważne dla nas informacje).
No i g..no wpadło w wentylator. Czyli stała praktyka Pani M. L. bujania kogo się da, nie dotrzymywania ustaleń, ukrywania informacji wyleciała w powietrze. Albo redakcja ma proces z powództwa P. Lehman. Chociaż ona woli obrażać innych w świerszczyku Portalu Gminy Kartuzy po za proces sama musiała by zapłacić. Swoją drogą ciekawe co robili radni? w szczególności tzw. Komisja rewizyjna Rady Gminy?? Pani M.L. liczy na cud ? czy też kolejne 4 lata ustawia ją na przyszłość? P.s. wypowiedzi tzw. czytelników stawiające zarzut redakcji za zbyt późną publikację, stawiają pod znakiem zapytania ich inteligencję. Od kiedy to dziennikarze maja w swoich obowiązkach pilnowanie dochodów i wydatków Pani Burmistrz?? Może warto było się pytać o celowość inwestycji w malunki na chodnikach i koszt utrzymania np. stanicy wodnej na Złotej Górze przed ich zatwierdzaniem. No i trzeba zapytać o jaką kwotę wzrosła wartość inwestycji z powodu braku na czas pozwoleń budowlanych? Redakcja nie wyręczy mieszkańców Gminy Kartuzy z obowiązku myślenia.
Dokładnie na tym portalu został wystosowany apel do pani Mirosławy Lehman o ujawnienie finansów gminy. Taka już specyfika mediów, że mają prawo domagać się informacji, dlatego między innymi, że reprezentują interes mieszkańców - w tym mój. Pani Lehman to zupełnie zignorowała - przez jej postawę nie mam szans poznać stanu całości finansów naszej gminy. Słusznie budzi to podejrzenia, że są w fatalnym stanie. Na podstawie przedstawionych w artykule informacji widać brak zrozumienia istoty długoterminowego planowania finansowego. Brak transparentności uniemożliwia pełną weryfikację tez artykułu. W tej sytuacji włodarz Kartuz nie jest godna zaufania i powinna od wyborców dostać czerwoną kartkę. A jeśli chodzi o wymaganie od mediów, by zgłaszały się do władz formalnie, hehe, to już pozostawiam w kategorii żartów. Psim obowiązkiem samorządowców jest możliwie pełne informowanie mieszkańców o zarządzaniu gminą :-) Nawiązując do banków - KAŻDY BANK udziela kredytów również na innych zasadach niż te opisane w artykule. Jest kilka opcji brania kredytów między innymi: 1. Spłacamy równe raty kapitałowe, odsetki na początku są wyższe, z czasem maleją, tak jak cała rata kredytu. Jest to scenariusz, w którym spłacający bierze na siebie w najbliższych latach podwyższony ciężar obsługi kredytu - na początku płaci więcej, w późniejszym okresie obciążenia są za to niższe; finał jest taki, że spłacana kwota odsetek jest dużo niższa niż w innych wariantach. 2. Równe raty kapitałowe - tutaj na początku spłaca się niższe raty kapitałowe tak, aby suma części kapitałowej i odsetkowej razem dawała równe raty miesięczne. Jest to najbardziej popularna forma brania kredytu (wielu z nas spłaca w ten sposób kredyty hipoteczne), polegająca na tym, że spłacamy kredyt miarowo i coraz mocniej "spłacona" część kredytu generuje coraz mniejsze odsetki. 3. Odroczona data spłaty kapitału, przez X lat spłacamy tylko odsetki. W normalnym gospodarstwie domowym polega to na tym, że przez kilka lat nie spłacamy kapitału, a jedynie odsetki (jest to trochę taki czynsz za kapitał). Dopiero po latach musimy jednak niejako od nowa spłacać kredyt, a wszystko, co zapłaciliśmy wcześniej, nie pomaga nam w tej spłacie, bo jedynie obsługiwało zadłużenie. Pół biedy, gdy bierze taki kredyt osoba indywidualna albo przedsiębiorstwo - prędzej czy później będzie musiała ona spłacić znacznie podwyższoną wartość kredytu (bo w tym wariancie suma odsetek jest najwyższa). Jednak w przypadku budżetu gminy, gdy za kilka lat kto inny będzie nią rządził, jest to typowe UCIEKANIE OD ODPOWIEDZIALNOŚCI. Innymi słowy, kredyt będzie spłacał kto inny, to hulaj dusza piekła nie ma. Problem w tym, że do tego czasu gmina będzie faktycznie inwestowała, wszystko będzie wyglądało ładnie. Jednak w momencie konieczności spłaty zadłużenia będzie dramat. Burmistrz Lehman pobierze do tego czasu pensje za 8 (12? 16?) lat prowadzenia urzędu, a o długi będzie martwił się kto inny... Myślę, że wszyscy jesteśmy sobie w stanie wyobrazić, co będzie się działo, gdy gmina nie będzie w stanie spłacać zadłużenia? Podpowiem tylko, że wstrzymanie pensji w sektorze budżetowym czy licytacja majątku gminnego (o wstrzymaniu jakichkolwiek remontów, odśnieżania miasta czy innych aktywności nie wspomnę). @info:
Aaa to jest jasne, że dane o kredytach są na ciągnięte ale ciekawe czy redakcja zdobędzie dla nas dane o wydatkach poniesionych na kampanie wyborcze. Zauważalne jest, ze cale miasto obwieszone jest szczegolnie jedną twarzą, spoglada ze wszystkich stron, boję sie już lodówkę otworzyć....bo może też go tam znajdę. ?.. no i plus wafelki słynne ...
Może się będę czepiał ale mam kilka uwag: czyli "moim zdaniem"... Jako że jestem obywatelem więc wydaje mi się że mam prawo do takich informacji, proszę o przedstawienie dowodu wysłania zapytania do gminy na które w ciągu 14 dni nie otrzymał Pan / redakcja odpowiedzi. Potem poproszę o to samo rzecznika prasowego gminy. Chciałbym też wiedzieć czemu w takiej sytuacji nie zgłosił Pan sprawy do sądu administracyjnego... poniekąd to Pana obowiązek. BTW: telefonicznych ? dobry kawał. czyli jak każdy kredyt ? pokażcie mi bank który udziela kredytów na innych zasadach Ponownie jako obywatel proszę o drugi artykuł tym razem wyodrębniający środki unijne, kredyty które zostały zaciągnięte by móc je realizować (wkład własny), proszę zwrócić uwagi na granty, pożyczki bezzwrotne oraz fundusz jessica (rynek) Samo wyliczanie proszę przedstawić dokładne zgodnie z obowiązującymi przepisami, a nie wszystko w jednym worku wprowadzając opinię publiczną w błąd. i jeszcze jedno.. zdaje się że wkład własny (czyli kredyt) gmina dostaje back, ale po zakończeniu inwestycji, co nie zmienia jednak faktu że gmina spłaca tylko odsetki a nie kredyt.
i dziwnym zbiegiem okoliczności nagle podczas wyborów taki artykuł... Ciebie też poklepał co ? a co obiecał ?
Panie Tomaszu! Szkoda, że nie czyta Pan portalu regularnie. Być może zauważyłby Pan, że na złą sytuację gminy Kartuzy zwracaliśmy uwagę już nie raz. Nie tylko za czasów burmistrz Lehman.
A większej strzałki nie było jak was czytam to jest mi was żal. Panie Bartku czy naprawdę jako dziennikarz dopiero teraz pan dostrzegł, że finanse gminy są aż w takim stanie???? Co pan jako dziennikarz zrobił w tej sprawie szybciej ?Przecież obecna burmistrz jest już którąś kadencję. Szykanuje pan obecną burmistrz i tyle. To jest bardzo niesmaczne.
Tu taka wiadomość: A tu odpowiedź: Kolejne kłamstwo, które ma namieszać w głowie zdezorientowanym Wyborcom? Panie Karolu, jeszcze dwa dni temu żalił mi się Pan, że jest Pan spalony u pani Lehman, a tu się okazuje, że to była ściema?
Jeszcze kwestia nowego-starego dworca kolejowego - koncepcja się pojawiła właśnie. Gdybyśmy mieli przez ostatnie lata dobrego gospodarza, sprawa byłaby już na wykończeniu, gdyż teoretycznie kolej ma ruszyć w drugiej połowie przyszłego roku. Sprawa moim zdaniem jest skomplikowana i trzeba było myśleć o niej dawno temu, a nie teraz. Mimo że ktoś z czasem może to podawać jako własną koncepcję, wspomnę o tym, że nie można brać pod uwagę samego dworca kolejowego, ale trzeba było dużo wcześniej wziąć pod uwagę: dworzec kolejowy, dworzec autobusowy, rynek, parkingi, miejsce postojowe dla taksówek. Trzeba było przygotować koncepcję dla całej tej przestrzeni. Nie trzeba było robić bez tej koncepcji przedłużenia ulicy Kolejowej do nowego ronda. Nie trzeba było robić tych potworków na rynku. Najpierw koncepcja całościowa, a potem realizacji. Kolejno wszystkich elementów układanki. Obecnie mamy coś takiego: - najpierw zrobiono ulicę na przestrzał oraz parking przy torach, co nie uwzględnia pozostałych elementów układanki, - teraz robi się te potworki, mające służyć za rynek, - za chwilę zrobi się "goły" budynek dworca kolejowego... W międzyczasie, gdyby GRYF chciał przeprowadzić ewentualną modernizację dworca autobusowego, zostałby zablokowany. Jednocześnie wyrzuca się przystanek końcowy dla autobusów z ulicy Dworcowej na ulicę Kolejową oraz blokuje się przejazd autobusów nowo utworzonym odcinkiem drogi. To po ch** robiło się tą drogę, skoro autobusom każe się nadal robić objazdy i blokować miasto? WSZYSTKO STOI NA GŁOWIE. WSZYSTKO JEST PARTACZONE. W powyżej przedstawionej układance brakuje co najmniej dwóch elementów, o których w tym momencie nie będę pisał. Pozdrawiam Japco
@info: Gmina spłaca odsetki? Wydawało mi się, że trochę się orientujesz w temacie, ale widać, że muszę Ciebie naprostować. Sytuacja jest taka: Realizowane zadanie jest finansowane przeważnie z dwóch źródeł: wkład własny + dofinansowanie. Jeśli Gmina nie ma kasy, to bierze kredyt na wkład własny. I spłaca grzecznie ten kredyt w całości kapitał oraz odsetki, nie zaś tylko same odsetki. I teraz sprawa rynku kartuskiego: W ramach "dofinansowania" Mirosława Lehman wzięła pożyczkę JESSICA, zamiast, jak jej sugerowano, wziąć bezzwrotne dofinansowanie w kwocie 1 mln zł. Zgodnie z "Umową inwestycyjną nr S/14/01/2014/1098/F/INW/ES2, udzielenie Pożyczki JESSICA na finansowanie Projektu miejskiego w ramach Inicjatywy JESSICA w Regionalnym Programie Operacyjnym dla Województwa Pomorskiego 2007-2013" z dnia 17.01.2014 r., Gmina Kartuzy zadłuży się w najbliższym czasie na kolejne 1.790.792,68 PLN (chyba że aneksem zmieniono kwotę zadłużenia) na okres od 17 stycznia 2014 r. do 31 grudnia 2026 r. "Bank stawia do dyspozycji Pożyczkobiorcy Pożyczkę JESSICA w następującym terminie i kwocie: - od 01 lutego 2015 r. do 28 lutego 2015 r. (kwota/waluta): 1 790 792,68 PLN" Pożyczka dotyczy "finansowania inwestycji pn. Rewitalizacja przestrzeni miejskiej poprzez budowę targowiska w Kartuzach przy ul. Dworcowej w Kartuzach, której całkowity koszt realizacji wynosi 2 387 723,58 PLN netto" - a więc pytanie brzmi, czy już zebrano środki na wkład własny, czy trzeba będzie wziąć pożyczkę, aby ... wziąć pożyczkę JESSICA. A propos spłaty: "1. Spłata rat kapitałowych Pożyczki JESSICA dokonywana będzie w ratach miesięcznych, po upływie okresu karencji zgodnie z harmonogramem spłaty stanowiącym załącznik nr 2 do Umowy. Termin spłaty ostatniej raty Pożyczki JESSICA ustalono na dzień 31.12.2026 r. 2. Ustala się okres karencji w spłacie kapitału do 31.12.2015 r. W trakcie okresu karencji Pożyczkobiorca płaci Bankowi wyłącznie odsetki." Gazeta "Express powiatu kartuskiego" skrzętnie podaje: "Uchwała w sprawie uzyskania finansowania z Jessici została uchwalona przez Radę Miejską w Kartuch dnia 23 grudnia 2013 r. Umowa o pożyczkę podpisana została 17 stycznia 2014 r." (cytat bez poprawek) To wygląda tak, jakby wiedzieli, że sprawa śmierdzi, gdyż w umowie udzielenia pożyczki Jessica jest napisane: "BOŚ S.A. udziela Pożyczkobiorcy, w ramach wdrażanej Inicjatywy JESSICA realizowanej zgodnie z celami Działania 3.3 RPO WP, na podstawie Wniosku o udzielenie Pożyczki JESSICA nr W/2013/003340 z dnia 10 grudnia 2013 r. oraz zgodnie z decyzją Komitetu Inwestycyjnego nr 10 z dnia 16.12.2013 r., Pożyczki JESSICA ze środków publicznych..." Terminy z Expressu są prawdziwe. Jednak złożenie wniosku o pożyczkę nastąpiło przed podjęciem uchwały w tej sprawie przez Radnych Rady Miejskiej w Kartuzach... Ktoś może mieć w związku z tym problemy. Z informacji, które posiadam, wynika, że odpowiednie instytucje zostały o tym fakcie powiadomione. Tego typu instytucje, jeśli mają podstawy do działań, zjawiają się o 6. rano w domku delikwenta i do tego domku delikwent czasem nie wraca przez dłuższy czas. Jak ktoś wcześniej tutaj napisał: radni muszą pozwolić burmistrzowi na zaciągnięcie kredytu/pożyczki, a te działania były podjęte bez zgody radnych. Pozdrawiam Japco P.S. 8 lat temu pan Grzegorz stracił stanowisko przez brudne zagrywki. Teraz próbuje się mydlić oczy Wyborcom, aby tylko tego stanowiska nie odzyskał. Żałuję, że mamy wybór między MGG i ML, ale skoro mamy taki wybór, a nie inny, ja wybieram Mieczysława Grzegorza Gołuńskiego, aby ten burdel się skończył, a rozpoczął się dialog. Zbyt dużą posiadam wiedzę, abym chciał widzieć na fotelu burmistrza po raz trzeci Mirosławę Lehman.