Reklama

Fotowoltaika a pożary. Czy strażacy są przygotowani do walki z nowym zagrożeniem?

Coraz częściej na obiektach użyteczności publicznej, jak i domach rodzinnych możemy zobaczyć panele fotowoltaiczne. Dotacje na ten cel poskutkują, że w najbliższych latach będzie ich coraz więcej. Instalacje fotowoltaiczne, jak każdy system produkujący prąd, mogą ulec zapaleniu. O tym, jak postępować w przypadku pożaru paneli fotowoltaicznych, rozmawialiśmy z asp. Adamem Skrzypkowskim, dowódcą sekcji w Komendzie Powiatowej PSP w Kartuzach.

Coraz więcej mieszkańców decyduje się na montaż paneli fotowoltaicznych. W Polsce zdarza się nawet 700 pożarów instalacji fotowoltaicznych rocznie. Jak jest w powiecie kartuskim?

Z naszych statystyk wynika, że jak na razie nie mieliśmy pożaru, którego bezpośrednią przyczyną była fotowoltaika. Natomiast były pojedyncze przypadki pożarów obiektów, gdzie była sama instalacja. W skali kraju jeszcze trudno określić jaka jest skala zjawiska, ze względu na szybki i bardzo gwałtowny wzrost ilości instalacji. Jednak, żeby określić zagrożenie warto popatrzeć na statystyki naszych zachodnich sąsiadów, gdzie instalacje fotowoltaiczne są bardzo popularne od kilkunastu lat. Według danych z Niemiec ilość pożarów wywołanych przez instalacje fotowoltaiczne stanowi w stosunku do wszystkich pożarów można mierzyć w promilach (promil – jedna dziesiętna procenta, nie mylić z alkoholem). Oznacza to, że przy właściwie wykonanym projekcie oraz prawidłowej instalacji, panele fotowoltaiczne są bardzo bezpieczne.

Reklama

Czy panele fotowoltaiczne to łatwopalne instalacje?

Należy rozdzielić palność samych paneli od możliwości wywołania pożaru przez instalację. Same panele mogą mieć różną konstrukcję, ale ogólnie są wykonane z materiałów, które są niepalne (krzem, szkło, aluminium), jednak niektóre elementy osłon i izolacji są wykonane z tworzyw sztucznych, które mogą się palić. Moduły w momencie awarii ogniw mogą się nagrzewać do znacznych temperatur, dlatego nie powinny być mocowane wprost na poszyciu dachowym. Jednak pożary wywoływane przez instalacje, to najczęściej błędnie wykonane połączenia kabli, które skutkują wypaleniem złączek i powstaniem łuku elektrycznego, od którego zająć się może poszycie lub elementy konstrukcji dachu, w miejscu prowadzenia kabli. Dlatego bardzo ważne jest, aby podczas montażu instalacji w obiekcie, robiła to firma mająca pracowników o odpowiednich kwalifikacjach, na dobrej jakości podzespołach dopasowanych do siebie i zgodnie ze sztuką. Niestety obecnie duży popyt na montaż spowodował wysyp firm niespełniających tych kryteriów, oferujących niskie ceny, jednak ryzyko awarii i pożaru takich instalacji może być większe.

Reklama

Co w sytuacji, gdy dojdzie do pożaru takich paneli? Jak powinien zareagować właściciel nieruchomości?

W przypadku pożaru, oprócz działań takich, jak przy każdym innym pożarze (ostrzec osoby znajdujące się w obiekcie, wezwać straż pożarną) przede wszystkim zaleca się, by jak najszybciej odłączyć napięcie od budynku, na którym zainstalowane są moduły PV, wyłączyć falownik oraz zabezpieczenia prądu stałego instalacji PV. Posiadacz instalacji fotowoltaicznej powinien się zaopatrzyć w gaśnicę proszkową zawierającej co najmniej 4kg środka gaśniczego. Proszek gaśniczy umożliwia bezpieczne gaszenie instalacji elektrycznych pod napięciem z odległości co najmniej jednego metra. Gaśnica ta powinna znaleźć się obok falownika i urządzenia zabezpieczającego instalację.

Reklama

 Jakie procedury powinni podjąć strażacy? Jak powinno wyglądać gaszenie takich instalacji?

Po przyjeździe na miejsce zdarzenia z udziałem fotowoltaiki strażacy tak samo jak podczas każdej innej akcji dokonują rozpoznania, tutaj jednak powinni ukierunkować się na samą instalację. Jeżeli właściciel obiektu nie odłączył zasilania w napięcie oraz nie wyłączył falownika, powinni zrobić to w pierwszej kolejności. W instalacjach mogą być zastosowane różne rozwiązania ograniczające napięcie prądu stałego tworzonego przez panele, jednak pracując z nimi powinniśmy zawsze je traktować tak, jakby produkowały energię. Małe pożary falownika, pojedynczego falownika czy też przyłączy kablowych można gasić za pomocą gaśnic proszkowych, większe przy pomocy wody, z zachowaniem szczególnej ostrożności i odpowiedniej odległości pięciu metrów dla prądu zwartego wody oraz minimum jednego metra dla prądów rozproszonych. Oczywiście należy pamiętać o stosowaniu odpowiednich środków ochrony indywidualnej, z aparatami ochrony dróg oddechowych włącznie. W wypadku, gdyby istniała konieczność demontażu instalacji należy stosować oprócz podstawowych środków ochrony indywidualnej środki i sprzęt elektroizolacyjny

Reklama

Czy gaszenie paneli fotowoltaicznych wymaga od strażaków specjalistycznych umiejętności i specjalistycznego sprzętu?

Ogólnie pożar instalacji fotowoltaicznej, jest takim samym jak inne pożary w obrębie instalacji elektrycznych, w których może występować napięcie i stosuje się do niego takie same zasady. Oczywiście sprzęt może nam bardzo ułatwiać i często przyspieszać czas trwania akcji. Na przykład wykorzystując kamery termowizyjne do rozpoznania możemy bardzo dokładnie zlokalizować miejsce, gdzie się pali oraz znaleźć nagrzewające się elementy instalacji. Rękawice dielektryczne, takie jakie wykorzystywane są przez energetyków są przydatne w sytuacji, gdy wystąpi konieczność demontażu paneli. Istnieją również rozwiązania takie jak PV STOP. Jest to środek w formie żelu podawany z urządzenia przypominającego gaśnicę. Żelem tym, który odcina dostęp promieni słonecznych, pokrywamy panel, który przestaje produkować prąd. Jednak jest to rozwiązanie, które nie jest stosowane na szerszą skalę w Polsce. Innym rozwiązaniem, które może ułatwić gaszenie oraz dezaktywacje systemów fotowoltaicznych są tak zwane systemy piany sprężonej. Jest to odmiana strażackiej piany gaśniczej, podawanej ze specjalnego urządzenia, która charakteryzuje się dużą lepkością, dzięki temu nie spływa ona z panelu izolując go od dostępu światła. Niestety obecnie żadna z jednostek straży pożarnej w powiecie nie posiada takiego urządzenia.

Reklama

Czy strażacy są przeszkoleni do tego typu działań?

Obecny rozwój cywilizacyjny wymusza na strażaków ciągłego samodoskonalenia i poznawania nowych wyznań ratowniczych jakie to powoduje. Nie tyczy się to tylko fotowoltaiki, ale chociażby też pojazdów z napędem elektrycznym, czy hybrydowym. Poziom wiedzy, która często jest łatwo dostępna dzięki popularności internetu zależy w wielu przypadkach od chęci samych strażaków do jej zdobywania. Z naszej strony jako komendy powiatowej, rozesłaliśmy do jednostek „Standardowe zasady postępowania podczas zdarzeń z instalacjami fotowoltaicznymi (PV)” które są prostą procedurą do zastosowania przy tego typu działaniach. W najbliższym czasie planujemy również cykl szkoleń, gdzie będziemy poruszać to zagadnienie oraz te związane z pojazdami elektrycznymi a także z związane z bezpieczeństwem podczas dojazdu do działań ratowniczych.

Reklama

Dziękuję za rozmowę.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Doop - niezalogowany 2021-08-02 20:02:23

    Niedość, że to się wyłącza w czasie największego nasłonecznienia to jeszcze się może chata zjarać. Czysty interes...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Janusz - niezalogowany 2021-08-02 21:13:06

    Wylaczanie moze byc zwiazane z wysokim napieciem po stronie AC falownik ma zabezpieczenie przed wysokim napieciem z sieci. Pracuje w brazny wiec wiem co i jak

    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości