Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
a kto jeszcze Gazetę Kartuską kupuje i czyta? to wygląda jak broszura drukowana na papierze toaletowym z kolorową okładką a styl pisania artykułów mają lepszy w podstawówkach. to jakaś dziecinna zabawa i nauka pisania tekstów a nie dziennikarstwo. w średnich szkołach by wyśmiali taki biuletyn. to wstyd dla całego powiatu że turyści coś takiego muszą oglądać w sklepach i że niby gazetą nazywa się.
ciągnąc dalej wątek niekompetencji lekarzy chciałam się podzielić moją historią, a więc pod koniec lipca 2009 roku niefortunie upadłam na dłoń. następnego dnia udałam się do kartuskiego szpitala, wykonano mi prześwietlenie które nic nie wykazało. zalecenia lekarza to : okłady z altacetu. opuchlizna na dłoni jak się pokazała tak nie schodziła przy czym potwornie mnie ręka bolała. wkońcu nie wytrzymałam już bólu i udałam się do ortopedy który stwierdził złamanie dwóch palców i unieruchomił mi dłoń. w tym roku w połowie kwietnia również upadłam, udałam się natychmiast na SOR do kartuskiego szpitala, gdzie po prześwietleniu usłyszałam "złamania chyba nie ma", lekarz radiolog na opisie dodał "dłoń bez cech urazu". poprosiłam lekarza o usztywnienie mi dłoni prowizoryczną szyną i wypisanie skierowania do poradni ortopedycznej. następnego dnia udałam się zarejestrować do poradni, wizyte miałam na za 2 tygodnie. gdy już doszło do wizyty lekarz nie robiąc powtórnego zdjęcia stwierdził złamanie 5 palca(miałam rozstrzaskaną kostkę na pół) tak więc usztywnil mi rękę razem na 4 tyg(przy czym w połowie była kontrola). po uzyskaniu diagnozy lekarza z gdańska z poradni udałam się ze zdjęciami jak i adnotacją z SOR-u do zarządu szpitala po wyjaśnienia. pierwsze pytanie jakie usłyszałam : czy zamierzają państwo skarżyć szpital?. lekarz który przyjmował na SOR-ze jak i lekarz radiolog byli wezwani do gabinetu Prezesa szpitala. od lekarza z SOR-u usłyszałam przeprosiny, zaś od drugiego usłyszałam "nie miałem czasu, dużo ludzi było". i to sie nazywa kompetentny lekarz? raczej nie.
a kto jeszcze Gazetę Kartuską kupuje i czyta? to wygląda jak broszura drukowana na papierze toaletowym z kolorową okładką a styl pisania artykułów mają lepszy w podstawówkach. to jakaś dziecinna zabawa i nauka pisania tekstów a nie dziennikarstwo. w średnich szkołach by wyśmiali taki biuletyn. to wstyd dla całego powiatu że turyści coś takiego muszą oglądać w sklepach i że niby gazetą nazywa się.
ciągnąc dalej wątek niekompetencji lekarzy chciałam się podzielić moją historią, a więc pod koniec lipca 2009 roku niefortunie upadłam na dłoń. następnego dnia udałam się do kartuskiego szpitala, wykonano mi prześwietlenie które nic nie wykazało. zalecenia lekarza to : okłady z altacetu. opuchlizna na dłoni jak się pokazała tak nie schodziła przy czym potwornie mnie ręka bolała. wkońcu nie wytrzymałam już bólu i udałam się do ortopedy który stwierdził złamanie dwóch palców i unieruchomił mi dłoń. w tym roku w połowie kwietnia również upadłam, udałam się natychmiast na SOR do kartuskiego szpitala, gdzie po prześwietleniu usłyszałam "złamania chyba nie ma", lekarz radiolog na opisie dodał "dłoń bez cech urazu". poprosiłam lekarza o usztywnienie mi dłoni prowizoryczną szyną i wypisanie skierowania do poradni ortopedycznej. następnego dnia udałam się zarejestrować do poradni, wizyte miałam na za 2 tygodnie. gdy już doszło do wizyty lekarz nie robiąc powtórnego zdjęcia stwierdził złamanie 5 palca(miałam rozstrzaskaną kostkę na pół) tak więc usztywnil mi rękę razem na 4 tyg(przy czym w połowie była kontrola). po uzyskaniu diagnozy lekarza z gdańska z poradni udałam się ze zdjęciami jak i adnotacją z SOR-u do zarządu szpitala po wyjaśnienia. pierwsze pytanie jakie usłyszałam : czy zamierzają państwo skarżyć szpital?. lekarz który przyjmował na SOR-ze jak i lekarz radiolog byli wezwani do gabinetu Prezesa szpitala. od lekarza z SOR-u usłyszałam przeprosiny, zaś od drugiego usłyszałam "nie miałem czasu, dużo ludzi było". i to sie nazywa kompetentny lekarz? raczej nie.