Reklama

Gdzie się podziało pół miliona złotych posła Lamczyka? Konflikt posła z firmą Izobud

22/12/2009 10:13
Trzy lata temu poseł Stanisław Lamczyk sprzedał firmie Izobud z Somonina nieruchomość wartą pół miliona złotych. Nabywca twierdzi, że cała należną sumę wypłacono posłowi w gotówce. Ten zaprzecza i skierował sprawę do komornika, który zajął konta firmy. Sprawę wyjaśnia prokuratura.

W 2006 roku poseł na Sejm RP Stanisław Lamczyk sprzedał somonińskiej firmie, której jest współwłaścicielem, nieruchomość, którą wyceniono na 500 tysięcy zł. We wrześniu br. komornik zajął konta bankowe firmy, ponieważ jak twierdzi sprzedający, do dzisiaj nie otrzymał on od somonińskiej firmy ani grosza.

- Na życzenie posła należność została wypłacona w gotówce, w ratach. Całość została odebrana przez niego w 2006 roku w kasie firmy - mówi Anna Górska, obecny prezes Izobudu. - Mamy pokwitowania odbioru tych pieniędzy, podpisane parafką pana Lamczyka. Nie był to pierwszy raz kiedy poseł pobierał duże sumy gotówką z kasy firmy. Przez trzy lata zdawało się że sprawa jest zamknięta, a teraz nagle doszło do zajęcia naszych kont, przez co nie możemy wypłacić pensji naszym pracownikom.

Sprawa została zgłoszona do prokuratury. Anna Górska twierdzi że jest to próba wyłudzenia od firmy pieniędzy. Zaznacza również, że wierzytelności które znajdowały się na zablokowanych kontach, przeznaczone były głównie na pensje dla niepełnosprawnych pracowników, co jest szczególnie dla firmy bolesne.

Jak podaje Dziennik Bałtycki, poseł Lamczyk utrzymuje, że pieniędzy nie odebrał, a dokumenty które mają odbiór potwierdzać zostały sfałszowane. Podpisy na nich złożone nie należą do niego i mają zostać zbadane przez grafologa.

- Przedstawione kwity odbioru tak wysokich kwot nie są podpisane przeze mnie – stwierdza stanowczo Stanisław Lamczyk. – W tym czasie byłem w Sejmie, brałem udział w kilku głosowaniach. Na to są dowody w postaci list głosowań. Postępowanie egzekucyjne wobec spółki wszcząłem zgodnie z aktem notarialnym. Chcę odzyskać należne mi pieniądze.

Sprawę fałszowania dokumentów poseł zgłosił do prokuratury. Ze względu na dobro śledztwa postanowił również wstrzymać się z odpowiedziami na pytania o to, czy i w jaki sposób próbował sprawę przez ostatnie trzy lata wyjaśnić.

Do tematu wrócimy.

ŁŁ
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Nadzieja - niezalogowany 2009-12-22 14:59:50

    A jednak istnieje sprawiedliwość.Kiedyś przez tego pana i jego rodzinę bardzo ucierpiała moja... Mimo wszystko nie życzę mu źle, wręcz przeciwnie życzę spokojnych Świąt...choć moje długo takie nie były. Wybaczam.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości