Reklama

Gedania – Aluprof 0:3 (23:25, 13:25, 17:25)

13/12/2009 12:51
Niewiele brakowało, aby już w pierwszym secie sobotniego spotkania z liderem Plus Ligi Kobiet, Aluprofem Bielsko-Biała, siatkarki Gedani Żukowo postarały się o nie lada niespodziankę i wygrały partię z aktualnymi jeszcze wicemistrzyniami Polski. Skończyło się tak jak zwykle, na 0:3, ale podopieczne Grzegorza Wróbla zagrały już zdecydowanie lepiej niż choćby jeszcze w ostatnim spotkaniu z Muszyną.

Choć wynik końcowy nie poprawia pozycji żukowianek w ligowej tabeli, niewątpliwie można wyłuskać z niego kilka pozytywów. Przede wszystkim Gedania rozegrała najlepszy set w sezonie, zdobywając w inauguracyjnej partii 23 punkty. Co więcej, uczyniła to mając za przeciwniczki sam Aluprof, a więc głównego pretendenta do mistrzowskiej korony. Zawodniczki z Bielska wystąpiły co prawa bez swoich największych gwiazd – Doroty Świeniewicz, Anny Barańskiej i … trenera Prielożnego, ale takie nazwiska jak Dziękiewicz, Skorupa, Horka czy Bamber to także najwyższa półka kobiecej siatkówki w tym kraju. Potwierdziły to wydarzenia na parkiecie, choć tym razem ambitne żukowianki pokazały pazur i powalczyły, szczególnie w pierwszym secie.

Pierwsze punkty w meczu zdobyła Łozowska, ale już chwilę później przegrywaliśmy 2:6. Wówczas to skutecznością w ataku błysnęła Plebanek, wspomagana przez uważną grę koleżanek w odbiorze i na pierwszą przerwę techniczną faworytki schodziły przy stanie 7:8. Po kolejnej akcji był remis. Sytuacja powtórzyła się na drugiej przerwie technicznej. Aluprof nie był w stanie obronić tym razem już czteropunktowego prowadzenia i ku uciesze kompletu publiczności dość niespodziewanie obserwować mogliśmy dramatyczną końcówkę. Od remisu 18:18 obie ekipy szły „łeb w łeb”. Niestety w samym finiszu decydujące znaczenie miało większe opanowanie przyjezdnych. Przy 22:23 na zagrywce pomyliła się Plebanek, a po chwili Sachmacińska zaatakowała w taśmę i było po secie.

Kolejna partia zaczęła się równie obiecująco. Wynik otworzyła Sachmacińska i przez kilka pierwszych wymian na siatce nie było widać różnicy jaka dzieli w tabeli walczące teamy. Aluprof nie pozwolił już sobie jednak tym razem na równie nerwową końcówkę. Jeszcze przed pierwszą przerwą techniczną zaczął wyraźnie odskakiwać, a we znaki zaczęły nam się coraz bardziej dawać rzadko mylące się Studzienna, Bamber, Horka czy Dziękiewicz. W efekcie gra zakończyła się stosunkowo szybko, bo naszą przegraną do 13.

W trzeciej i niestety ostatniej odsłonie tego meczu Gedania znów miała przebłyski i do połowy seta można było odnieść wrażenie, że o jego losach znów zadecyduje końcówka. Dziewczęta z Kaszub dzielnie walczyły dwukrotnie odrabiając kilkupunktowe straty. Po drugiej przerwie technicznej zabrakło już najwyraźniej sił. Powrócił koszmar poprzednich spotkań i seryjnie wręcz oddawanych punktów po własnych, niewymuszonych błędach. Bielszczankom nie pozostało więc nic innego jak zakończyć seta i cały mecz po nieco ponad godzinie gry.

Pierwszą część sezonu Gedania zakończyła więc bez zdobyczy punktowej i z katastrofalnym bilansem setów – 0:24. Już w najbliższą sobotę rusza seria rewanżowa, w której to żukowianki zmierzą się we własnej hali z PTPS Piła.

Gedania Żukowo – Aluprof Bielsko-Biała 0:3 (23:25, 13:25, 17:25)

Gedania: Sachmacińska 5, Kurnikowska 9, Szymańska 1, Plebanek 11, Jeromin, Łozowska 4, Siwka (libero) oraz Lizińczyk, Rzepnikowska i Pasznik

Aluprof: Skorupa 1, Horka 11, Dziękiewicz 11, Bamber 15, Ciaszkiewicz 7, Studzienna 9, Sawicka (libero) oraz Waligóra, Kaczmar.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości