Pierwszy krok w kierunku wywalczenia piątego miejsca w Plus Lidze Kobiet zrobiły siatkarki Gedanii Żukowo. W sobotę zwyciężyły z wyżej notowanym zespołem Impel Gwardia Wrocław 3:1 i w rywalizacji toczącej się do dwóch zwycięstw objęły prowadzenie 1:0. Kolejne dwa mecze już na Śląsku.
Gospodynie rozpoczęły w iście imponującym stylu. Już po kilku pierwszych wymianach prowadziły 6:1! Niestety, kolejne minuty zakończyły się identycznym wynikiem na korzyść rywalek, które doprowadziły do stanu 7:7. Na przerwę techniczną schodziliśmy z jednym punktem przewagi. Na kolejną już z czterema. W końcówce seta blok Ziemcovej i skuteczna kontra Skowrońskiej przesądziły o wygranej w tej partii do 19.
W drugiej odsłonie role się odwróciły i to wrocławianki od początku odskoczyły na kilka punktów. Różnicę tę utrzymały aż do setballa, choć w drugiej części gospodyniom udało się na moment zmniejszyć straty do zaledwie jednego oczka. Zbicie Nuszel na 20:21 było jednak naszą przedostatnią zdobyczą przed trzecim setem.
W nim powody do radości znów mieli zgromadzeni w żukowskim gimnazjum kibice Gedanii. Od stanu 5:5 podopieczne Grzegorza Wróbla przejęły inicjatywę odskakując na 9:5, a potem na 16:13 i 21:17. Chwila rozluźnienia sprawiła jednak, że rywalki zdołały zbliżyć się na już dwa „oczka”.
Nasz szkoleniowiec zdecydował się na czas, po którym Nuszel do spółki z Tokarską poprawiły rezultat na 23:19. Kolejne trzy punkty padły łupem Gwardii i znów zrobiło się gorąco, ale ostatnie słowo szczęśliwie należało do Wellny i Tokarskiej. Szczególnie cieszy powrót do składu tej drugiej, która pojawiła się na parkiecie w dwóch setach, ale zdołała zapisać na swoim koncie 7 punktów, w tym trzy blokiem.
Czwarty, i jak się okazało ostatni, set wyrównany był tylko w połowie jego trwania. Po skutecznej zagrywce Nuszel nasze siatkarki objęły prowadzenie, które przed pierwszą przerwą techniczną na 8:4 ustaliła Skowrońska. Niestety, po raz kolejny już w tym meczu chwila dekoncentracji sprawiła, że przeciwniczki zdołały w krótkim czasie odrobić straty i doprowadzić do remisu 12:12.
Najwięcej problemów przysparzała żukowiankom zagrywka Szkudlarek, ale na drugą przerwę techniczną zdołały zejść z punktem przewagi po swojej stronie. Decydujące dla losów meczu musiały być słowa, które przekazał w tym czasie swoim zawodniczkom trener Wróbel. Po powrocie na parkiet miejscowe zdobyły bowiem sześć punktów z rzędu i tylko kataklizm mógł im odebrać wygraną. Nic takiego, ku uciesze około 500 kibiców, nie miało miejsca i głównie za sprawą rewelacyjnej tego dnia Katarzyny Wellny (w całym meczu zdobyła aż 26 punktów) Gedania zwyciężyła w pierwszym meczu II rundy play-off z Impelem Gwardią Wrocław 3:1.
Kolejny mecz rozegrany zostanie już w najbliższą sobotę w stolicy Dolnego Śląska. W razie zwycięstwa gospodyń, o awansie do pary ekip walczących o miejsce piąte na koniec tego sezonu, zadecyduje już następnego dnia (także we Wrocławiu) trzecie i ostatnie spotkanie tych drużyn.
Komentarze