Ruszyła decydująca faza Plus Ligii Kobiet. W pierwszej rundzie play-off los zetknął nasze siatkarki z aktualnym jeszcze Mistrzem Polski - Muszynianką-Fakro. W rozegranym w miniony weekend spotkaniu w Muszynie Gedania uległa gospodyniom 0:3.
Przed potyczką z broniącym tytułu zespołem z Muszyna, szanse Gedanii oceniano jako „żadne” bądź w najlepszym wypadku – ułamkowe. Po pierwszych meczach sezonu zasadniczego padały jednak podobne głosy, a na finiszu podopieczne Grzegorza Wróbla okazały się przecież największą rewelacją rozgrywek. Tym razem niespodzianki nie było, choć w pierwszym secie brakowało naprawdę niewiele.
Nasza młodzież, ku zaskoczeniu miejscowych kibiców, kontrolowała grę z utytułowanymi rywalkami. Na obie przerwy techniczne schodziła z niewielkim prowadzeniem 5:8 i 15:16. Niestety w końcówce zabrakło koncentracji i odrobiny szczęścia, bo seta wygrały zawodniczki z Muszyny 28:26.
Pechowo przegrana końcówka podłamała nieco nasze siatkarki i w kolejnej partii stanowiły już praktycznie tylko tło dla naszpikowanej gwiazdami ekipy Bogdana Serwińskiego. Mirek, Pycia i Plchotova raz po raz punktowały nasz zespół, z każdą minutą powiększając tyko przewagę. Na drugiej przerwie technicznej rezultat 16:6 doskonale odzwierciedlał to, co działo się na parkiecie. Ostatecznie set przegrany do 15 i nadzieje na choćby ugranie seta zdawali się już mieć bodaj tylko najwierniejsi fani Gedanii.
Trzecia i ostatnia partia okazała się niestety niewiele lepsza w naszym wykonaniu. Rywalki szybko odskoczyły na trzy oczka i ten bezpieczny dystans utrzymały już do samego końca. Na uwagę zasługuje ich świetna gra w bloku. Nasze atakujące aż 14-krotnie zatrzymywane były na siatce. Siedem bloków zanotowała tego dnia na swoim koncie Sylwia Pycia.
Znacznie gorzej funkcjonowała nasza zagrywka, a i kapitan zespołu, Elżbieta Skowrońska, raziła wręcz tym razem nieskutecznością w przyjęciu (25%).
Muszynianka wygrała zasłużenie, choć wobec trudów związanych ze zbliżającym się meczem w Lidze Mistrzyń można spodziewać się ich słabszej postawy w kolejnych dwóch meczach w Żukowie.
Komentarze