Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
jak zawsze wszystko wiedzacy Gilgamesh....
Swercie, sporo racji w tym co piszesz. Widać z tego, że nie ma prostych i oczywistych rozwiązań a każda decyzja powinna być oparta na kompromisie i wybraniu mniejszego zła. Zawsze podejrzliwie traktuję tych, którzy na wszystko mają proste rozwiązanie i nie dopuszczają żadnej dyskusji. Świat ma dla nich barwy czarno-białe. W wypadku supermarketu też należałoby wypracować kompromis. Pomijając rację leżące po stronie małych sklepów jestem za rozwiązaniami wolnorynkowymi. Nie jest rzeczą urzędnika decydować czy jakiś sklep jest potrzebny czy nie jest. To jest sprawa wyłącznie tego kto chce ten sklep otworzyć. Jeżeli ktoś będzie chciał na pustyni otworzyć sklep z kożuchami to jest to jego ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej i nie należy mu tego utrudniać ani zabraniać. Jeżeli na otwarciu sklepu ktoś straci (mali sklepikarze) a ktoś zyska (reszta społeczeństwa) to taki jest rynek i zaklinanie rzeczywistości na nic się nie zda. Niestety w wolny rynek wpisanie jest także bezrobocie. Tak jest i nic na to nie poradzimy. No chyba że wrócimy do komuny. Pamiętam jak naczelnik miasta decydował, że taki sklep jest potrzebny a taki nie. No i bezrobocia też nie było. Tylko czy tego chcemy? Wracając do rzeczy - jak przejeżdżam ul. Węglową i widzę te siermiężne w większości warsztaty, hurtownie i co tam jeszcze, to wiem jedno, nie chciałbym, żeby tak wyglądało moje miasto i coś trzeba z tym zrobić i to szybko.
Drogi swert, czy masz pojęcie ile ludzi teraz firmy potrzebują do pracy ? Nikt nie każe im pracować w supermarkecie, po za tym chce mieć prawo kupować tam gdzie jest taniej. Wątpię że np tankując benzynę do swojego samochodu, robisz to po to żeby dać pracę temu człowiekowi, który Ci ją nalewa. A na pewno gdybyś miał okazję kupić tą benzynę taniej w tej samej miejscowości to byś z tego skorzystał prawda ?
Drogi SHERR nie wiem czy zauwazyles nie pisalem tylko o matkach samo wychowujacych dzieci a o calym srodowisku kupieckim w kartuzach,o malych i wiekszych sklepach i oczywiscie o targowisku ,zapewniasz ze ci ludzie znajda prace w tymze wlasnie supermarkecie czy my tu mowimy o ilosci ludzi o jakiej mysle?Bo jakos mi sie nieche wierzyc ze w miescie o wielkosci Kartuz dadza sie rade utrzymac te wlasnie sklepiki w polaczeniu z 2 STONKAMI I SUPERMARKETEM . A poza tym kartuzy powinny sie rozwijac troszke w innym kierunku a nie budowie wielkich molochow , sadze ze powinnismy stawiac na turystyke jakos sciagac ludzi z calej polski . powiedz mi co kartuzy teraz soba reprezentuja co ammy do pokazania ? ... muzeum kaszubskie gdzie diabel mowi dobranoc? czy moze wreszcie piekna kolegiata ktora chyba jest jedynym miejscem ktore mozna nazwac wizytowka kartuz ?a moze ten nowy market bedzie nas reprezentowal? [ Dodano: Wto 13 Mar, 2007 05:36 ] widac jakie jest Twoje podejscie do sytuacji panujacej w kartuzach widze ze nie zalezy Tobie na ludziach ktorzy przypuscmy straca prace (bez komentarza) A poza tym jas nie twierdze ze ma nie powstac supermarket tylko nie chce by powstal w kartuzach pprosze bardzo niech pobuduja go kolo kartuz a niech kartuzy naprawde sie rozwina i sadze ze to bedzie lepsze rozwiazanie . pozdrawiam
Ale ja tu czegos nie kumam... Nie dalej jak miesiac temu czytalem, ze chca przywrocic wlasnie polaczenie kolej(k)owe z Gdanskiem. A teraz, cos o jakims parku technologicznym na terenie PKP. Moze sie myle, ale czy jedno nie wyklucza drugiego??
Między Kartuzami a Gdańskiem TAK ale nie Kartuzami a Miechucinem i Lęborkiem.
Swert. Rozumiem, że masz jakiś interes i dlatego twoje oburzenie. To powiem tobie jedno. W Gdyni Chyloni obok dworca jest targowisko. Jest tam od wielu lat. Akurat tak się składa że często tam bywam. Od chyba ponad roku obok tego targowiska jest ... LIDL :grin: Jakoś nie zauważyłem mniejszego ruchu na targu, może ceny są niższe (nie wiem) ale chyba o to chodzi prawda ? Ja jako mieszkaniec Kartuz mam prawo do wyboru sklepu, może i niższych cen prawda ? Dlaczego mam jeździć do Trójmiasta na zakupy?Ktoś mi bliski pracował kiedyś w "sklepie" na Kościuszki u "prywaciarza" i to jest dopiero wyzysk. Tak więc daruj sobie opowiastki o utraconych miejscach pracy. Rozwiązanie powinno być takie, które zadowoli większość mieszkńców Kartuz i okolic, a nie tylko pewna grupę z kręgu biznesu. Pozdrawiam
sherr nie dosc ze przystojny jestes to i madrze napislaes co prawda nie mam auta z klima a zwyklego 18 letniego poloneza ale reszta sie zgadza z tym cukrem to moze lepiej niech nie jest po 15 zl bo wiesz... aparaturka stoi kap kap.... cukier za 2 zlote!!!!!!!!!!!!!!!!! [ Dodano: Nie 11 Mar, 2007 18:03 ] korekta za 1 zloty polski!!!!!
Tu się akurat drogi Swercie mylisz. Autobusem nie jeżdżę już od niewiem kiedy. Jeżdżę klimatyzowanym samochodem, który pali 12l/100 km, bo mnie na to stać. I w nosie mam czy np. cukier kosztuje 5, 10 czy 15 zł za kg. Wiem jednak, że dużo rodzin w naszym mieście ledwie wiąże koniec z końcem i są w stanie przemierzyć dużą odległość i stać w kolejkach, żeby kupić chleb np. 10 groszy taniej. To dla nich przydałby się jakiś market, gdzie ceny są zawsze niższe niż w normalnych sklepach. Nie można pozbawiać kilkunastotysięcznego miasta możliwości tanich zakupów tylko dlatego, że kilkadziesiąt osób utrzymuje się z handlu na targowisku i w sklepikach. Takie myślenie zablokuje każdy rozwój. Trudno -mamy, bo sami chcieliśmy, kapitalizm, wolny rynek, gdzie rządzą prawa niczym nieskrępowanej konkurencji. Nie można domagać się aby metodami administracyjnymi blokować rozwój wolnej przedsiębiorczości - a do takiej zalicza się postawienie sklepu, choćby i miał 10 tys. m2. To by był powrót do komuny. Ja bym się nie bał o te, jak piszesz, samotne matki handlujące na targowisku. Jak będą powstawać nowe firmy, którym zamias rzucać kłody pod nogi, ułatwi się start, to zaręczam że i te samotne matki znajdą tam zatrudnienie i to w godnych warunkach a nie pod chmurką.
moze tylko ma nadzieje (zresztą tak samo jak ja...) ze ceny z "kartuskich" (czyt paranoicznie wysokich") spadną do cen "normalnych" (czyt. powszechnie obowiązujących i w miare wyrównanych w calej Polsce) a co do sklepów wielkopowierzchniowych - cóż kapitalizm, zresztą sami wybierzemy gdzie bedziemy kupować ...
Drogi Sherr i inni podobnie myslacy mieszkancy naszej gminy chcialbym was uswiadomic ze chyba to wy tu widzicie tylko swoj interes abyscie biedaczyska nie musieli jezdzic i wydawac tych 10 czy 12 zl na bilecik autobusowy ze zdjeciem sloneczka do oszolomow , tesco i dlatego ma powstac sklep wielkopowierzchniowy ktory zniszczy drobny handel i wiele rodzin mieszkajacych na terenie naszej gminy z samego malego targowiska miejskiego w tej chwili straci oprace okolo 150 osob a gdzie male i srednie sklepiki w calej naszej gminie? pomyslcie sobie i uswiadomcie to powstanie wielki sklep zatrudni 50-80 osob a na bezrobotne pojdzie w naszej gminie 1000 i co w tym dobrego?pomyslcie ile jest matek samotnie wychowujacych zatrudnionych w tychce malych sklepach i one straca pewnie prace i to jest dobre ?!!!!!!!!! :evil:
Teraz kolej na kolej i odetchnęłyby wreszcie nasze przeciążone drogie drogi nie spełniające zresztą norm europejskich.
A ja swoje ! Nie wolno dopuścić aby kolej (ruch pasażerski) definitywnie pożegnała się z Kartuzami. Kolej metropolitarna !!! To jest hasło, wokół którego powinniśmy się skoncentrować. Połączenie Gdyni z Gdańskiem kolejką SKM to 35 minut jazdy, Chyloni z Gdańskiem 45, a Kartuzy mogą mieć już nawet w 43 minuty ! Bez korków, dużo wygoniej ze zniżkami ...
Do Kuriera Kartuskiego Korzystając z informacyjnych możliwości portalu,apeluję do redaktora naczelnego, aby skorygował nieprawdziwą informację dot.wyborów w sołectwie Borowo. Informuję ,że sołtysem miejscowości Borowo została ponownie wybrana pani Jadwiga Bliżniewska , a nie jak podaje gazeta Jadwiga Wiśniewska. W nakładzie 4501 egz. 6 marca zawarto błędną informację.
To znaczy że nici z OBWODNICY KARTUZ z wykorzystaniem torowisk PKP od ul.Węglowej poprzez Prokowo do Łapalic ( z ich ominięciem). Z tego co zasłyszałem wszystkie warianty OBWODOWEJ kończą sie przed Łapalicami nie odciążając ich od ruchu. ZAPEWNE żaden z ich mieszkańców się na to nie zgodzi... A wypadków śmiertelnych... takich jak ten ostatni będzie więcej....
Dobrze powiedziane. Rzekłabym, bardzo dobrze :evil:
A kiedy mają zbudować ,jak całymi dniami stoją przed lustrem i się lustrują, pewnie czekają aż im aureola nad łbem zaswieci :evil:
eh... Sherr, jesteś kolejnym medialnym popychadłem ?? bo już mi sie nie chce tego komentować. Ja rozumiem (po twojej wypowiedzi) że wiesz niewiele albo i nawet nic...no ale
Trzecie pytanie - co kiedykolwiek zbudowali PiSowcy? Przypaminam, że Pani ML otrzymała oficjalne poparcie od Pań Szczypińskiej (adoratorki jednego z braci mniejszych) i Arciszewskiej (z namaszczenia PiSu senatorki)
Drugie pytanie konkursowe - Ktora ze swoich obietnic spelnila pani burmistrz? :P
Spieszę wyjaśnić, to jest jedno z 30-u wyrażeń zaklęć, która nowa wice odmienia na każdym spotkaniu (ostatnio odbywają się zebrania wiejskie). Inaczej rzecz biorąc wypełniacz jak dawne "kur.." Co ciekawe pani wice z tego się utrzymuje przez ostatnie 10lat. Dla nas nic z tego nie wyniknie, nie ma znaczenia czy jesteśmy za, czy przeciw, poprostu puste gadanie, bądź puste pisanie. Uwaga ogłaszam konkurs: który projekt pani wice został kiedykolwiek zrealizowany??? (oczywiście chodzi o projekty które pisała przed nominacją, konkurs jest poważny).
Ja też jestem za, mogłoby się w końcu coś zmienić w naszej mieścinie. Na lepsze.
ubawilo mnie ,ze ktos tam przypomina iz przed wyborami pani ML obiecywala konsultacje w sprawie powstawania sklepow. no chyba wyraznie widac ,ze PRZED WYBORAMI to bylo a teraz jest inne spojrzenie na sprawe. nie wiem co to znaczy ten park technologiczny,moze dadza sie traktorem przejechac na placu albo beda karuzele nowej generacji .jakies to ni pies ni wydra cos na ksztalt swidra. BUDOWAC WIELKIE SKLEPY .CENTRA ROZRYWKI I INNE SHOW TECHNOLOGICZNE. WYRWAC KARTUSKIE PIERDZISZEWO Z ZAKLETEGO KREGU NIEMOCY I DBANIA TYLKO O "MEJE". mam sklepik i wara stawiac inne.mam taxi i nie dawac pozwolen na wiecej taksowek,jestem adwokatem i zeby w kkartuzowie bylo gora 3 wtedy kasa bedzie ok...itp itd w d... z tym budowac,zezwalac,burzyc ,stawiac nowe i niech wygra konkurencyjnosc a nie zascianek . ps co do sklepikow jak pokazuje przyklad -praca w biedronie jest najbardziej ceniona wsrod sprzedawczyn.od prywaciarzy odchodza i ida do biedrony.wiec nie wyjezdzac mi z troska o pracownika i innymi bzdetami. marketom w kartuzach mowie TAK yes yes yes :razz:
Władza nie musi się podobać ,może być nawet brzydka,przedewszystkim powinna reprezentować nasze interesy,w końcu to my sobie ją sponsorujemy. [ Dodano: Sob 10 Mar, 2007 00:31 ] Z tego wynika, przyszła kolej,ale kolej na inne plany...........?
sory a co z wskrzeszeniem ciuchci ? są palny połączenia do 3 miasta co z tym ? wyburzyć te budy z manchatanu i tam coś ładnie wybudować.
Nie bardzo rozumiem,czyżby PKP miałaby mieć kluczowy wpływ na strategię rozwoju naszego regionu ,będąc dzierżawcą gruntów?
Żadna władza się niepodoba ludowi. Pytanie jest tylko jedno: czy wynika to z głupoty władzy czy ciemnoty ludu? Peatz wart pałaca i pałac Peatza. A świeci A teraz drogie dzieci dobranoc i pocałujcie missa w e p u d
Coś ten zakaz przekazywania informacji przez urzędników UG itp mi przypomina, czyżby stara szkoła naszego słoneczka ?!
No i bardzo dobrze. Jak będziemy się oglądać na interesy drobnych rzemieślników przy torach to nigdy nie wyjdziemy z tego badziewia jakie tam widać. Nie żeby niszczyć drobną przedsiębiorczość - to ważna sprawa. No ale nie moze być tak, żeby parę osób prowadzących działalność (jakoś nie pasuje mi w tym kontekście słowo "przedsiębiorca", pasuje to do wielkich a nie małych) z jednej ulicy blokowało rozwój miasta. Oni widzą tylko swój własny interes, nie patrzą na dobro ogółu. Niechże tam powstanie jakiś porządny sklep wielkopowierzchniowy, żebyśmy nie musieli ganiać po różnych oszołomach i Tesco. Niech tam powstanie park technologiczny, inwestycja mająca ręce i nogi. A teraz co tam widzimy? Bajzel na kółkach i paę osób wypłoszonych o własną działalność gospodarczą.
jak zawsze wszystko wiedzacy Gilgamesh....
Swercie, sporo racji w tym co piszesz. Widać z tego, że nie ma prostych i oczywistych rozwiązań a każda decyzja powinna być oparta na kompromisie i wybraniu mniejszego zła. Zawsze podejrzliwie traktuję tych, którzy na wszystko mają proste rozwiązanie i nie dopuszczają żadnej dyskusji. Świat ma dla nich barwy czarno-białe. W wypadku supermarketu też należałoby wypracować kompromis. Pomijając rację leżące po stronie małych sklepów jestem za rozwiązaniami wolnorynkowymi. Nie jest rzeczą urzędnika decydować czy jakiś sklep jest potrzebny czy nie jest. To jest sprawa wyłącznie tego kto chce ten sklep otworzyć. Jeżeli ktoś będzie chciał na pustyni otworzyć sklep z kożuchami to jest to jego ryzyko prowadzenia działalności gospodarczej i nie należy mu tego utrudniać ani zabraniać. Jeżeli na otwarciu sklepu ktoś straci (mali sklepikarze) a ktoś zyska (reszta społeczeństwa) to taki jest rynek i zaklinanie rzeczywistości na nic się nie zda. Niestety w wolny rynek wpisanie jest także bezrobocie. Tak jest i nic na to nie poradzimy. No chyba że wrócimy do komuny. Pamiętam jak naczelnik miasta decydował, że taki sklep jest potrzebny a taki nie. No i bezrobocia też nie było. Tylko czy tego chcemy? Wracając do rzeczy - jak przejeżdżam ul. Węglową i widzę te siermiężne w większości warsztaty, hurtownie i co tam jeszcze, to wiem jedno, nie chciałbym, żeby tak wyglądało moje miasto i coś trzeba z tym zrobić i to szybko.
Drogi swert, czy masz pojęcie ile ludzi teraz firmy potrzebują do pracy ? Nikt nie każe im pracować w supermarkecie, po za tym chce mieć prawo kupować tam gdzie jest taniej. Wątpię że np tankując benzynę do swojego samochodu, robisz to po to żeby dać pracę temu człowiekowi, który Ci ją nalewa. A na pewno gdybyś miał okazję kupić tą benzynę taniej w tej samej miejscowości to byś z tego skorzystał prawda ?