Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Robi - źle, nie robi - źle... Czy Kartuzy są jakieś zje****? Wczoraj byłem w "Kinie pod gwiazdami", organizowanym przez Bank BGŻ BNP Paribas. O bilet postarałem się tak szybko, jak tylko się dowiedziałem o wydarzeniu. Sądziłem, że może być problem ze zdobyciem tych biletów. Co się okazało? Na oko miejsc zajętych było tylko około 30%. Widzów około 100 (?). Na 30-tysięczną gminę! Na miejscu dostawało się popcorn i batonik, a gdy noc głęboka nastała i zrobiło się chłodniej, to rozdano koce, którymi można było się okryć. Gdy zaś zaczęło padać, rozdano parasole :) ... No, później było oberwanie chmury, ale spora grupa widzów obejrzała film do końca, mimo że pod naszymi nogami woda płynęła potokiem. Czadowo było :D . I hardcorowo :P . Jeszcze te błyski na niebie :O Szacun dla Organizatorów - dla Sponsora oraz Obsługi. Szacun dla tych, którzy przybyli. Jednak Kartuzy chyba są jakieś dziwne, że ludzie mają takie opory przed korzystaniem z tego, co się dzieje w naszym mieście... Tak samo koncert "Fun Factory". Kilkaset osób pod sceną skakało. Sporo osób trochę dalej od sceny śpiewało i podrygiwało, z łezką w oku wspominając własną młodość, której towarzyszyła ta muzyka. Tyle że jeszcze więcej osób stało w tyle z niemrawymi minami, jakby czekali na to, czy z jakiegoś znajomego, bawiącego się na tej imprezie, będzie można się pośmiać i go obgadywać przez tydzień... Po wszystkim na sąsiednim portalu hejt... Ludzie! Nie umiecie się bawić przy takiej muzyce, to nikt Wam nie sprowadzi jakiegoś ekstra-zespołu, za którego występ trzeba by było zapłacić wielokrotnie więcej... Obecnie mamy sporo różnych wydarzeń w okolicy. Każdy może wybierać. Nikogo nikt nie zmusza do uczestniczenia w tym, co jest organizowane blisko jego domu. Można podjechać do sąsiedniej gminy. Można również, jeśli ma się wygórowane wymagania, znaleźć coś nawet na drugim krańcu Polski lub Europy. Tyle że to wymaga jakiegoś zaangażowania oraz pieniędzy. Jeśli nie stać kogoś na zaangażowanie czasowe i finansowe, to fajnie by było, gdyby taka osoba zamiast hejtowania zaproponowała jakieś rozwiązanie dla naszego miasta. Pozdrawiam Japco
Zapomnial Pan dodac , ze to projekt zapoczatkowany przez poprzednia Burmistrz, MGG tylko go przejal a reszte projektow skasowal.
Robi - źle, nie robi - źle... Czy Kartuzy są jakieś zje****? Wczoraj byłem w "Kinie pod gwiazdami", organizowanym przez Bank BGŻ BNP Paribas. O bilet postarałem się tak szybko, jak tylko się dowiedziałem o wydarzeniu. Sądziłem, że może być problem ze zdobyciem tych biletów. Co się okazało? Na oko miejsc zajętych było tylko około 30%. Widzów około 100 (?). Na 30-tysięczną gminę! Na miejscu dostawało się popcorn i batonik, a gdy noc głęboka nastała i zrobiło się chłodniej, to rozdano koce, którymi można było się okryć. Gdy zaś zaczęło padać, rozdano parasole :) ... No, później było oberwanie chmury, ale spora grupa widzów obejrzała film do końca, mimo że pod naszymi nogami woda płynęła potokiem. Czadowo było :D . I hardcorowo :P . Jeszcze te błyski na niebie :O Szacun dla Organizatorów - dla Sponsora oraz Obsługi. Szacun dla tych, którzy przybyli. Jednak Kartuzy chyba są jakieś dziwne, że ludzie mają takie opory przed korzystaniem z tego, co się dzieje w naszym mieście... Tak samo koncert "Fun Factory". Kilkaset osób pod sceną skakało. Sporo osób trochę dalej od sceny śpiewało i podrygiwało, z łezką w oku wspominając własną młodość, której towarzyszyła ta muzyka. Tyle że jeszcze więcej osób stało w tyle z niemrawymi minami, jakby czekali na to, czy z jakiegoś znajomego, bawiącego się na tej imprezie, będzie można się pośmiać i go obgadywać przez tydzień... Po wszystkim na sąsiednim portalu hejt... Ludzie! Nie umiecie się bawić przy takiej muzyce, to nikt Wam nie sprowadzi jakiegoś ekstra-zespołu, za którego występ trzeba by było zapłacić wielokrotnie więcej... Obecnie mamy sporo różnych wydarzeń w okolicy. Każdy może wybierać. Nikogo nikt nie zmusza do uczestniczenia w tym, co jest organizowane blisko jego domu. Można podjechać do sąsiedniej gminy. Można również, jeśli ma się wygórowane wymagania, znaleźć coś nawet na drugim krańcu Polski lub Europy. Tyle że to wymaga jakiegoś zaangażowania oraz pieniędzy. Jeśli nie stać kogoś na zaangażowanie czasowe i finansowe, to fajnie by było, gdyby taka osoba zamiast hejtowania zaproponowała jakieś rozwiązanie dla naszego miasta. Pozdrawiam Japco
Zapomnial Pan dodac , ze to projekt zapoczatkowany przez poprzednia Burmistrz, MGG tylko go przejal a reszte projektow skasowal.