Reklama

Gosia walczy o zdrowie, możesz pomóc jej w leczeniu

Gosia Lemańczyk z Kartuz to pełna energii i pasji, dzielna młoda kobieta. Jest w pierwszej dziesiątce chorych na mukowiscydozę, którym udało się przeżyć dzięki przeszczepowi płuc. Przez ostatnie lata cieszyła się każdym oddechem, pracowała, udzielała się w wolontariacie, działała na rzecz innych chorych. Niestety po ponad 7 latach od przeszczepu pojawiły się komplikacje. Gosia przebywa w specjalistycznej klinice w Wiedniu, przeszła ciężką operację i potrzebuje Waszej pomocy.

"Cześć jestem Gosia. Nie uwierzysz, ale od 7 lat oddycham dzięki płucom nieznanej mi osoby, która musiała umrzeć, abym ja mogła przeżyć. Od urodzenia choruję na mukowiscydozę, która codziennie wyniszcza cały mój organizm. Proszę cię o ten drobny gest, dzięki któremu będę mogła kontynuować swoje leczenie" - tak pisze o sobie Małgorzata Lemańczyk, mieszkanka Kartuz w ulotce z prośbą o przekazanie 1 proc.

Ta niesamowicie dzielna, młoda kobieta od urodzenia walczy o każdy oddech, mimo ciężkiej choroby nie tylko stara się normalnie żyć, ale też pomaga innym. Od 3 lat pracuje na rzecz chorych w Polskim Towarzystwie Walki z Mukowiscydozą Oddział w Gdańsku.

- Moje życie nigdy nie mogłoby trwać, gdyby nie moja głęboka wiara w to, że pomimo mukowiscydozy zajdę w swoim życiu do tego momentu, w którym jestem teraz. Diagnoza - jak wyrok, znaczyła, że mogłam nie dożyć 10 roku życia. Pomimo zaawansowanego stadium choroby tak bardzo zawsze chciałam żyć, że nie zatrzymywałam się w realizowaniu swoich marzeń. Poszłam na studia. Mieszkałam w akademiku. Zakochałam się. Prowadziłam życie studenckie, na jakie starczało mi sił. Codziennie po wykonaniu męczących i czasochłonnych zabiegów rehabilitacyjnych wychodziłam rano na zajęcia. Zaliczałam rok po roku. Zaczynały się coraz cięższe hospitalizacje. Oddech stawał się coraz krótszy, a sił brakowało już na przejście kilku metrów. Trzeba było zacząć nocną tlenoterapię. Moi przyjaciele ze szpitala odchodzili jeden po drugim. Od dziecka, żyjąc ze świadomością przedwczesnej śmierci, wiedziałam, że i ja stoję w krótkiej kolejce do nieba - tak opisuje swoją historię na stronie Dawca.pl.

30 września 2008 roku Gosia przeszła operację transplantacji płuc w specjalistycznej klinice w Wiedniu.

- 30 września 2008 r. dzięki komuś, kto zdecydował się nie zabierać swoich narządów do nieba, Fundacji "Zdążyć na Czas" i wielu darczyńcom, wspaniałym lekarzom z gdańskiego szpitala "Polanki", mojej rodzinie i przyjaciołom dostałam nowe życie - pisze Gosia.

Operacja pozwoliła Gosi spełniać się zawodowo, działać w wolontariacie, dała siłę do biegania i tańca. Do głośnego śmiechu. Kilkanaście dni temu Gosia znów trafiła do szpitala w Wiedniu. Po ponad 7 latach od operacji, pojawiły się komplikacje. Gosia znów musi stoczyć ciężką walkę. Przeszła trudną operację. Usunięto jej część płuc. By wrócić do zdrowia potrzebuje pomocy.

Drobnym gestem każdy z nas może pomóc Gosi w walce o zdrowie. Pilnie potrzebne są pieniądze na jej leczenie i rehabilitację. Pomóc może każdy przekazując darowiznę lub dzieląc się 1 proc.

Wypełniając PIT wystarczy przekazać swój 1 proc. na rzecz Gosi. To nic nie kosztuje. Numer KRS, który należy podać to KRS 0000342412, w polu "Cel szczegółowy" wpisujemy "Małgorzata Lemańczyk".

Darowizny można przekazać na konto Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą Oddział w Gdańsku, jego numer to - 26 1160 2202 0000 0000 5464 4607. W tytule przelewu należy napisać "Małgorzata Lemańczyk".

MD-Z
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości