W niecodzienny sposób w obchody 100. rocznicy odzyskania przez Polskę niepodległości włączyła się społeczność morsów z gminy Sierakowice. Gowidliński klub sympatyków tej formy aktywności zaprosił wszystkich chętnych na wspólne morsowanie dla Niepodległej.
Obchody święta niepodległości w wydaniu sportowym były inicjatywą Magdaleny Thiede i Gminnego Klubu Sportów Wodnych Kilwater. Morsowaniu towarzyszył piknik i wspólny przemarsz w biało-czerwonych barwach. Uczestnicy obchodów spotkali się w centrum Gowidlina, tam uczestnikom wręczono kotyliony, a chętnym pomalowano buzie na biało-czerwono. Następnie wszyscy pokonali marszem, biegiem i na rowerach dystans około 1,5 km. Z uśmiechami, flagami i w patriotycznych barwach dotarli na działkę stowarzyszenia nad Jezioro Gowidlińskie, gdzie rozpoczęto piknik. Na wspólne morsowanie w trakcie pikniku zdecydowało się siedem osób. Na zaproszenie do wspólnego morsowania odpowiedzieli m.in. członkowie sierakowickiego klubu morsowego.
- Bardzo się cieszę, że w ten sposób, nietypowo i oryginalnie mogliśmy uczcić 100-lecie odzyskania niepodległości. Morsowanie to forma aktywności fizycznej i profilaktyki zdrowotnej, która zyskuje coraz większą popularność. Morsuję od kilku lat. Niesie to z sobą same korzyści. Można je potraktować jako zabieg wieloustrojowy. Wpływa wspaniale na układ krążenia i odpornościowy. W trakcie kąpieli uwalniają się endorfiny i adrenalina, więc wspaniale - powiedział Tomasz Skierka, z sierakowickiego klubu morsów.
MD-Z
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
starcili przyrodzenia
Nie ma żadnych morświnek więc kicha
PIĘKNIE :)