Urocze miejsce w sulmińskim lesie ma szansę stać się wkrótce atrakcją turystyczną gminy Żukowo. Dzięki inicjatywie sołtys Sulmina Lidii Cendrowskiej i władz Żukowa udało się zdobyć dofinansowanie na remont grobowca rodziny Gralathów od miasta Gdańska.
W 1818 roku jako pierwszy w rodzinnym grobowcu w Sulminie spoczął Karol Fryderyk, syn słynnego gdańskiego burmistrza, naukowca i odkrywcy, Daniela Gralatha (który został pochowany w katedrze mariackiej w Gdańsku).
Później pochowano w nim prawdopodobnie jeszcze siedmiu lub ośmiu innych członków rodziny Gralathów. Ostatni pochówek w grobowcu odbył się w 1907 roku. Po drugiej wojnie światowej grobowcem interesowali się głównie wandale. Z opowieści miejscowej ludności wynika, że dewastacji dokonywali również żołnierze Armii Czerwonej. Później stał się miejscem i ofiarą spotkań okolicznych chuliganów.
- Jeszcze kilka lat, a z grobowca nic by nie pozostało - opowiada Lidia Cendrowska, sołtys Sulmina. - Nie chcieliśmy bezradnie patrzeć, jak na naszych oczach umiera wspaniały świadek historii Sulmina i Gdańska. Najstarsi mieszkańcy naszej miejscowości pamiętają jeszcze znajdujący się przy kaplicy cmentarz, z którego do dziś pozostało tylko kilka śladów po nagrobkach.
Do działań społeczności Sulmina przyłączyli się władze Żukowa, a także miasto Gdańsk. W listopadzie ubiegłego roku, dzięki porozumieniu samorządów, Rada Miasta Gdańska przeznaczyła na prace ratunkowe w sulmińskiej kaplicy grobowej ponad 100 tysięcy złotych.
- Dzięki temu możemy m.in. zamurować wyrwy w ścianach, wyremontować dach i odtworzyć wrota do grobowca - mówi Janusz Tarnacki, miejski konserwator zabytków w Gdańsku.
- Gmina Żukowo zadba o infrastrukturę tego miejsca, uporządkuje okolicę, zajmie się administrowaniem i wyeksponowaniem zabytku - deklarował Marek Trepczyk, zastępca burmistrza gminy Żukowo.
Zdaniem Jarosława Grabana z Pracowni Konserwacji Zabytków w Gdańsku, prace renowacyjne zakończą się wraz z końcem października. Jeszcze w tym roku powinna się rozpocząć procedura wpisu grobowca do rejestru zabytków.
- W porozumieniu z sąsiednią gminą Kolbudy chcielibyśmy wytyczyć np. rowerowy szlak turystyczny, na trasie którego znalazłby się grobowiec, tak by jak najwięcej osób mogło go odkryć na nowo i poznać historię rodziny Gralathów - mówi o planach na przyszłość Lidia Cendrowska.
Sylwia Kubryńska/www.zukowo.pl
Obserwuj nas na Google News
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Komentarze