Reklama

"Gryf" - problemy z rozkładem jazdy?

14/01/2011 12:48
Miniaturowa czcionka na papierowych rozkładach jazdy, brak tablic informacyjnych na przystankach autobusowych, kursy w innych godzinach niż przewiduje rozkład, zmiana nazewnictwa poszczególnych przystanków - takie zarzuty mają pasażerowie do swojego przewoźnika.

Gdy firma Przewozy Autobusowe "Gryf" przejęła wszystkie regionalne połączenia, klienci bardzo uważnie zaczęli przypatrywać się poczynaniom lokalnego przewoźnika. Największe obawy dotyczą podwyżek cen biletów oraz likwidacji co bardziej nierentownych kursów - do tej pory jednak nic takiego się nie stało.

W ostatnich dniach kilkakrotnie docierały do nas sygnały czytelników o problemach z rozkładami jazdy. Pierwszy z nich dotyczył ulotek informacyjnych.

- Jestem bardzo zniesmaczony nowym rozkładem jazdy "Gryfa". Papierowy rozkład jazdy, który trafił w moje ręce jest tak mały, że nie można odczytać go bez lupy. Napisy są milimetrowe. Osoby starsze chyba w ogóle się z tego nie przeczytają, skoro młodzi mają problem - mówi nasz czytelnik. Na potwierdzenie swoich słów przysłał zdjęcie, gdzie obok rozkładu leży zapalniczka.

- Papierowe ulotki z rozkładem jazdy są takiej wielkości, by zmieściły się w portfelu czy w kieszeni. Do tej pory mieszkańcy chwalili sobie, że mogą zabrać ze sobą informację o odjazdach autobusów - mówi Paweł Misiak, specjalista ds. organizacji przewozów w firmie "Gryf".

Dodaje, że pewien problem był z ulotką z rozkładem jazdy linii 4 (Kartuzy - Sierakowice - Gowidlino) i 5 (Kartuzy - Mirachowo - Bącka Huta).

- Kursów jest tam sporo i czcionka musiała być odpowiednio pomniejszona. Jest ona czytelna, aczkolwiek zdaję sobie sprawę, że osoby starsze mogą mieć problem z odczytaniem. Ulotki stanowią jednak informację dodatkową, rozkład jazdy dostępny jest przecież również na tablicach na przystankach oraz w internecie - tłumaczy pracownik PA "Gryf".

Czytelnicy zgłaszali także brak rozkładów jazdy na niektórych przystankach. Jednak, jak mówi Paweł Misiak, w tej chwili na wszystkich przystankach autobusowych znajdują się tablice z aktualnym rozkładem jazdy.

- Zgłoszono pewne braki w Chmielnie, jednak już je uzupełniliśmy. Zdarza się, że tablice znikają - głównie dlatego, że klienci odkręcają je i zabierają do domów. Prosiłbym, by tego nie robić, ponieważ pozbawia się tym samym informacji pozostałych mieszkańców - apeluje Misiak.

Mieszkańcy Kiełpina skarżyli się ponadto, że poranne autobusy linii 2, 3 i 9 nie tyle mają spore opóźnienie, ile wręcz w ogóle nie przyjeżdżają. Według jednej z naszych rozmówczyń, taka sytuacja miała miejsce już trzeci dzień z rzędu.

- Drobne opóźnienia autobusów na trasach spowodowane są trudnymi warunkami na drogach oraz tym, że z powodu zbliżających się ferii zimowych większość osób kupuje bilety jednorazowe, co dodatkowo zabiera kilka minut - mówi Paweł Misiak.

- Kolejnym problemem jest zmiana nazewnictwa przystanków autobusowych. Kiedyś w Kiełpinie przystanek Kiełpino - ulica Długa nazywał się inaczej. To wprowadza w błąd - żali się nasza czytelniczka.

- W Kiełpinie nie zmienialiśmy ani miejsc przystanków autobusowych, ani ich nazw na rozkładach jazdy - ucina pracownik firmy "Gryf".

Daria Kaszubowska
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    jemJOzKASZEB - niezalogowany 2011-01-31 20:38:32

    czego nic nie gadacie ,że Miecio bez roboty jest :lol: WK - zastępcy stróża nie potrzebujeta ? a za co poszedł z gryfa do szamba , za uczciwość ?:lol:

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    kaszubek00 - niezalogowany 2011-01-18 11:18:26

    Już kur... nie przesadzajcie z tymi rozkładami i opóźnieniami. mamy zime i pks też się spóźniały a wy i tak musicie narzekać.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    mieszkaniec - niezalogowany 2011-01-17 12:54:40

    Odnośnie kieszonkowych rozkładów... nie wiem jak jest teraz ale zawsze były one darmowe. Więc narzekać na coś, co jest za darmo to jest już przesada. PKS w ogóle nie serwował takich cudów. Wychodzi na to, że lepiej nic nie dać, niż dać i potem jeszcze zamiast usłyszeć dziękuje, słuchać narzekań.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości