Reklama

Przyszłość zabytkowego młyna pod znakiem zapytania. Burzliwa dyskusja podczas sesji Rady Miejskiej w Żukowie

Czy gmina Żukowo powinna przejąć zabytkowy młyn i historyczne nieruchomości położone nad Radunią w centrum miasta? To pytanie zdominowało obrady ostatniej sesji Rady Miejskiej. Burmistrz Mariola Zmudzińska apelowała o zabezpieczenie wyjątkowego kompleksu, podkreślając jego historyczne i społeczne znaczenie. Ostatecznie jednak większość radnych nie zgodziła się na wprowadzenie do porządku obrad projektu uchwały dotyczącej możliwości zakupu nieruchomości przez samorząd.

Jednym z najważniejszych tematów ostatniej sesji Rady Miejskiej w Żukowie była przyszłość zabytkowego kompleksu położonego przy ul. 3 Maja, obejmującego m.in. historyczny młyn, magazyn zbożowy oraz dawną elektrownię. Burmistrz Mariola Zmudzińska wnioskowała o wprowadzenie do porządku obrad projektu uchwały, która otwierałaby drogę do ewentualnego zakupu nieruchomości przez gminę.

Miejsce to znajduje się w jednym z najbardziej charakterystycznych i historycznych punktów Żukowa. W bezpośrednim sąsiedztwie znajdują się zabytkowy zespół poklasztorny Norbertanek, Centrum Kultury Spichlerz, przystań kajakowa, Ośrodek Kultury i Sportu, Biblioteka Samorządowa oraz Muzeum Norbertanek. Zdaniem władz samorządowych teren ten posiada ogromny potencjał i mógłby w przyszłości stać się ważnym centrum życia społecznego, kulturalnego, edukacyjnego i turystycznego miasta.

Reklama

Podczas sesji burmistrz Mariola Zmudzińska wielokrotnie podkreślała wyjątkowy charakter tego miejsca oraz konieczność ochrony lokalnego dziedzictwa.

- Młyn i jego sąsiedztwo to jedyne takie wyjątkowe miejsce w naszym regionie. To element tożsamości miasta i całej gminy, a także zabytek przemysłowy o znaczeniu historycznym. Każdy samorząd powinien dbać o takie miejsca. To nie tylko dobra wola, ale również obowiązek. Jeśli stracimy tę szansę dziś, być może już nigdy nie będzie możliwości odzyskania tego miejsca dla mieszkańców - mówiła burmistrz.

Reklama
Mariola ZmudzińskaMariola Zmudzińska

Jak zaznaczała, obecna sytuacja jest szczególna, ponieważ nieruchomości są dostępne na sprzedaż, a podobna okazja może się już nie powtórzyć. W jej ocenie samorząd powinien rozważyć zabezpieczenie tego terenu z myślą o przyszłych pokoleniach mieszkańców.

Dyskusja nad propozycją była jednak bardzo żywa i pokazała podział opinii wśród radnych. Część samorządowców wskazywała przede wszystkim na zły stan techniczny budynków oraz potencjalnie bardzo wysokie koszty ich rewitalizacji.

-To jest kompletna ruina. Nikt dziś nie jest w stanie ocenić dokładnie stanu więźby dachowej czy murów, z których zbudowany jest młyn - argumentował radny Tyberiusz Treder.

Reklama

Nie zabrakło jednak także głosów popierających podjęcie działań zmierzających do przejęcia nieruchomości przez gminę.

- Uważam, że powinniśmy o to zawalczyć. To inwestycja długoterminowa, ale jestem przekonana, że jest to nasz obowiązek wobec przyszłych pokoleń mieszkańców - podkreślała radna Renata Stubińska-Nalewajek.

Burmistrz odpowiadała, że celem samorządu nie jest wyłącznie ratowanie zniszczonych budynków, lecz przede wszystkim ochrona dziedzictwa kulturowego oraz stworzenie miejsca o wyjątkowym znaczeniu społecznym i kulturalnym. Poinformowała również, że temat był konsultowany z konserwatorem zabytków, który miał wyrazić zainteresowanie możliwością przywrócenia kompleksowi dawnej świetności.

Reklama

Jak podkreślano podczas sesji, gmina dysponuje szczegółową ekspertyzą techniczną dotyczącą obiektów znajdujących się przy ul. 3 Maja. Dokument zawiera ocenę stanu budynków, projekt działań naprawczych, zalecenia konserwatorskie oraz szacunkowe koszty niezbędnych prac. Ekspertyza została przekazana radnym jeszcze przed sesją, aby umożliwić im szczegółowe zapoznanie się z sytuacją techniczną nieruchomości.

W ocenie burmistrz kluczowe znaczenie mają udokumentowane fakty oraz możliwości pozyskania środków zewnętrznych na przyszłą rewitalizację kompleksu.

Reklama
- Nie chodzi o ratowanie ruiny. Chodzi o stworzenie miejsca, które może stać się symbolem miasta i gminy, przyciągać mieszkańców i turystów oraz służyć lokalnej społeczności. Takie przedsięwzięcie mogłoby być w dużej części finansowane ze środków zewnętrznych. Potrzebna jest jednak odwaga i decyzja o możliwości nabycia tej nieruchomości, ponieważ mamy do czynienia z dziedzictwem, które warto ocalić - podkreślała Mariola Zmudzińska.
Mariola ZmudzińskaMariola Zmudzińska

Jak zaznaczono podczas obrad, ewentualna rewitalizacja miałaby charakter etapowy. Samorząd rozważałby ubieganie się o środki zewnętrzne, między innymi z Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego, a także analizował możliwość realizacji części przedsięwzięcia w formule partnerstwa publiczno-prywatnego. Jako przykład skutecznej ochrony podobnego obiektu wskazano działania prowadzone przez gminę Chmielno, gdzie od 2024 roku trwa renowacja zabytkowego młyna w Chmielonku.

Reklama

Pomimo przedstawionych argumentów większość radnych nie poparła wniosku o wprowadzenie projektu uchwały do porządku obrad. Oznacza to, że na obecnym etapie Rada Miejska nie będzie procedowała kwestii zakupu historycznych nieruchomości położonych nad Radunią w centrum Żukowa.

Dyskusja pokazała jednak, że temat przyszłości zabytkowego młyna i jego otoczenia pozostaje jednym z najważniejszych wyzwań związanych z ochroną dziedzictwa kulturowego miasta. Niewykluczone, że kwestia ta powróci jeszcze na forum samorządu w najbliższych miesiącach.

Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości