Czy ochrona Jeziora Białego może zależeć od pojedynczych decyzji dotyczących kolejnych działek? Stowarzyszenie Przyjaciół Jeziora Białego chce, aby zasady zagospodarowania jego otoczenia zostały zapisane w miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Organizacja przygotowała petycję do Rady Miejskiej w Kartuzach i rozpoczęła zbieranie podpisów mieszkańców oraz użytkowników jeziora. – Chcemy, aby ochrona jeziora stała się prawem miejscowym, a nie kwestią pojedynczych decyzji – podkreślają przedstawiciele stowarzyszenia.
Jezioro Białe w Prokowie jest jednym z cenniejszych przyrodniczo akwenów w tej części Kaszub. Jego otoczenie pozostaje jednak w dużej mierze poza szczegółowymi regulacjami miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. Zdaniem Stowarzyszenia Przyjaciół Jeziora Białego to właśnie teraz jest moment, aby zdecydować, w jaki sposób teren wokół akwenu będzie mógł być wykorzystywany w przyszłości.
Organizacja skierowała do Rady Miejskiej w Kartuzach petycję, w której domaga się podjęcia uchwały o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego obejmującego Jezioro Białe wraz z jego bezpośrednią zlewnią.
Jak argumentuje stowarzyszenie, obecnie jedynym obowiązującym miejscowym planem w bezpośrednim otoczeniu Jeziora Białego jest plan dotyczący gminnego kąpieliska wraz z parkingiem. Pozostała część brzegów i zlewnia jeziora nie są objęte takim dokumentem.
Informację tę – jak wskazują autorzy petycji – potwierdziła sama Gmina Kartuzy w piśmie z 19 maja 2026 roku.
Zdaniem Stowarzyszenia Przyjaciół Jeziora Białego oznacza to, że ochrona akwenu nie jest obecnie kompleksowa.
– Jezioro nie kończy się przecież na granicy działki czy na terenie kąpieliska. To cały system naczyń połączonych – jezioro, jego brzegi, wody gruntowe, lasy i cała zlewnia. Jeśli chcemy rzeczywiście chronić wodę, musimy patrzeć na ten obszar jako na jedną całość – przekonują przedstawiciele organizacji.
Reklama
Stowarzyszenie zwraca uwagę, że Jezioro Białe znajduje się w obszarze Natura 2000 Prokowo PLH220080. Przedmiotem ochrony jest m.in. siedlisko twardowodnych zbiorników z podwodnymi łąkami ramienic. Według autorów petycji jest to jednocześnie jedyne dobrze zachowane jezioro ramienicowe w północnej części Pojezierza Kaszubskiego.
Jednym z głównych argumentów organizacji jest obawa przed stopniowym zwiększaniem presji inwestycyjnej w zlewni jeziora.
– Dzisiaj mamy jeszcze wyjątkową sytuację: jezioro zachowało wysoką wartość przyrodniczą, a przy brzegach nie ma intensywnej zabudowy. Nie chcemy czekać, aż pojawią się problemy, których później nie będzie można już odwrócić – mówią członkowie stowarzyszenia.
Reklama
Według organizacji około trzy czwarte zlewni Jeziora Białego stanowią lasy. To właśnie brak zwartej zabudowy w bezpośrednim sąsiedztwie akwenu ma być jednym z czynników sprzyjających zachowaniu jego obecnego stanu.
Stowarzyszenie podkreśla jednocześnie, że nie występuje przeciwko właścicielom nieruchomości.
– Nie kwestionujemy prawa własności. Chcemy natomiast, aby rozwój tego obszaru odbywał się w sposób, który nie doprowadzi do przerzucenia kosztów i ryzyka na wszystkich mieszkańców. Jeżeli zabudowa zwiększy presję na jezioro, skutki mogą ponosić później wszyscy – zarówno samorząd, jak i mieszkańcy korzystający z tego miejsca – argumentują przedstawiciele organizacji.
Reklama
W petycji znalazło się kilka konkretnych postulatów dotyczących przyszłego planu.
Pierwszym jest ustanowienie strefy przybrzeżnej wolnej od nowej zabudowy. Stowarzyszenie wskazuje przy tym na warunki hydrogeologiczne wokół jeziora. Według posiadanych przez organizację materiałów wody gruntowe w rejonie brzegu zalegają na głębokości około jednego metra.
– Przy tak płytko zalegających wodach gruntowych trzeba szczególnie ostrożnie podchodzić do dalszego zagospodarowywania brzegu. Pas przybrzeżny powinien być traktowany jako naturalna strefa ochronna, a nie jako rezerwa terenów pod kolejne inwestycje – podkreślają działacze.
Reklama
W przypadku terenów, na których ewentualnie dopuszczona zostałaby nowa zabudowa, stowarzyszenie chce zastosowania standardów nie niższych niż te obowiązujące w miejscowym planie dla gminnego kąpieliska.
Chodzi m.in. o maksymalnie 10 proc. powierzchni zabudowy, minimum 80 proc. powierzchni biologicznie czynnej oraz niską wysokość budynków.
– Rada Miejska już raz przyjęła standard, który uznała za właściwy dla otoczenia Jeziora Białego. Nie widzimy powodu, aby zupełnie inne zasady miały obowiązywać kilkaset metrów dalej. Naszym zdaniem plan kąpieliska może być punktem odniesienia dla całego jeziora – wskazuje stowarzyszenie.
Reklama
Dużo miejsca w petycji poświęcono gospodarce ściekowej.
Stowarzyszenie chce wprowadzenia zakazu lokalizowania nowych indywidualnych systemów oczyszczania ścieków – zarówno przydomowych oczyszczalni, jak i zbiorników bezodpływowych – w bezpośredniej zlewni Jeziora Białego.
Postulat ten ma być zgodny z zaleceniami opracowania hydrologicznego przygotowanego w 2024 roku.
– W przypadku jeziora o takiej wartości przyrodniczej nie możemy traktować gospodarki ściekowej jako sprawy wyłącznie właściciela konkretnej działki. Każde rozwiązanie trzeba rozpatrywać również z punktu widzenia całej zlewni i bezpieczeństwa jeziora – zaznaczają przedstawiciele organizacji.
Reklama
W uzasadnieniu petycji stowarzyszenie przywołuje również ustalenia Najwyższej Izby Kontroli z 2020 roku dotyczące gospodarowania ściekami ze zbiorników bezodpływowych. Jak wskazuje organizacja, według ustaleń NIK zdecydowana większość ścieków pochodzących z takich zbiorników w skali kraju trafiała do środowiska nieoczyszczona.
Kolejnym elementem proponowanych regulacji jest zachowanie i wyznaczenie ogólnodostępnych dojść do jeziora.
Stowarzyszenie przypomina również o obowiązującym zakazie grodzenia nieruchomości w odległości mniejszej niż 1,5 metra od linii brzegu, wynikającym z Prawa wodnego.
– Jezioro jest dobrem, z którego korzystają nie tylko właściciele nieruchomości znajdujących się w jego sąsiedztwie. Chcemy, żeby mieszkańcy i turyści mogli legalnie i bezpiecznie dotrzeć do brzegu. Ochrona własności prywatnej musi iść w parze z poszanowaniem przepisów dotyczących dostępu do wód – podkreśla stowarzyszenie.
Organizacja postuluje również, aby w przyszłym planie pierwszeństwo miały funkcje służące ogółowi mieszkańców – ochrona przyrody, gospodarka leśna i ogólnodostępna rekreacja – przed nową zabudową mieszkaniową i rekreacji indywidualnej.
Ważnym elementem argumentacji stowarzyszenia jest przygotowywany obecnie plan ogólny Gminy Kartuzy.
Organizacja pozytywnie ocenia kierunek, w którym dla otoczenia Jeziora Białego przewidziano strefę otwartą. Jednocześnie uważa, że sam plan ogólny nie będzie wystarczającym narzędziem do szczegółowej ochrony akwenu.
– Cieszy nas, że w projekcie planu ogólnego pojawia się strefa otwarta. To krok w dobrą stronę. Ale plan ogólny odpowiada przede wszystkim na pytanie, gdzie zabudowa może być lokalizowana. Nie rozstrzyga wszystkich szczegółowych warunków zagospodarowania. To właśnie plan miejscowy może określić konkretne zasady dotyczące zabudowy, ochrony brzegu, powierzchni biologicznie czynnej czy dostępu do jeziora – tłumaczą przedstawiciele Stowarzyszenia Przyjaciół Jeziora Białego.
Reklama
Ich zdaniem uchwalenie planu miejscowego miałoby także znaczenie długofalowe.
– Chodzi nam o trwałe reguły gry. Decyzje dotyczące pojedynczych nieruchomości mogą się zmieniać, natomiast miejscowy plan jest prawem miejscowym. Jeżeli społeczność uzna, że Jezioro Białe jest wartością, którą chcemy zachować dla kolejnych pokoleń, to ta deklaracja powinna znaleźć odzwierciedlenie w konkretnych przepisach – przekonują.
Stowarzyszenie zapowiada, że petycja zostanie złożona przed wrześniową sesją Rady Miejskiej w Kartuzach. Do dokumentu dołączona ma zostać lista poparcia mieszkańców i użytkowników jeziora.
Organizacja podkreśla, że tekst petycji został sprawdzony przez jej prawnika i jest już w wersji ostatecznej.
Petycja opiera się na ustawie z 11 lipca 2014 roku o petycjach. Zgodnie z przepisami Rada Miejska powinna rozpatrzyć ją najpóźniej w ciągu trzech miesięcy, a jej treść ma zostać opublikowana w Biuletynie Informacji Publicznej.
Dla stowarzyszenia będzie to również początek formalnej dyskusji o przyszłości Jeziora Białego.
– Nie chcemy prowadzić tej sprawy wyłącznie w mediach społecznościowych. Chcemy, aby znalazła się na oficjalnym forum Rady Miejskiej i żeby radni musieli się do niej odnieść. Odpowiedź rady będzie ważnym elementem publicznej dyskusji o tym, jak Kartuzy chcą chronić Jezioro Białe w kolejnych latach – mówi Stowarzyszenie Przyjaciół Jeziora Białego.
Organizacja deklaruje jednocześnie gotowość do współpracy przy przygotowywaniu planu oraz udostępnienia posiadanych materiałów, w tym opracowania hydrologicznego z 2024 roku.
Petycję składa Stowarzyszenie Przyjaciół Jeziora Białego, natomiast lista podpisów mieszkańców i użytkowników jeziora zostanie do niej dołączona.
Podpisy można składać elektronicznie [link TUTAJ]oraz na papierowych listach. Stowarzyszenie zapowiada, że informacje o miejscach, w których będzie można złożyć podpis, zostaną opublikowane wraz z rozpoczęciem zbiórki.
Osoby zainteresowane pomocą przy zbieraniu podpisów mogą kontaktować się ze Stowarzyszeniem Przyjaciół Jeziora Białego pod adresem [email protected].
Dla organizacji sprawa ma wymiar nie tylko planistyczny, ale przede wszystkim środowiskowy.
– Jezioro Białe jest dzisiaj w dobrym stanie właśnie dlatego, że przez lata zachowało swoją naturalność. Pytanie brzmi, czy potrafimy zachować ten stan wtedy, gdy rośnie presja na zagospodarowanie terenów wokół niego. Naszym zdaniem najlepszym momentem na ochronę jeziora jest czas, kiedy jeszcze możemy zapobiegać problemom, a nie wtedy, gdy będziemy musieli je naprawiać – podsumowują przedstawiciele Stowarzyszenia Przyjaciół Jeziora Białego.
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze