Reklama

Henryka Krzywonos Człowiekiem Roku tygodnika "Wprost"

Henryka Krzywonos-Strychalska została wraz z Justyną Kowalczyk laureatką tegorocznej nagrody "Człowiek Roku" tygodnika "Wprost". - Przez dziesięciolecia czyniła świat wokół siebie lepszym - uzasadnia wybór Tomasz Lis, redaktor naczelny pisma.

Tak prestiżowe wyróżnienie nie przypadło jeszcze żadnemu mieszkańcowi powiatu kartuskiego. W blisko dwudziestoletniej historii nagrody te aż 17-krotnie trafiały w ręce polityków. Tym większym zaskoczeniem mogą być nazwiska wyróżnionych w roku 2010.

- Chcieliśmy, by nagrodę tę otrzymały osoby reprezentujące wartości, które powinny być w Polsce nie tylko dostrzegane, ale i afirmowane. Uczciwość, godność, prawdomówność, szlachetność, bezkompromisowość, skromność, prawość, szczerość, determinacja, pracowitość. W zeszłym roku nikt spośród nas, Polaków, nie pokazał lepiej, jak powinien zachowywać się człowiek przyzwoity i ile może osiągnąć człowiek oddany temu, co robi - napisał na wstępie do najnowszego wydania tygodnika Tomasz Lis.

Tym samym Henryka Krzywonos-Strychalska znalazła się w doborowym towarzystwie wcześniejszych laureatów, takich jak m.in.: Leszek Balcerowicz, Hanna Suchocka, Aleksander Kwaśniewski, Lech Wałęsa, Wisława Szymborska, Jerzy Buzek, Bronisław Geremek, Leszek Miller, Victor Juszczenko, Jarosław Kaczyński czy Donald Tusk.

Uroczysta Gala wręczenia statuetek odbyła się w środę w warszawskim hoteli Intecontinental. W czasie jej trwania pod adresem obu tegorocznych laureatek padło wiele ciepłych słów podziękowań i gratulacji.

Henryka Krzywonos powinna być nazywana "Panią Solidarność" - mówił Tomasz Lis. - Jest panią takiej prawdziwej solidarności, nie tylko tamtej, która wyrosła w sierpniu w Gdańsku, ale takiej solidarności, która jest weryfikowana dzień po dniu. Życie nigdy jej nie głaskało po głowie. Nigdy. Mimo to wyrosła na Człowieka przez największe "C". Dzięki niej świat wokół jest lepszy i bardziej radosny. Dzięki niej my wszyscy możemy mieć częściej powody do dumy - podkreślił redaktor naczelny tygodnika "Wprost".

Zarówno pani Henryce, jak i Justynie Kowalczyk, pismo poświęca w najnowszym wydaniu sporo miejsca. O aspektach ich życia i cechach charakteru, które zadecydowały o przyznaniu nagrody właśnie im pisze Tomasz Lis. Z obiema paniami rozmawia też Piotr Najsztub. Wywiad z mieszkającą w Glinczu w gminie Żukowo bohaterką "Sierpnia 80" opatrzył tytułem "Pyskata", rozmawiając o tym, co skłania ją do niesienia pomocy innym, o współczesnej polityce, a także wierze w siebie i odwadze.

Henryka Krzywonos zasłynęła tym, że 15 sierpnia 1980 w pobliżu Opery Bałtyckiej w Gdańsku zatrzymała prowadzony przez siebie tramwaj. Zdarzenie to bywa określane jako początek strajku gdańskiej komunikacji publicznej w okresie wydarzeń sierpniowych. 31 sierpnia natomiast znalazła się w gronie sygnatariuszy porozumień sierpniowych. W czasie stanu wojennego pomagała internowanym i kolportowała wydawnictwa podziemne, za co dotknęły ją liczne represje. Od 1994 do czasu przejścia na emeryturę prowadziła rodzinny dom dziecka w Gdańsku.

Bartek Gruba
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości