Polska reprezentacja w zaprzęgach parokonnych zanotowała najlepszy wynik od 16 lat. Podczas Mistrzostw Świata w holenderskim Beekbergen Aleksander Fularczyk wywalczył 6. miejsce indywidualnie, a wraz z kadrą biało-czerwonych sięgnął także po 6. lokatę drużynowo. To historyczny rezultat, który na nowo otwiera rozdział polskich sukcesów w tej wymagającej dyscyplinie jeździeckiej.
Za osiągnięciem Fularczyka stoi długa droga pełna pasji i wyrzeczeń. Zawodnik podkreśla, że nie byłoby tego sukcesu bez jego wieloletniego trenera Sebastiana Bogacza, który od pierwszych kroków na sportowej ścieżce kształtował go jako zawodnika.
Niezwykłą rolę odegrały także konie – Nuta, Neptun i Gerben – które pokazały nie tylko siłę, ale przede wszystkim ogromne serce do walki. Wyniki Polaka w poszczególnych próbach przedstawiają się następująco:
59. miejsce w ujeżdżeniu (60,00 pkt),
2. miejsce w maratonie,
2. miejsce w zręczności powożenia, gdzie przejazd bez zrzutek i minimalne przekroczenie czasu (1,91 pkt) okazał się najlepszym w karierze Fularczyka.
Nieocenioną pomoc w konkursie zręczności zapewnił Gerben, udostępniony przez Roberta Grzegorza Mieleńczuka z Melloni Horses.
Fularczyk podkreśla również rolę całego zespołu – luzaków, którzy przez całą dobę opiekują się końmi i dbają o każdy szczegół przygotowań. Wdzięczność skierował także do rodziców, bez których wsparcia i pracy nie mógłby dziś rywalizować na najwyższym poziomie.
Na liście podziękowań znaleźli się również partnerzy i sponsorzy: BIOFEED Horse & Pony, odpowiedzialny za suplementację i dietę koni, oraz ARDEN, dostarczający uprzęży zapewniających zwierzętom komfort i bezpieczeństwo. Nie zabrakło słów uznania dla trenera kadry narodowej Marco Freunda oraz instytucji wspierających rozwój dyscypliny – Polskiego Związku Jeździeckiego i Ministerstwa Sportu i Turystyki.
– Ten wynik pokazuje, że marzenia spełniają się, jeśli włoży się w nie serce i pracę. To sukces całego zespołu – trenerów, luzaków, sponsorów i kibiców, którzy wspierali nas na każdym kroku”– podkreślał Aleksander Fularczyk po zakończeniu rywalizacji.
Reklama
Polska drużyna nie zamierza zwalniać tempa. Już w dniach 25–28 września w Baborówku odbędą się Mistrzostwa Polski w zaprzęgach czterokonnych w ramach prestiżowych zawodów CAIO 4*. To kolejne wyzwanie dla Fularczyka i biało-czerwonych, którzy chcą udowodnić, że należą do światowej czołówki.
fot. Gerben Olthof - Driving Images - Grbn'73/Brigitte Gfeller
Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze