Reklama

Hype: "Chcemy namalować coś wielkiego"

26/08/2007 11:34
Długoletnie ostre, alternatywne granie w wykonaniu kiełpińskiego zespołu Hype nie mogło tak po prostu przejść bez echa. Wytrwałość i dążenie do celu przyniosło wiele znakomitych efektów. Jednak na nich muzycy nie zamierzają poprzestać.

W grudniu 2000 roku Dorota Goldstrom (wokal), Sławek Matuszak (gitara) i Rafał Formella (keyboard) założyli zespół Hype, by móc wspólnie rozwijać swoje zainteresowanie muzyką. Dorota przez wiele lat śpiewała w chórze, więc miała dobre zaplecze wokalne. Chociaż, jak sama mówi - śpiewać w chórze, a śpiewać w zespole rockowym, to spora różnica, która wymaga wielu prób i ćwiczeń. Sławek już grał na gitarze od pięciu lat, a na perkusji - od siedmiu. Pierwsza kapela, w której grał, nazywała się Muerte, potem był Crash Test.

Początkowy Hype miał bliski związek ze światem grunge, którym muzycy byli zafascynowani. Zespół od początku swojego istnienia przede wszystkim komponował i pisał własne utwory. Czasami jednak korzystał z twórczości Kazimierza Przerwy-Tetmajera.

- Jego twórczość najlepiej opisywała nasze uczucia i postrzeganie świata - stwierdził Sławek Matuszak. - Próby zespołu odbywały się u mnie w garażu. Pomimo tego, że przez cały rok intensywnych prób graliśmy na kiepskim sprzęcie, to myśleliśmy tylko o tym, by zagrać gdziekolwiek swój pierwszy koncert i żeby nie zabrakło nam kasy na fajki (śmiech).

W lutym 2001 roku z zespołu odchodzi Rafał Formella. W tym samym czasie dołączają Bartosz Cirocki (bas) oraz Michał Formella (perkusja). Przed nimi było bardzo dużo pracy, bowiem Bartek i Michał dopiero zaczynali swoją przygodę z muzyką. Do Sławka należało więc trzymanie steru w zespole.

W końcu nastała ich wymarzona chwila. Po 11 miesiącach ciężkich i intensywnych ćwiczeń zagrali swój pierwszy koncert w Klubie Profilaktyki Środowiskowej Eło w Kartuzach.

- Godzinny występ zrekompensował nam całoroczną pracę - powiedział Sławek. - Najważniejsze było to, że dzieciaki szalały przy naszej muzyce. Jakiś czas później zaczęliśmy współpracę z Centrum Kultury w Kartuzach. Wtedy to poznaliśmy niesamowitego człowieka, Adama Gorlikowskiego, który stał się naszym opiekunem, akustykiem, menadżerem, kierowcą i przyjacielem. On nagrał nam nasze pierwsze demo.

Od tej chwili ich rozwój nabrał dynamiki. Zaczęli grać coraz więcej koncertów. Między innymi w 2001 roku - support przed Closterkeller w Kartuzach i support przed Małgorzatą Ostrowską w Gdańsku, w 2002 roku - koncert na Truskawkobraniu w Brodnicy Górnej, a w 2003 roku - support przed Łzami w Gdyni.

- Udało nam się poznać wielu ciekawych ludzi - oznajmił Sławek. - Między innymi tę osobą jest Jarek Bielawski, który świetnie gra na perkusji i co ważniejsze - posiada sprzęt do nagrywania bardziej ambitnego demo. Dzięki temu nagraliśmy osiem utworów. Byliśmy naprawdę dumni.

W 2004 roku z zespołu odchodzi basista oraz perkusista. Jednak w kwietniu tego roku zespołowi udało się zagrać jeszcze jeden koncert. Hype w składzie Dorota i Sławek oraz gościnnie Andrzej Teszner (pianino) zagrali w kartuskim Centrum Kultury z okazji 10 rocznicy śmierci Kurta Cobaina. Od tamtej pory do września 2005 roku Hype milczało.

We wrześniu 2005 roku zespół nawiązał kontakt z Małą Sceną w Żukowie. Po kilku miesiącach do Hype dołączają Mateusz Mrozewski (gitara), Jarek Bielawski (perkusja) oraz Grzegorz Ciesielski (bas). Zespół mógł kontynuować swoją pracę. Narodziło się wiele pomysłów. Efektem tego jest płyta pt. "Jestem", która ukazała się w lutym br. oraz trzecie miejsce na Przeglądzie Zespołów i Wokalistów Rockowych 2007.

- W przyszłości planujemy być sławni i bogaci, a na razie ostrzymy kredki, bo chcemy namalować coś wielkiego - powiedział Sławek Matuszak.

pio
Aplikacja na Androida

Obserwuj nas na Obserwuje nas na Google NewsGoogle News

Chcesz być na bieżąco z wieściami z naszego portalu? Obserwuj nas na Google News!

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    AniaF - niezalogowany 2007-08-27 09:41:42

    Oczywiście nie będę się z Tobą kłócić, bo pewnie znasz o wiele lepiej moje uczucia i możesz się na ten temat wypowiadać. Chociaż zawsze myślałam, że wiem najlepiej co czuję.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Kulcikriu - niezalogowany 2007-08-26 22:56:37

    lol, chyba nie bardzo rozumiem ale ok, w wypowiadaniu się nie chodzi przecież o to, by rozmówca coś zrozumiał. Wydaje mi się, że "dojrzewanie do muzyki" to abstrakcyjne i nielogiczne określenie. No i mamy podstawę do filozoficznych rozważań o muzyce. Punkowo-dubowy Alians i artyści jazzowi: Możdżer, Daniellson, Fresco to niesamowicie odległe brzmienia, zarazem bardzo sobie bliskie. Zrozumienie tej teorii nie jest specjalnie trudne i dojrzewaniem do muzyki nazwałbym raczej kształtowanie własnych poglądów a nie zmianę gustu. Wracając do tematu... Hype uważam za świetną kapelę, mającą wszystko co powinien mieć profesjonalny band. Lubię ich za to, że dobrze grają i mają ciekawe pomysły. Jednak brakuje im tego, czego brak większości znanych zespołów - oryginalności na wysokim poziomie. Ale to już jest rzecz gustu. Hype to świetna kapela rockowa, cóż jednak począć z faktem, że kapele rockowe potrafią przetrwać przez jedną, góra dwie płyty?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    AniaF - niezalogowany 2007-08-26 14:45:47

    Do muzyki Hype trzeba dojrzeć. Ja potrzebowałam na to pięć długich lat, ale teraz jestem dumna, że słucham ich twórczości. Jest w niej coś wyjątkowego, coś co pozwala mi na chwilę przystopować i pomyśleć. Życzę sukcesów zespołowi... a przede wszystkim Dorocie i Sławkowi ;) [ Dodano: Nie 26 Sie, 2007 15:01 ] Dodać chciałam tylko, że na www.hype.net.pl i www.hype.prv.pl można poczytać o nich dużo więcej a także ściągnąć ich kawałki. Gorąco polecam ;)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.



Reklama

Wideo Kartuzy.info




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości